fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Rocznica likwidacji żydowskich gett

Ruiny getta w Warszawie
digitalcollections.nypl.org
W Warszawie i Bełchatowie zorganizowane zostaną obchody rocznicy likwidacji gett żydowskich.

22 lipca Żydowski Instytut Historyczny organizuje Marsz Pamięci. W ten sposób chce oddać hołd 300 tysiącom Żydów, których Niemcy zamordowali w Treblince.

77 lat temu rozpoczęli oni deportację mieszkańców warszawskiego getta do obozu zagłady. Przez ponad dwa miesiące codziennie z Umschlagplatzu wywozili wagonami towarowymi po pięć, siedem tysięcy Żydów z Warszawy i okolicznych miejscowości.

Czytaj także: Mali szmuglerzy z getta

Marsz Pamięci ruszy 22 lipca o godz. 18 spod pomnika na Umschlagplatzu. Jego uczestnicy przejdą ulicami Stawki, Karmelicką, Nowolipki, Jana Pawła II, Elektoralną i Chłodną i dojdą do ul. Waliców, gdzie przed wojną mieszkał Władysław Szlengel. Tam uczestnicy marszu wysłuchają jego utworów w aranżacjach muzycznych. Uczestnicy marszu w dłoniach będą nieść „wstążki pamięci" z imionami zamordowanych warszawskich Żydów.

Po raz pierwszy uroczystości związane z likwidacją getta zostaną zorganizowane także w Bełchatowie – informuje nas Dariusz Zalewski z Fundacji WiP. Swój przyjazd potwierdzili potomkowie bełchatowskich Żydów z Izraela, USA, Australii i Szwecji.

Uroczystości zaplanowane są na 18 sierpnia, wezmą w nich udział przedstawiciele samorządu. Planowana jest modlitwa ekumeniczna na cmentarzu żydowskim w Bełchatowie, sesja naukowa oraz koncert muzyki żydowskiej.

Bełchatów był wyjątkowym miejsce dla Żydów, bowiem w XIX w. należał do grupy 246 miast, w których nie podlegali oni ograniczeniom co do osiedlania się, gdyż była to prywatna własność rodu Kaczkowskich. Właściciele, chcąc rozwinąć przemysł i handel, zaprosili do miasta zamożnych Żydów, którym podarowali place pod budynki, cmentarz i bóżnicę.

Od 1864 r. stanowili oni 80 proc. ogółu ludności. Prowadzili m.in. zakłady tkackie, tartak parowy, sklepy.

Już we wrześniu 1939 r. Niemcy rozpoczęli represje wobec społeczności żydowskiej. Zmuszali ją do przymusowej pracy, wprowadzili zakaz pracy w handlu i rzemiośle przez Żydów. Niemcy spalili synagogę i święte księgi.

Jak opisuje portal Wirtualny Sztetl, 1 marca 1941 r. utworzono dla ludności żydowskiej getto, które mieściło się w granicach dzisiejszych ulic: Fabrycznej, Pabianickiej, Sienkiewicza oraz placu Narutowicza. „Na terenie getta wolno było chodzić tylko po jednej stronie ulicy w określonych godzinach. Dzielnica żydowska nie została ogrodzona, co umożliwiało przemyt żywności i towarów, czym zajmowało się kilka grup Żydów i Polaków" – czytamy na tym portalu. W mieście panowały złe warunki sanitarne. M.in. z powodu ograniczonego dostępu do wody pitnej w getcie wybuchła epidemia tyfusu plamistego.

W sierpniu 1942 r. Niemcy stopniowo zaczęli likwidować getto. Prezesa Judenratu Bogdańskiego wywieźli do obozu w Radogoszczy. 11 sierpnia wywieźli z getta warsztaty krawieckie, a 15 sierpnia część mieszkańców przewieźli do getta w Łodzi. W następnych dniach cała ludność żydowska została załadowana na samochody i wywieziona do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem. Jak podaje Wirtualny Sztetl, wojnę przeżyło ok. 400 przedwojennych bełchatowskich Żydów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA