Przywódcy Unii nie przejmują się już zbytnio ultimatami brytyjskiego premiera, tak wiele ich było. Zebrani w ten czwartek i piątek w Brukseli, wcale nie szykowali się do zamknięcia rokowań o przyszłej współpracy między Królestwem i Wspólnotą, choć we wrześniu Boris Johnson zapowiedział, że po 15 października nie zamierza prowadzić negocjacji.
– Na tym szczycie nie spodziewam się przełomu – przyznał Simon Coveney, minister spraw zagranicznych, chyba najbardziej zainteresowanego porozumieniem kraju, Irlandii.