Spotkanie zorganizowano w czasie, gdy przez media przetaczają się wiadomości o planowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmianach w kodeksie postępowania karnego (jako pierwszy o sprawie informował „Dziennik Gazeta Prawna"). Te zakładają natomiast, że prokurator – samodzielnie, bez konieczności wydania postanowienia sądu – będzie mógł decydować o uchyleniu tajemnicy zawodowej adwokackiej, radcowskiej czy lekarskiej w trakcie postępowania przygotowawczego. Rola sądu w tej procedurze ma się sprowadzać do rozpoznania zażalenia na postanowienie prokuratora o zwolnieniu z tajemnicy. Co jednak istotne, wskazane zażalenie skierowane do sądu nie wstrzyma wykonania postanowienia. Rozwiązanie wydaje się więc karkołomne, jeśli weźmie się pod uwagę choćby to, że śledczy zainteresowany jest jak najszybszym zdobyciem dowodów w prowadzonej sprawie. Co z kolei może prowadzić do tego, że będzie dążył do przesłuchania zwolnionego z tajemnicy prawnika, dziennikarza czy lekarza jeszcze przed rozstrzygnięciem zażalenia w tej sprawie przez sąd.

Czytaj także: Tajemnica adwokacka i radcowska: prawnicy nie chcą donosić na klientów

– Ten projekt to faktyczna likwidacja tajemnicy zawodowej – wskazywał Marcin Lewicki, prezes Press Club Polska.

W jego ocenie gdyby kontrowersyjne przepisy weszły w życie, dziennikarze (choć w tym momencie resort sprawiedliwości zapewnia, że zmiany nie dotkną tej profesji) i tak powinni milczeć, chroniąc swoich informatorów oraz pozyskane od nich informacje.

Adwokat Jacek Trela, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, zwrócił uwagę, że planowana zmiana prawa może doprowadzić również do tego, że adwokaci będą zmuszeni zeznawać przeciwko swoim klientom, którym przecież będzie przysługiwać prawo odmowy składania zeznań.

– To oznacza, że iluzją staje się prawo do obrony, prawo do sądu, prawo do posiadania profesjonalnego pełnomocnika czy obrońcy w postępowaniu sądowym – mówił prezes Trela.

Czytaj także: Czy to koniec tajemnicy adwokackiej i dziennikarskiej

Andrzej Marczak, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych, podkreślał, że bardzo by nie chciał, aby obrona tajemnicy zawodowej – dziś prawnie chronionej – po wejściu w życie nowelizacji procedury karnej opierała się na sile charakteru poszczególnych osób, którzy pojawiają się w kręgach prokuratorskiego zainteresowania.

W jego ocenie mechanizm zwalniania z tajemnicy może być nadużywany przez służby i wytyczać im drogę na skróty.

Autopromocja
SZKOLENIE ONLINE

Prawne uwarunkowania prowadzenia e‑sklepu w 2022 roku

WEŹ UDZIAŁ

– Obawiam się, że jeśli przepisy wejdą w życie, najpierw będą wszczynane postępowania karne, żeby od profesjonalnych pełnomocników, jakimi są doradcy podatkowi, uzyskać informacje o sprawach ich klientów. Na podstawie tak zdobytych danych wszczynane będą natomiast dopiero postępowania podatkowe, które będą się kończyć wymierzeniem dodatkowych zobowiązań – akcentował Andrzej Marczak.

– Projekt uderza w zaufanie do dziennikarza, adwokata, radcy prawnego czy doradcy podatkowego. Zwykły Polak nie będzie wiedział, czy może mu dalej wierzyć. W efekcie nie będzie mu mówił o swoich problemach. Jeśli natomiast tak się stanie, wygra państwo. Co w mojej ocenie stanowić będzie nadużycie siły – dodał Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Izby Radców Prawnych.

Wszyscy prelegenci byli zgodni, że żaden interes publiczny nie uzasadnia tak istotnej ingerencji legislacyjnej.

– Jeżeli pójdziemy tropem, że wprowadzenie w życie projektu pozwoli na wyłapanie wszystkich złoczyńców, to może należy zacząć od jeszcze innej tajemnicy zawodowej, mianowicie tajemnicy spowiedzi. To w konfesjonale przyznaje się do popełnienia niecnych rzeczy. Tam się przecież nikt nie chwali tym, co dobrze zrobił – powiedział przewrotnie Marcin Lewicki.

O zaniechanie prac nad kontrowersyjną nowelizacją zaapelowało w tym tygodniu zarówno prezydium Krajowej Izby Radców Prawnych, jak i Naczelnej Rady Adwokackiej. ©?