fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Terroryści? To nie temat na lekcję

W 2013 r. w stołecznym liceum nakręcono film „Wtargnięcie napastnika do szkoły”. Takie pojedyncze przedsięwzięcia nie zastąpią jednak powszechnej edukacji dla bezpieczeństwa
Fotorzepa/Jerzy Dudek
Szkoły nie mają obowiązku uczyć dzieci, jak się zachować w razie ataku. I większość tego nie robi.

– Edukacji dla bezpieczeństwa praktycznie nie ma – uważa Piotr Górski, nauczyciel, koordynator klas mundurowych w warszawskim LO im. Milewicza. W ramach przedmiotu o tej nazwie ledwie jedna godzina jest poświęcona terroryzmowi. Uczniowie poznają jego definicję, ale nie ćwiczą, jak się zachować w razie ataku.

Zdaniem Górskiego szkoły nie mają właściwych kadr, aby przekazywać uczniom wiedzę o zachowaniu się w sytuacjach ekstremalnych, takich jak w piątkowy wieczór w Paryżu.

– Gdyby uczniowie zaliczali temat „terroryzm", otrzymaliby pewnie dobrą ocenę. Ale w sytuacji realnego zagrożenia, gdy emocje biorą górę, gdy wybucha panika, wątpię, aby potrafili sobie poradzić – przyznaje Grażyna Filipiak, dyrektorka LO i Gimnazjum im. Władysława IV w Warszawie. Jej zdaniem trzeba edukować młodzież, bo problem terroryzmu nie ominie Polski. – Powinni to robić fachowcy, np. przedstawiciele służb mundurowych – dodaje.

Zdaniem dr. Łukasza Kistera, eksperta w dziedzinie bezpieczeństwa z Collegium Civitas, uczniowie nie potrafią reagować nie tylko w sytuacjach zagrożenia terrorystycznego, ale także w bardziej błahych, np. po kolizji drogowej czy gdy ktoś zasłabnie na ulicy. – Nie znają sygnałów alarmowych, wydaje im się, że syreny są uruchamiane ot tak sobie – dodaje ekspert.

Jego zdaniem w programach szkolnych powinny być wydzielone godziny na zajęcia dotyczące bezpieczeństwa. – Mogą je prowadzić zarówno przedstawiciele policji, jak i żołnierze czy np. wykładowcy uczelni zajmujący się bezpieczeństwem. MON, MSW, MSZ, Ministerstwo Zdrowia powinny naciskać na resort edukacji, aby w programach kształcenia uczniów znalazły się podstawowe informacje na temat terroryzmu, tego, jak rozpoznać zagrożenie i jak reagować – uważa Kister.

Szkoły ratują się, zapraszając na lekcje o terroryzmie np. strażników miejskich. – Co jakiś czas wraz z policją prowadzimy szkolenia dla szkół, ale także urzędów. Gdy jest zgoda szkoły, organizujemy próbną ewakuację – mówi Grzegorz Szyszka, komendant straży miejskiej w Ostrowie Wlkp.

Warszawska straż miejska prowadzi kilka programów profilaktycznych dla uczniów. Jeden z nich dotyczy m.in. terroryzmu. Zajęcia organizowane są dla piątych klas podstawówek. – Strażnicy informują, jak powinna przebiegać ewakuacja, jak się ustawić, czyich poleceń słuchać. Takie zajęcia trwają godzinę – opisuje Marta Bachórz, kierownik referatu profilaktyki stołecznej straży.

W tym roku chęć udziału w zajęciach zgłosiło ok. 200 szkół.

Urzędnicy MEN zapowiadają, że w szkołach będą się odbywały szkolenia dotyczące postępowania w sytuacjach kryzysowych połączone z próbną ewakuacją uczniów. Mają być przeprowadzone w ramach programu „Bezpieczna+" do 2018 r. Tyle że na razie nie wiadomo nawet, kiedy odbędą się pierwsze. Z informacji, którą otrzymaliśmy od Justyny Sadlak z Ministerstwa Edukacji, wynika, że zajęcia takie przeprowadzą organizacje pozarządowe.

Z kolei MSW przypomina, że warszawski samorząd we współpracy z policją nakręcił film „Wtargnięcie napastnika do szkoły". Było to ponad dwa lata temu, po kolejnych strzelaninach w amerykańskich szkołach (film jest dostępny na YouTube, na kanale Warszawy). Przygotowano też wtedy informator o zagrożeniach terrorystycznych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA