fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Rejestry nam nie powiedzą, który adwokat lub radca jest zawieszony

Fotorzepa
Mecenasi mający problemy z prawem są trudni do zidentyfikowania w korporacyjnych spisach.

Ponad 8 tys. adwokatów i radców figuruje w samorządowych rejestrach jako nie wykonujący zawodu. Część to emeryci i renciści, inni postanowili zdjąć na jakiś czas togę i szukać spełnienia poza korporacją. Są jednak i tacy, wobec których są prowadzone postępowania karne czy też pion dyscyplinarny lub prokuratura zmusiły ich do czasowego zarzucenia wykonywania zawodu.

Czytaj także: Adwokaci i radcowie na bakier z etyką

Może całkiem dużo

A co wolno adwokatowi w okresie zawieszenia w czynnościach? Adwokat Andrzej Michałowski wskazuje, że choć taki prawnik nie może występować urzędowo, to z pewnością jest uprawniony do przygotowywania projektów dokumentów lub doradzania kolegom, czyli robienia tego, co wolno każdemu prawnikowi spoza korporacji.

– Taki adwokat może być arbitrem w sądzie polubownym, także powiernikiem, czyli może sporo jak na osobę objętą poważnym podejrzeniem – uważa mecenas Michałowski.

Inaczej widzi to adwokat Jerzy Naumann. Jego zdaniem zawieszony mecenas może polegać na swojej przedsiębiorczości i aktywności, ale nowe zajęcie nie może kolidować z nałożonym zakazem. Bo adwokat pozostaje adwokatem, musi dbać o godność zawodu, w przeciwnym razie naraża się na kolejną dyscyplinarkę.

Ale informacja o powodach niewykonywania zawodu nie jest publicznie dostępna i prawników z zarzutami nie zidentyfikują potencjalni klienci.

– Zamieszczana w publikowanym w internecie Krajowym Rejestrze Adwokatów i Aplikantów Adwokackich informacja o statusie oraz zakresie kompetencji adwokata powinna być aktualna i precyzyjna – uważa mec. Naumann. W jego ocenie sformułowanie „adwokat niewykonujący zawodu" nie spełnia tej drugiej przesłanki. – Jest zbiorcze, nazbyt ogólne i może ukrywać istotne dla klienteli informacje – zaznacza.

Jak się okazuje, parę lat temu w adwokaturze zakładano umieszczenie w rejestrze adwokackim zakładki z osobami zawieszonymi. Współpraca z pełnomocnikiem, którym interesuje się pion dyscyplinarny, może doprowadzić do przykrych konsekwencji.

– Taki adwokat nie może występować przed sądami ani urzędami. Inne działania zawodowe może wykonywać, wyłącznie jeśli uzyska stosowne, indywidualne zezwolenie dziekana własnej Rady Adwokackiej; zezwolenie takie precyzuje przedmiot i zakres dozwolonych czynności – wyjaśnia mec. Naumann. I dodaje, że praktyczne skutki działania wbrew tym zasadom są niezmiernie istotne, bo wszelkie podjęte przez niego czynności są nieważne, czyli nie wywołują skutków prawnych. – Rezultat jest więc dramatyczny, np. gdy zastępuje mimo zakazu klienta przed sądem/urzędem, reprezentuje go np. przy podpisywaniu kontraktu, podczas walnego zgromadzenia organu spółki prawa handlowego itd. – wylicza mec. Naumann. – Wszystkie takie czynności są bowiem nieważne z mocy prawa.

Wiedza a stygmatyzacja

Zdaniem adwokata Rafała Dębowskiego, sekretarza Naczelnej Rady Adwokackiej, aktualny kształt rejestru jest prawidłowy.

– Dla klienta informacja, że adwokat nie wykonuje zawodu, jest pełna i zabezpiecza jego interes i interes publiczny. Taki prawnik nie może świadczyć pomocy prawnej. Niezależnie od powodu – mówi. W jego ocenie podawanie informacji o zawieszeniu mogłoby prowadzić do stygmatyzacji nieprzewidzianej prawem o adwokaturze.

W gronie prawników „niewykonujących zawodu" są m.in. pozostający na wolności bohaterowie afery reprywatyzacyjnej, jak mec. Robert Nowaczyk, który niedawno zeznawał przed komisją weryfikacyjną, czy były dziekan stołecznej palestry. Ten ostatni – jak informuje mec. Michał Fertak, rzecznik prasowy warszawskiej rady adwokackiej – jest adwokatem niewykonującym zawodu z powodu tymczasowego zawieszenia orzeczeniem Sądu Dyscyplinarnego.

– Adw. Robert N. jest adwokatem niewykonującym zawodu z uwagi na tymczasowe zawieszenie orzeczeniem sądu dyscyplinarnego oraz zakaz wykonywania zawodu adwokata orzeczony postanowieniem prokuratora prokuratury regionalnej z 9 sierpnia 2018 r. – wylicza mec. Fertak.

Zakaz wykonywania zawodu orzeczono też wobec radcy prawnego Ireneusza D., byłego wicedziekana stołecznych radców, który w warszawskiej prokuraturze usłyszał niedawno zarzuty kryminalne w sprawie niezwiązanej z korporacją. Taka też jest o nim informacja w rejestrze.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA