fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Frankowy apel banków bez skutku

Fotorzepa, Łukasz Solski
Rząd nie przychylił się do kolejnej prośby sektora o zmianę stanowiska w związku z badaniem sprawy hipotek walutowych przez Trybunał Sprawiedliwości UE.

W lipcu Związek Banków Polskich otrzymał pierwszą odpowiedź od Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w której resort podtrzymał stanowisko rządu sprawie C-260/18 Dziubak, czyli zapytań prejudycjalnych złożonych przez Sąd Okręgowy w Warszawie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie klauzul abuzywnych w umowach hipotek indeksowanych do walut.

Wiceminister wskazał wtedy, że procedura postępowania przed TSUE nie przewiduje możliwości składania uzupełniających uwag na piśmie na obecnym etapie rozpoznawania sprawy, czyli po zamknięciu postępowania pisemnego i ustnego oraz po przedstawieniu opinii przez rzecznika TSUE.

Po tej odpowiedzi bankowa organizacja zadała kolejne pytanie, argumentując, że opinia przedstawiona w połowie maja przez rzecznika generalnego TSUE wprowadziła nowe elementy wpływające zdaniem banków na sprawę, które nie były zgłoszone w pierwotnym wniosku o zbadanie sprawy przez TSUE. Zdaniem ZBP rzecznik nie uwzględnił w opinii polskiego systemu prawnego. Na to ZBP otrzymał odpowiedź od rządu, że jego stanowisko (podobne do majowej opinii rzecznika) jest wiążące i należy tylko oczekiwać na wyrok TSUE. Z najnowszego harmonogramu tej instytucji wynika, że nie należy spodziewać się wyroku przed 26 września. Jest spore prawdopodobieństwo, że będzie zbieżny z opinią rzecznika. Z jego stanowiska wynika m.in., że nie można w umowie zastosować ogólnych przepisów, a to utrudnia znalezienie podstawy prawnej, by zastąpić kurs z tabeli banku kursem NBP.

Korzystny dla klientów wyrok TSUE może przełożyć się na istotny wzrost odsetka sprzyjających klientom wyroków polskich sądów. To z kolei może zachęcić większą liczbę frankowiczów do rozpoczęcia batalii sądowych, które mogą przynieść wzrost pojawiających się dopiero wyroków konwertujących hipoteki na złote po kursie z dnia udzielenia i utrzymania stawki LIBOR CHF. Może też prowadzić do stwierdzenia przez sądy nieważności umów. Analitycy szacują, że to pierwsze rozwiązanie kosztowałoby sektor 70 mld zł, drugie – 90 mld zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA