fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Jakie są najczęstsze powody rezygnacji z pracy

123RF
„Dzień dobry, odchodzę. To moje wypowiedzenie". To zdanie zazwyczaj oznacza duże problemy dla pracodawcy. W czasach rynku pracownika i utrudnień związanych z rekrutacją stało się wręcz nocnym koszmarem manedżerów. Co zrobić, by wyprzedzić taki ruch? Przede wszystkim warto zdać sobie sprawę, jakie są najczęstsze powody odejścia pracowników.

Przeprowadzenie skutecznej rekrutacji to zaledwie część sukcesu. Prawdziwym wyzwaniem dla pracodawców jest utrzymanie pracownika, czyli zapewnienie mu optymalnych warunków na wszystkich możliwych płaszczyznach współpracy. Celem jest sprawienie, by nie rozglądał się za innymi ofertami, tylko poświęcił swoją energię na realizację powierzonych mu zadań. Co w takim razie sprawia, że pracownik decyduje się odejść? Dlaczego przestaje być zadowolony z pracy i umowy, na którą wcześniej sam się zdecydował?

Większość z nas chce się rozwijać w pracy. Motywacje są różne, dlatego kluczowa jest diagnoza – menedżer powinien ustalić, jakie są potrzeby pracownika w tej materii. Kluczowe są w tym przypadku umiejętności miękkie, budowanie otwartych relacji, których efektem jest przejrzysta komunikacja. Dobrym pomysłem jest prowadzenie cyklicznych spotkań z pracownikami, podczas których mogą w nieskrępowany sposób wyartykułować swoje oczekiwania.

Co pracownicy rozumieją przez rozwój? Dla jednych to awans, dla innych – wyzwania i odpowiednio ambitne zadania, możliwość zdobywania dodatkowych doświadczeń czy udział w warsztatach i szkoleniach. To trzeba ustalić, by charakter ewentualnej propozycji był dostosowany do oczekiwań pracownika. Firma nie zawsze ma możliwość zaoferowania mu odpowiedniego rozwiązania, np. awansu; ważna wtedy jest komunikacja. Gdy pracownik wie, że jego szef ma taką świadomość, będzie w stanie poczekać. Ważna wskazówka dla menedżera: zanim zatrudnisz osobę z zewnątrz upewnij się, czy na pewno nie możesz powierzyć nowych zadań komuś z zespołu. Możesz wtedy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Nie ma co się oszukiwać, wynagrodzenie to jedna z podstawowych motywacji do pracy. I nie ma w tym nic złego. Pracodawca powinien monitorować raporty płacowe by wiedzieć, co w danym momencie oferuje rynek. (...)

Wtedy, o ile firma ma takie możliwości, może zawczasu dostosować warunki płacowe do realiów i nie dopuścić do sytuacji, w której cyfry spowodują exodus pracowników. Oczywiście nie w tym rzecz, by pokornie realizować nierealistyczne żądania pracowników. Ci, którzy oczekują warunków nieadekwatnych do swoich kompetencji, prawdopodobnie nigdzie ich nie otrzymają. Warto jednak trzymać rękę na pulsie, zwłaszcza w przypadku osób nieśmiałych, które z własnej inicjatywy nie poproszą o podwyżkę.

Oprócz pieniędzy liczą się również benefity. Nie ma sensu rozpisywać się o oczywistych standardach, jak opieka medyczna czy pakiet sportowy. Do tego standardu w ostatnich latach dołączył elastyczny czas pracy, możliwość pracy w formule home office (przynajmniej w części). Świadczenia dodatkowe to pole popisu dla kreatywności działów HR. Masaże w pracy, pomoc prawna, konkursy z ekskluzywnymi wycieczkami, opieka medyczna na miejscu, żłobek finansowany przez pracodawcę, dzień wolny w urodziny, a może szkolenie z bezpiecznej jazdy? Czemu nie.

Paulina Kaleta, senior recruiter, Goldman Recruitment

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA