Wysocy rangą urzędnicy z Waszyngtonu i Pekinu uzgodnili w niedzielę zarys umowy handlowej, która ma zostać podpisana w tym tygodniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa i prezydenta Chin Xi Jinpinga – poinformowali agencję Reutera Amerykanie.
Czytaj więcej
Na dzień przed wznowieniem rozmów handlowych między USA a Chinami Biały Dom wytoczył nowe działo. Stany Zjednoczone wszczynają dochodzenie celne w...
Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent powiedział, że rozmowy prowadzone w kuluarach szczytu ASEAN w Kuala Lumpur usunęły groźbę nałożenia od listopada 100-procentowych ceł amerykańskich na chiński import. Bessent oczekuje, że Pekin opóźni o rok wdrożenie systemu licencjonowania eksportu metali ziem rzadkich i dokona przeglądu tej polityki.
Chiny rządzą w rzadkich metalach
Chiny utrzymują swoją dominującą pozycję w branży minerałów krytycznych, odpowiadając za 71 proc. światowej produkcji metali ziem rzadkich i 74 proc. światowej produkcji grafitu naturalnego. Co ważne – Chińczycy są też liderami technologii uzyskiwania MZR.
Według corocznego raportu energetycznego BP, w minionym roku Chiny wyprodukowały 270 tys. ton MZR, podczas kiedy drugi światowy producent – USA – tylko 45 tys. ton. Na rynku liczy się jeszcze Australia i Tajlandia (oba dostarczyły po 13 tys. ton), Indie, Madagaskar i Rosja – po 2-2,9 tys. ton, reszta świata – 31,4 tys. ton.
Czytaj więcej
Turcja zdecydowała się eksploatować swoje metale ziem rzadkich wspólnie z Zachodem, a nie z Rosją i Chinami. Ankara zdecydowała się na taką współpr...
Do tego chińskie zasoby MZR stanowią 48,3 proc. podczas kiedy amerykańskie zaledwie 2,1 proc.. Posiadająca ponad 23 proc. zasobów Brazylia w ogóle się jeszcze do nich nie dobrała. Łącznie Chiny i Australia posiadają ponad 32 proc. całkowitych znanych światowych rezerw kluczowych minerałów potrzebnych do transformacji energetycznej.
Licencja na MZR
W październiku Chiny ogłosiły nowe ograniczenia w eksporcie metali ziem rzadkich. Zgodnie z nowymi przepisami, firmy zagraniczne będą musiały uzyskać zgodę chińskiego rządu na eksport produktów zawierających nawet niewielkie ilości pierwiastków ziem rzadkich. Bloomberg powiązał ten krok z dążeniem Chin do zwiększenia swojej pozycji w wojnie handlowej przed spotkaniem obu przywódców. W odpowiedzi Waszyngton zapowiedział wprowadzenie od 1 listopada dodatkowych ceł w wysokości 100 proc. na towary chińskie.
Wśród nacisków, jakie mogłyby wykorzystać Stany Zjednoczone, Bessent wymienił m.in. posiadane przez USA zasoby naturalne wykorzystywane w produkcji tworzyw sztucznych, silników odrzutowych czy oprogramowania. Wspomniał również o setkach tysięcy chińskich studentów studiujących w USA.
Chińscy urzędnicy odmówili agencji szczegółowego komentarza na temat rozmów i nie ujawnili wyników spotkań. Oczekuje się, że Trump i Xi spotkają się w czwartek przy okazji szczytu APEC w Gyeongju w Korei Południowej, aby zatwierdzić porozumienie.