fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Klient niewypłacalnego biura podróży może sam iść do sądu z roszczeniem

Fotorzepa/Sławomir Mielnik
Klient niewypłacalnego biura podróży może sam żądać zwrotu wpłaty na niewykonaną wycieczkę.

Najnowsza uchwała Sądu Najwyższego jest istotna dla poszkodowanych przez bankructwo firm turystycznych, zwłaszcza gdy działania marszałka województwa nie są skuteczne.

Mariusz Wojdan, ksiądz organizujący pielgrzymkę dla 44 osób do Szwecji, tuż przed wyjazdem dowiedział się od właścicielki biura turystycznego, że wycieczki nie będzie, bo jej firma ma problemy finansowe. Zobowiązała się zwrócić wpłacone ok. 200 tys. zł. Po kilku miesiącach oświadczyła, że jest niewypłacalna.

Marszałek województwa dolnośląskiego wystąpił do Signal Iduna, w którym biuro miało wykupioną wymaganą ustawą o turystyce gwarancję, by zwrócił klientom wpłacone kwoty, ale towarzystwo odmówiło, wskazując, że w tym czasie biuro było jeszcze wypłacalne. Poza tym beneficjentem gwarancji jest marszałek i tylko on może żądać zwrotu zaliczek.

Beneficjent gwarancji

Sąd Rejonowy zasądził, żądaną kwotę, a Sąd Okręgowy w Krakowie powziął wątpliwości, czy klient niewypłacalnego biura podróży może sam dochodzić od ubezpieczyciela świadczeń z gwarancji zawartej według wzoru z załącznika nr 2 do rozporządzenia ministra sportu i turystyki z 21 kwietnia 2011 r., który zaczyna się: „Beneficjent Gwarancji: Marszałek Województwa ...".

Zgodnie z art. 5 ust. 5 ustawy o turystyce marszałek województwa jest uprawniony do występowania na rzecz klientów w sprawach wypłat z gwarancji czy polisy turystycznej dla biura.

Pełnomocnik towarzystwa mec. Michał Surwiłło wskazywał przed SN, że wydatki turystów nieudanych imprez są w praktyce refundowane w 30–40 proc., marszałek musi zatem nad tym panować, by zapewnić proporcjonalne ich wypłaty. Natomiast adw. Piotr Wojdan, pełnomocnik powoda, wskazywał, że gdyby odmówić mu prawa do złożenia pozwu, to byłby na łasce marszałka i jego urzędników.

Gdy marszałek nie da rady

Sąd Najwyższy przychylił się do tego stanowiska.

– Indywidualny turysta też ma prawo domagać się zwrotu wpłat za nieudaną imprezę – powiedziała sędzia SN Irena Gromska-Szuster. – Taki standard nakłada wspomniana dyrektywa i orzecznictwo ETS.

W rekordowym 2012 r. upadło 15 biur, aż w trzech zabrakło środków na sprowadzenie turystów do kraju, nie wspominając o zwrocie przedpłat klientom, którzy nie zdążyli wyjechać. W zeszłym roku bankructwo ogłosiły tylko trzy, ale choć gwarancje na wypadek upadłości zostały podniesione, klienci biur podróży wciąż mogą nie odzyskać pieniędzy.

– Zdarza się, że biura wykupują zbyt niskie gwarancje, zaniżając np. swoje przychody. Po bankructwie okazuje się, że roszczenia klientów je przewyższają. Nie mogą więc liczyć na pełny zwrot pieniędzy, choć zgodnie z unijnym prawem powinni go dostać – podkreśla prof. Hanna Zawistowska z Katedry Turystyki SGH.

Problem ma rozwiązać nowelizacja ustawy o usługach turystycznych przygotowana przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Roszczenia klientów będzie dodatkowo zabezpieczał Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. Środki w nim zgromadzone zostaną uruchomione, jeśli marszałkowi województwa zabraknie funduszy na sprowadzenie turystów do kraju lub zwrot pieniędzy za odwołaną imprezę turystyczną. Szacuje się, że biuro podróży będzie odprowadzać od każdej wycieczki 15 lub 10 zł – w zależności od celu podróży – do funduszu.

Sygnatura akt: III CZP 18/16

Opinia dla „Rz"

prof. Mirosław Nesterowicz, Uniwersytet Mikołaja Kopernika

To bardzo istotna uchwała dla klientów biur turystycznych, która jasno potwierdza, co zresztą wynika z unijnej dyrektywy w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek, a zwłaszcza orzeczeń TS UE, że turyście należy się pełna refundacja kosztów nieudanej imprezy turystycznej, co więcej, może ich dochodzić bezpośrednio w sądzie. To, że w Polsce ubezpieczenia wykupywane przez biura turystyczne nie wystarczają na pełne odszkodowania dla wycieczkowiczów, potwierdza, że implementacja dyrektywy była niepełna. Jeśli ta wada nie zostanie usunięta, klienci tych biur będą mogli domagać się odszkodowania w sądzie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA