fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Motobiznes

Francuski silnik ratuje Tychy

Do końca grudnia 2019 r. z linii produkcyjnych tyskiej fabryki zjedzie 267 tys. silników Turbo PureTech
PAP, Andrzej Grygiel
Uruchomiona w czwartek tyska fabryka PSA umacnia znaczenie Polski jako kluczowego dostawcy nowoczesnych jednostek napędowych dla europejskich producentów samochodów.

Modernizacja fabryki w Tychach kosztowała 250 mln euro. To obecnie jeden z trzech zakładów PSA na świecie (obok Francji i Chin), w których produkowane są silniki Turbo PureTech, cztery razy z rzędu nagradzane prestiżowym tytułem „Engine of the Year". Do końca grudnia z linii produkcyjnych tyskiej fabryki zjedzie 267 tys. tych jednostek napędowych. Jednak zdolności wytwórcze fabryki będą znacznie większe – sięgną 460 tys. silników rocznie.

Koło ratunkowe

Ta fabryka zaczyna swoje drugie życie – powiedziała Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii na czwartkowej uroczystości uruchomienia produkcji. Wybudowany w 1999 r. zakład początkowo należał do japońskiego koncernu Isuzu, a w pierwszej połowie obecnej dekady jedynym jego właścicielem stał się General Motors. Produkowano tu silniki Diesla m.in. dla astry z Gliwic. Pięć lat temu Amerykanie ogłosili, że w roku 2017 zaczną tu produkować 4-cylindrowe jednostki przeznaczone dla opli Astra, Insignia i Meriva. Miała to być cała rodzina silników o pojemności 1,6 litra, mocy od 95 do 136 koni mechanicznych, bardzo wytrzymałych i oszczędnych. Jednak przejęcie Opla przez Francuzów przekreśliło te plany. Obawiano się, że zakład zostanie definitywnie zamknięty. Decyzja PSA o ulokowaniu w nim produkcji Turbo PureTech okazała się kołem ratunkowym.

Jak powiedział Carlos Tavares, prezes Grupy PSA, który w czwartek przyjechał do Tychów, zakład ma przed sobą przyszłość i przyczyni się do wzrostu produkcji francuskiego koncernu. – Obiekt przeorganizowano na potrzeby produkcji silników do pojazdów pięciu naszych marek i zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania klientów – powiedział Tavares. Podkreślił, że do wyboru Tychów na produkcję PureTech przyczyniła się zdolność załogi do zwiększania wydajności. – W naszej branży liczy się tylko produktywność i efektywność. I tylko to może nas chronić – dodał.

Tyska inwestycja PSA umacnia rolę Polski na europejskiej mapie producentów nowoczesnych jednostek napędowych dla europejskich fabryk samochodów. Blisko 500 tys. silników będzie co roku wyjeżdżać z fabryki Daimlera w Jaworze, która zacznie produkować w czerwcu. W połowie ub. roku produkcję nowej generacji silników benzynowych rozpoczęła w Bielsku-Białej fabryka FCA Powertrain.

Dwa razy więcej

Nowa linia produkcyjna bielskich zakładów może wytwarzać do 200 tys. silników rocznie. Do końca 2019 roku planowane jest uruchomienie drugiej linii, dzięki której zdolności fabryki wzrosną do 400 tys. sztuk rocznie. Z kolei obecny rok będzie pierwszym pełnym rokiem produkcji napędów hybrydowych w należącej do Toyoty fabryce w Wałbrzychu. W roku 2020 ten japoński koncern zacznie produkować benzynowe silniki w zakładzie w Jelczu-Laskowicach.

Zdaniem Krzysztofa Sengera, p.o. prezesa Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH), wybór Polski na pierwszą poza Francją europejską lokalizację produkcji najnowocześniejszego silnika PSA dowodzi znaczenia naszego kraju w europejskiej i globalnej motoryzacji. – Polska jest coraz bardziej kojarzona z miejscem na inwestycje w nowe technologie branży samochodowej – uważa Senger.

Według resortu przedsiębiorczości i technologii przemysł samochodowy odpowiada za ok. 8 proc. polskiego PKB. Rekordowo rośnie zatrudnienie. Firma analityczna AutomotiveSupplliers.pl szacuje liczbę pracujących przy produkcji motoryzacyjnej na ponad 202 tys. osób.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA