Przez lata rola obrońcy w procesach karnych była zastrzeżona dla adwokatów. Nie dziwi zatem, że na początku, kiedy radcowie prawni zaczęli występować w sprawach karnych, pomiędzy nimi, a adwokatami (przynajmniej w opinii sędziów) istniała przepaść. Wszak procedura karna to dla wielu, nawet dobrych w swoim fachu radców, była często terra incognita. A jak jest teraz?
Czytaj więcej
Wszyscy muszą reagować na zmiany w otoczeniu, a jeśli potrafią, to powinni je wyprzedzać. Inaczej znikną z rynku. Ta zasada dotyczy wszystkich: i f...
Radcowie w sprawach karnych. „Składają dziwaczne wnioski”
- Muszę powiedzieć, że jest niewiele lepiej. Mimo, że minęło już ładnych parę lat, to nie dostrzegam większego progresu, radcowie odstawali wyraźnie od adwokatów i nadal odstają. Chyba trzeba położyć większy nacisk na szkolenie, bo widzę, że kompletnie nie znają procedury karnej i nie rozumieją jej - mówi sędzia Piotr Mgłosiek z Sądu Rejonowego dla Wrocławia Krzyków.
W czym to się przejawia? Jak mówi sędzia np. w tym, że składają „dziwaczne wnioski” przeniesione z kodeksu postępowania cywilnego, takie jak np. zastrzeżenie do protokołu. – Nie orientują się za bardzo w etapach postępowania. Zgodnie z k.p.k. niektóre wnioski można składać tylko przed otwarciem przewodu sądowego. Gdy tydzień temu zapytałem strony czy chcą złożyć jakieś wnioski przed otwarciem przewodu, radca prawny, który był obrońcą, wstał i zaczął wygłaszać mowę końcową, w której wnosił o uniewinnienie. Musiałem przypomnieć mu, że będzie na to czas dopiero po przeprowadzeniu postępowania dowodowego i zamknięciu przewodu, a nie przed jego rozpoczęciem – opowiada sędzia Mgłosiek.
I dodaje, że 80 proc. radców, którzy występują w jego sprawach, raczej siedzi cicho (być może w obawie przed popełnieniem jakiejś gafy) i odzywa się tylko na pytanie sądu.
Radcowie prawni i ich próby wywarzania otwartych drzwi w sądzie.
Także zdaniem sędziego Rafał Lisaka z Sądu Okręgowego w Krakowie obrońcy - radcy są gorzej przygotowani pod względem merytorycznym. – Czasem lansują jakieś dziwne poglądy, dokonują wykładni, która dla karnisty nie ma żadnego uzasadnienia, bo w orzecznictwie i doktrynie ukształtował się sposób rozumienia danej regulacji. Widać też, że są przesiąknięci procedurą cywilną. Przykładowo, występując jako obrońcy, wnoszą o oddalenie apelacji, jak w postępowaniach cywilnych, zamiast o utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy. To takie szkolne błędy, które adwokatom się raczej nie zdarzają. To wynika pewnie z zaszłości historycznych, bo radcowie jednak byli szkoleni do innego rodzaju spraw gospodarczych i nie wszystko kształceniem ustawicznym można szybko nadrobić – tłumaczy sędzia Lisak.
Czytaj więcej
Samorząd radców prawnych ma nowego-starego lidera. Prezesem Krajowej Rady Radców Prawnych na lata 2024-2028 wybrany został Włodzimierz Chróścik.
Jak dodaje są też różnice, wynikające z przyczyn obiektywnych: radcowie, w przeciwieństwie do adwokatów mogą pracować na etacie, natomiast osoba zatrudniona w ten sposób, nie może pełnić funkcji obrońcy. W przypadku podjęcia zatrudnienia na umowę o pracę, radca musi więc zrezygnować z dalszego wykonywania funkcjo obrońcy, a jeśli pełnił ją z urzędu, to trzeba szukać następnego.
Dobrze wyszkolony radca nie ustępuje adwokatowi
Zupełnie inne doświadczenia ma sędzia Jakub Kościerzyński z Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. – Rzeczywiście na samym początku na sali sądowej było widać ten brak obycia w sprawach karnych. Zdarzały się różne, czasem kuriozalne sytuacje z tym związane. Myślę, że na początku sami radcowie chyba nie do końca zdawali sobie sprawę z tego, że różnice pomiędzy procedurą cywilną a karną są jednak dość istotne, i przychodzili na sprawę z takim nastawieniem „jakoś to będzie”. Natomiast to odległa historia i przynajmniej na podstawie mojej praktyki mogę powiedzieć, że mam do czynienia z radcami prawnymi, którzy nie ustępują wiedzą adwokatom. Występują z powodzeniem i w sprawach karnych i wykroczeniowych – mówi sędzia Kościerzyński.
Jak zaznacza, tak wśród radców jak i wśród adwokatów zdarzają się osoby lepiej i gorzej przygotowane do sprawy, ale to wynika z indywidualnych cech danej osoby. Podobnie ze „szkolnymi błędami”, które zdarzają się tak jednym, jak i drugim. – Poziom przygotowania radców prawnych do występowania w sprawach karnych zależy też od szkoleń, także ustawicznych i na tym tle może dochodzić do jakichś różnic pomiędzy izbami. Widać poziom bydgoskiej izby radców prawnych musi być wysoki – podsumowuje sędzia Kościerzyński.
Czytaj więcej
Poznań, Toruń i Olsztyn to miasta, w których najlepiej kształcą radców prawnych. Zdawalność egzaminu radcowskiego jest tam bowiem najwyższa. Sprawd...