Reklama

Chińczycy polecieli na Marsa. Ruszyła misja Tianwen-1

Chiny rozpoczęły w czwartek swoją misję na Marsa. Na pokładzie rakiety znalazły się trzy urządzenia: sonda i lądownik z łazikiem, który będzie szukał śladów życia.

Aktualizacja: 23.07.2020 10:38 Publikacja: 23.07.2020 08:05

Chińczycy polecieli na Marsa. Ruszyła misja Tianwen-1

Foto: AFP

qm

Misja Tianwen-1, czyli „poszukiwanie niebiańskiej prawdy”, rozpoczęła się w czwartek udanym wystrzeleniem rakiety Chang Zheng 5 („Długi marsz”) z wyspy Hajnan na Morzu Południowochińskim . To już drugi w tym tygodniu lot na Marsa. Wcześniej, w poniedziałek, swoją misję rozpoczęły Zjednoczone Emiraty Arabskie. Z kolei w przyszłym tygodniu Stany Zjednoczone wysyłają Perseverance, najbardziej zaawansowany łazik marsjański w historii, z Przylądka Canaveral na Florydzie.

Chiński statek kosmiczny - z orbiterem i łazikiem - dotrze na Marsa, podobnie jak inne, w ciągu siedmiu miesięcy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Tianwen-1 będzie szukać na „Czerwonej Planecie” podziemnej wody, a także dowodów na ewentualne istnienie tam w przeszłości życia.

To nie pierwsza marsjańska sonda Chin. W 2011 roku chiński orbiter towarzyszył rosyjskiej misji, wysłanej z Bajkonuru. Ale po awarii silnika, mającego umożliwić dotarcie na Marsa, sonda spłonęła w atmosferze ziemskiej.

Tym razem Chiny zajmują się wszystkim same same.

Reklama
Reklama

Tajny program kosmiczny Chin rozwija się bardzo szybko w ostatnich dziesięcioleciach. W 2003 Yang Liwei został pierwszym chińskim astronautą, a w zeszłym roku Chang’e-4 został pierwszym statkiem kosmicznym w historii, który wylądował po drugiej stronie Księżyca.

Lądowanie na Marsie jest niezwykle trudne. Udało się to dotąd tylko Stanom Zjednoczonym, których urządzenia od 1976 roku lądowały na Marsie 8 razy. Łaziki InSight i Curiosity działają do dziś. Sześć innych statków kosmicznych bada Marsa z orbity: trzy amerykańskie, dwa europejskie i jeden z Indii.

Próba lądowania Tianwen-1 ma nastąpić w kwietniu lub maju. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, oczekuje się, że 240-kilogramowy łazik, zasilany energią słoneczną, będzie działał przez około trzy miesiące, a orbiter przez dwa lata.

Kosmos
„Zbyt silny, by mógł być prawdziwy". Astronomowie odkryli coś, czego teoretycznie nie powinno być
Kosmos
Wielkie rozczarowanie na księżycu Jowisza? Nowe badania podważają stare teorie
Kosmos
Problemy w kosmosie. NASA może skrócić misję astronautów
Kosmos
Przełom w astronomii. Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego wyznaczyli masę planety swobodnej
Kosmos
Astronomowie odkryli zagadkowy obiekt. „Nikt tego wcześniej nie widział”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama