Bezpieczeństwo

Czego nie można robić w hotelu? Hotele wprowadzają wewnętrzne zakazy.

123RF
Niektóre hotele wprowadzają w regulaminach wewnętrzne zakazy, a za ich złamanie przewidują duże kary.

Najczęściej ograniczenia dotyczą możliwości zabrania ze sobą zwierzęcia, ciszy, odwiedzin czy np. spożywania alkoholu lub palenia papierosów na terenie hotelu, w pokojach.

– Zgodnie z  ustawą o usługach turystycznych przedsiębiorcy świadczący usługi hotelarskie w obiektach hotelarskich mogą, w celu zapewnienia porządku oraz bezpieczeństwa klientów i ich mienia, wydawać regulaminy porządkowe wiążące wszystkie osoby przebywające na terenie obiektu – wskazuje mecenas Katarzyna Górna z kancelarii Affre i Wspólnicy. – Mogą się one odnosić w szczególności do ponoszenia odpowiedzialności odszkodowawczej za naruszenie zasad obowiązujących w obiekcie czy też np. za dokonane przez klienta zniszczenia.

Taki regulamin należy traktować jako uzupełnienie umowy zawieranej z klientem.

– Hotel, rozpoczynając działalność, określa zasady świadczenia usług – mówi Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK. – Konsument powinien zapoznać się z tym regulaminem. Dodatkowo umieszczone mogą być w nim jakieś skróty z zasad obowiązujących w konkretnym obiekcie – dodaje.

Złamaniem prawa byłaby więc odmowa udostępnienia konsumentowi regulaminu, gdy chce się z nim zapoznać, a usługodawca mu odmawia.

Mecenas Górna zauważa jednak, że konieczne jest spełnienie wymogów doręczania i publikowania regulaminów (wzorców umowy).

– Zgodnie z art. 384, gdy drugą stroną umowy jest konsument, należy okazać mu taki regulamin przed zawarciem umowy. Samo wywieszenie go w recepcji może sprawić, że zakaz i kara przewidziana za jego naruszenie nie będą dla klienta wiążące – dodaje.

– Oczywiście każdy przypadek jest indywidualny i jeśli zdaniem konsumenta zostało złamane prawo lub czuje się on poszkodowany w związku z postępowaniem hotelu, może sprawę oddać do sądu – stwierdza Małgorzata Cieloch. – Ten zaś może w szczególności orzec, że przewidziana w regulaminie opłata jest zbyt wysoka w stosunku do wyrządzonej szkody.

Opłaty bywają zróżnicowane. W przepadku np. zakazu palenia wynoszą zwykle 300–500 zł, choć zdarzają się i kwoty 1100 zł.

– Trudno jednoznacznie określić maksymalną dopuszczalną karę za naruszenie tego typu zakazów – zauważa mecenas Górna. – Wskazówką może być wysokość kary grzywny za naruszenie zakazu palenia w miejscach publicznych. Adekwatną i proporcjonalną do wagi naruszenia wysokość kary można też spróbować ustalić, biorąc pod uwagę to, ile kosztuje właściciela hotelu usuwanie nieprzyjemnych zapachów – wyjaśnia.

Jak podkreśla Cezary Banasiński z Uniwersytetu Warszawskiego, w tym przypadku należy rozróżnić dwie sytuacje: palenie w wynajętym pokoju i palenie poza nim, ale w miejscu innym niż do tego przeznaczone.

– Ten drugi przypadek podlega ustawowej karze, przewidzianej w ustawie zakazującej palenia w miejscach publicznych. Takie postępowanie może bowiem naruszać prawa osób trzecich przebywających we wspólnej przestrzeni hotelu. Pokój natomiast jest do wyłącznej dyspozycji wynajmującego. Moim zdaniem hotel nie może naliczać tu opłaty na podstawie regulaminu i umowy, bo byłaby to klauzula abuzywna. Jeśli chce zdyscyplinować gości, może ustalić pewne opłaty pokrywające koszty sprzątania lub dochodzić naprawienia szkody, jeśli taka powstała – dodaje.

– Aby uznać dane postanowienie za klauzulę niedozwoloną, musi ono kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy – podkreśla Katarzyna Górna. – Gdy tego rodzaju kara utrzymana jest w rozsądnej wysokości, może być trudno wykazać, że postanowienie regulaminu spełnia przesłanki uznania go za klauzulę abuzywną.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL