fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Polacy chcą, by Kościół opracował raport o pedofilii

Pixabay
Ponad połowa badanych chce, by Kościół opracował raport o nadużyciach.

Temat pedofilii wśród duchownych w ostatnich tygodniach nie znika z czołówek światowych mediów. Na światło dzienne wyszła niedawno kolejna afera w USA, o przymykanie oczu na problem oskarżono m.in. papieża Franciszka. Wychodzące na jaw przypadki molestowania nieletnich przez księży spowodowały, że w kryzysie znalazł się Kościół w Irlandii, raport na temat pedofilii opracowano w Niemczech.

W ubiegłym tygodniu o liczbie ujawnionych przypadków molestowania seksualnego nieletnich przez duchownych w ich diecezjach poinformowali biskup płocki Piotr Libera oraz biskup polowy Józef Guzdek.

– Nie uchylamy się od odpowiedzialności za popełnione przestępstwa. Egzekwowanie zasady „zero tolerancji wobec zachowań pedofilnych" było i jest nadal moim priorytetem. W diecezji płockiej nie ma miejsca na przestępstwa seksualne duchownych – mówił bp Libera i podawał, że w diecezji płockiej od 2007 r. było dziewięć przypadków molestowania nieletnich przez duchownych.

Z kolei biskup polowy w specjalnym oświadczeniu podał, że w diecezji wojskowej od 2010 r. były trzy takie zdarzenia.

Czekanie na raport

Według informacji „Rz" z zamiarem upublicznienia takich danych nosi się jeszcze kilku innych hierarchów, ale nie ma co do tego zgody w całym Episkopacie Polski. Tymczasem jak wynika z badania IBRiS dla „Rz", większość Polaków (51 proc.) dobrze ocenia dążenia kilku biskupów do tego, by raport o skali pedofilii w polskim Kościele powstał. Tylko 13 proc. uważa ten pomysł za zły, a 23 proc. nie potrafi go ocenić ani dobrze, ani źle.

Oczekiwanie na taki raport najwyraźniej widoczne jest w gronie tych, którzy uważają się za niewierzących (65 proc.). Ale czekają na niego także osoby wierzące. Począwszy od praktykujących regularnie (48 proc.), przez bywających w kościele od czasu do czasu (50 proc.), po tych, którzy wierzą, lecz nie praktykują (50 proc.).

Transparentność

Aż 73 proc. badanych jest zdania, że problemy pedofilii władze kościelne powinny rozwiązywać z pełną jawnością na każdym etapie (począwszy od diagnozy, poprzez wdrażanie środków zaradczych, jak i ocenę efektów). Jedynie 10 proc. jest zdania, że Kościół powinien temat rozwiązać wewnętrznie i bez rozgłosu.

Jawności – podobnie jak raportu o skali pedofilii – najczęściej wypatrują niewierzący (82 proc.) oraz wierzący, lecz niepraktykujący (81 proc.). Nie oznacza to, że nie chcą jej ci, którzy udział w praktykach religijnych biorą regularnie lub tylko czasami. W pierwszej grupie odsetek „za" wynosi 61 proc., w drugiej – 65 proc.

– Widać wyraźnie, że wśród ludzi jest oczekiwanie większej transparentności działania – komentuje ks. Piotr Studnicki z krakowskiego Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum, które opracowało programy prewencji nadużyć seksualnych i prowadzi w tym zakresie szkolenia dla duchownych.

– Choć Kościół w temacie pedofilii robi dużo, to jednak w społeczeństwie jest duży deficyt informacji – mówi ks. Studnicki i dodaje, że decyzje biskupów Libery i Guzdka o przekazaniu do wiadomości publicznej informacji o przypadkach nadużyć seksualnych w ich diecezjach są odbierane bardzo dobrze. – Ludzie mają większą pewność tego, że nic nie jest zamiatane pod dywan – tłumaczy.

– Różne przypadki pedofilnych zachowań księży, które ujawniono w ostatnich latach, nadszarpnęły autorytet Kościoła – uzupełnia jeden z księży, który zajmuje się pomocą dla ofiar pedofilów. – Większa jawność miałaby z pewnością działanie oczyszczające – dodaje.

Badanie IBRiS przynosi jeszcze jedną ciekawą informację. Do Polaków nie przemawia serwowana przez część mediów teza o tym, że Kościół jest siedliskiem pedofilów.

Wprawdzie 41 proc. badanych uważa, że przypadki pedofilii w środowisku duchownych zdarzają się częściej niż w całym społeczeństwie (w tym 12 proc. uważa tak zdecydowanie), to jednak aż 49 proc. jest zdania, że odsetek pedofilów jest wśród księży mniej więcej taki sam lub mniejszy.

Ostrożni w ocenach

O tym, że pedofilów wśród księży jest więcej niż w całym społeczeństwie, przekonani są głównie wierzący, lecz niepraktykujący (53 proc.) oraz osoby niewierzące (43 proc.).

Wierzący i praktykujący oraz praktykujący nieregularnie są bardziej powściągliwi w tych ocenach. Grupa regularnie uczestniczących w praktykach religijnych jest podzielona: 39 proc. jest zdania, że pedofilów wśród księży jest więcej niż w całym społeczeństwie, a 43 proc. uważa, że odsetek ten nie odbiega znacznie lub jest mniejszy niż u ogółu. W grupie tej najwięcej jest jednak tych, którzy nie potrafią zająć stanowiska w tej sprawie (18 proc.). Natomiast aż 70 proc. praktykujących od czasu do czasu uważa, że przypadki pedofilii wśród duchowieństwa są mniej więcej takie same lub mniejsze.

We wtorek w Płocku na posiedzeniu plenarnym spotka się Episkopat Polski. Jednym z tematów będzie prewencja nadużyć seksualnych wobec małoletnich. – Temat ten będzie poruszony w wymiarze oceny działań prewencyjnych Kościoła w Polsce i szukania nowych dróg rozwiązań, zarówno w relacji do osób duchownych, jak i do ofiar przestępstw – poinformował bp Artur G. Miziński, sekretarz generalny episkopatu. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA