fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Prokurator nie chce śledztwa w sprawie "lżenia narodu polskiego"

Katarzyna Markusz
archiwum prywatne
Prokuratura dla Warszawy–Ochota umorzyła postępowanie w sprawie lżenia narodu polskiego. Zawiadomienie przeciwko redaktor naczelnej portalu Jewish.pl złożył Instytut Walki z Antypolonizmem Verba Veritatis.

O umorzeniu postępowania poinformowała „Rzeczpospolitą" Aleksandra Skrzyniarz rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

„Uprzejmie informuję, że przedmiotowe postępowanie zakończone zostało postanowieniem o umorzeniu śledztwa stosownie do treści art. 17 par. 1 pkt 2 k.p.k. (wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego). Podstawą jego wszczęcia było zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zawiadomienie to nie pochodziło od osoby fizycznej. W śledztwie nikomu nie przedstawiono zarzutów" – stwierdziła Aleksandra Skrzyniarz.

Postępowanie zostało wszczęte na wniosek Instytutu Walki z Antypolonizmem Verba Veritatis, który korzysta ze środków Funduszu Sprawiedliwości. Dotyczyło ono rzekomego lżenia narodu polskiego przez doktorantkę PAN Katarzynę Markusz, która prowadzi portal Jewish.pl.

Postępowanie dotyczyło artykułu opublikowany w „Krytyce Politycznej" w którym autorka napisała: „Czy doczekamy dnia, w którym polska władza również przyzna, że niechęć do Żydów była wśród Polaków nagminna, a polski współudział w Zagładzie jest faktem historycznym?".

Katarzyna Markusz została przesłuchana w tej sprawie przez policję.

Rzeczniczka Instytutu Verba Veritatis Agata Witkowska wyjaśniła nam, że Instytut Verba Veritatis jest projektem realizowanym przez Fundację Polskiego Państwa Podziemnego.

„Fundacja złożyła projekt do Funduszu Sprawiedliwości jako jedna z wielu podmiotów i w drodze konkursu zostały przyznane środki na to zadanie" – poinformowała. I dodała, że „celem instytutu nie jest dzielić, ale dołożyć wszelkich starań żeby historia Polski, która jest powodem wielu sporów, łączyła Polaków. Żebyśmy wspólnie mogli być z niej dumni i wspólnie wyciągnąć wnioski z tego co chwały Polakom nie przynosi. Oskarżanie Fundacji jako narzędzia partii rządzącej są krzywdzące i nieprawdziwe, ponadto bardzo niekorzystnie wpływają na zadanie, które chcemy wykonać, a które jest bardzo trudne. Nazwa Instytutu nie do końca oddaje szereg działań, które robimy. Oprócz działań związanych z przeciwdziałaniem antypolonizmowi i fałszowaniu historii przygotowujemy tez seminaria, konferencje, materiały edukacyjne, reportaże związane z szerokorozumianą wiedzą o społeczeństwie, a także aktualną sytuacją w kraju i na świecie".

Witkowska przyznała, że Instytut do Walki z Antypolonizmem Verba Veritatis złożyło zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa stypizowanego w art. 133 KK w zw. z art.257 Kk.

„W ramach realizowania zadania konkursowego, ale też misji instytutu nie możemy pozostać obojętni na oskarżenia wobec Polski i Polaków które nas znieważają. Przypisywanie Polsce współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez niemieckich okupantów, jak również twierdzenie, iż niechęć Polaków do Żydów była nagminna w sytuacji gdy wielu Polaków w czasie II wojny Światowej niejednokrotnie narażało, a nawet poświęcało swoje życie i swoich rodzin pomagając Żydom, w sposób wyjątkowo niesprawiedliwy godzi w nasz Naród. W rzeczywistości szkodliwość takich czynów jest znacznie większa ponieważ jest to fałszowanie historii i szerzenie obrazu "polaka prześladowcy" na arenie międzynarodowej, kiedy to właśnie ten Polak wyruszył przed II wojną światową w świat domagając się wsparcia od środowisk międzynarodowych dla prześladowanej przez nazistów ludności żydowskiej mieszkającej w Polsce" (pisownia oryginalna – red.) – napisała rzeczniczka w odpowiedzi do „Rzeczpospolitej"

"Instytut to projekt realizowany przez Fundację Polskiego Państwa Podziemnego ze środków Funduszu Sprawiedliwości przyznanych w drodze konkursu" – dodała Agata Witkowska

Chodzi o VI konkurs na „przeciwdziałanie przyczynom przestępczości". Opiewał on łącznie na 12,5 mln złotych. Pieniądze z tego konkursu powinny zasilić siedem organizacji pozarządowych do 2023 roku. W grupie tej jest m.in. Fundacja Polskiego Państwa Podziemnego, Fundacja Lux Veritatis, Fundacja Strażnik Pamięci. Nie wiadomo ile dokładnie z tej kwoty trafiło do Fundacji Polskiego Państwa Podziemnego. Ministerstwo nie podało bowiem informacji o podziale przyznanych dotacji na poszczególne projekty.

W obronie dziennikarki stanął m.in. rabin Michael Schudrich. W oświadczeniu stwierdził, że w ostatnim czasie „nasilają się próby represji wobec historyków i dziennikarzy, którzy usiłują rzetelnie przedstawić losy polskich Żydów pod okupacją niemiecką".

„Wolelibyśmy, żeby nasza historia wyglądała tak różowo, jak ktoś chciałby ją obrazować – ale historia wygląda tak, jak wygląda. Jeżeli prokuratura miałaby w sprawie słów red. Markusz wszcząć śledztwo, powinno ono obejmować także wszystkich sygnatariuszy niniejszego oświadczenia". Pod nim podpisani są też m.in. Marian Turski i Piotr Wiślicki, ze Stowarzyszenia ŻIH, Andrzej Friedman z B'nai B'rith Polska, Aleksandra Leliwa Kopystyńska ze Stowarzyszenia „Dzieci Holocaustu", Jonathan Ornstein i Agata Rakowiecka z Centrum Społeczności Żydowskiej JCC.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA