Reklama

Tragedia w Crans-Montana. Uchwycono moment, gdy wybuchł pożar? Polak wśród rannych

W mediach pojawiły się zdjęcia, które – według doniesień – mają pokazywać moment wybuchu tragicznego pożaru, do którego doszło w kurorcie Crans-Montana. Najnowsze informacje mówią o 47 zabitych i 115 rannych. Prezydent Szwajcarii zapowiedział żałobę narodową, a premier Donald Tusk przekazał, że Polska jest gotowa udzielić specjalistycznej opieki kilkunastu poszkodowanym. Wśród rannych w pożarze jest jeden Polak.

Aktualizacja: 02.01.2026 15:40 Publikacja: 02.01.2026 09:21

W kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii zginęły dziesiątki osób.

W kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii zginęły dziesiątki osób.

Foto: REUTERS/Denis Balibouse

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie nowe fotografie z Crans-Montana pojawiły się w mediach?
  • Jaką postawę w obliczu tragedii wyraził premier Donald Tusk?
  • Jakie kroki podjęły władze szwajcarskie po tragedii?

W noc sylwestrową – na skutek pożaru w jednym z barów w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii – zginęły dziesiątki osób. W mediach pojawiły się nowe informacje dotyczące tragedii oraz zdjęcia z miejsca zdarzenia. Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk, który zapowiedział, że Polska jest gotowa udzielić specjalistycznej opieki części poszkodowanym. 

Czytaj więcej

Tragedia podczas noworocznej imprezy w Szwajcarii. Dzięsiątki ofiar, ponad setka rannych

Szwajcaria: Są nowe zdjęcia z kurortu Crans-Montana, gdzie doszło do tragedii. To moment wybuchu pożaru?

Francuska telewizja BFM TV opublikowała zdjęcia zrobione w kurorcie narciarskim Crans-Montana, na których – według doniesień – może być widać moment wybuchu tragicznego pożaru. Na fotografiach zobaczyć można m.in. grupę ludzi świętujących w barze – kilka z nich trzyma nad głowami duże butelki szampana, każda z zapalonym zimnym ogniem. 

Na jednym ze zdjęć widać, że ogień dotarł do sufitu, zapalając panele akustyczne wypełnione dźwiękochłonną pianką poliuretanową. Jak zauważają media, tego rodzaju panele nierzadko wykonane są z łatwopalnych tworzyw sztucznych. Pianka, o której mowa, posiada klasyfikację M4 – oznacza to właśnie, że jest wysoce łatwopalna. 

Reklama
Reklama

Na innym zdjęciu widać natomiast niesioną na ramionach kelnerkę, która w rękach trzyma butelki z szampanem i odpalonymi zimnymi ogniami tuż przy suficie z łatwopalnego materiału. 

Czytaj więcej

Chwilowa radość dla nas, trauma dla zwierząt. Eksperci: Świętujmy, ale bez fajerwerków

Tragedia podczas noworocznej imprezy w Szwajcarii. Nie żyje 47 osób

Do pożaru doszło ok. godz. 1.30  podczas noworocznej imprezy w barze La Constellation. Według szwajcarskiej rozgłośni Rhone FM w momencie zdarzenia w barze znajdowało się ok. 100 osób, jeden ze świadków ocenił jednak, że na miejscu było ok. 200 ludzi. Początkowo informowano, że na miejscu doszło do eksplozji, a następnie do pożaru.

Policja najpierw informowała o kilku ofiarach śmiertelnych, następnie o dziesięciu. Komunikat policji, który pojawił się przed godz. 11, mówił już o „dziesiątkach” zabitych. 

Reklama
Reklama

Według najnowszych doniesień, śmierć poniosło co najmniej 47 osób, a 115 odniosło obrażenia. Prezydent Konfederacji Szwajcarskiej Guy Parmelin przyznał, że wiele ofiar to ludzie młodzi. Podczas konferencji prasowej nazwał pożar „jedną z najgorszych tragedii” jakich doświadczył kraj.

Z najnowszych informacji przekazywanych przez stronę szwajcarską wynika, że wśród rannych w pożarze jest jeden obywatel Polski. 

16-latek pierwszą zidentyfikowaną ofiarą tragedii w Crans-Montana

Emmanuele Galeppini, 16-letni włoski golfista, który na co dzień mieszkał w Dubaju, jest pierwszą zidentyfikowaną ofiarą śmiertelną tragedii w Crans-Montana. Śmierć Galeppiniego potwierdziła Włoska Federacja Golfa w wydanym oświadczeniu. Wcześniej ambasador Włoch w Szwajcarii mówił, że na liście osób zaginionych po pożarze w szwajcarskim kurorcie jest sześciu obywateli Włoch, a 13 Włochów jest wśród poszkodowanych, którzy trafili do szpitali. 

Galeppini przyjechał do Crans-Montana wraz z rodziną. Sylwestra w barze, w którym doszło do pożaru, spędzał z dwójką przyjaciół, którzy zdołali wydostać się z płonącego budynku.  

Komendant policji kantonu Valais Frederic Gisler, którego cytują lokalne media, podkreślił, że policja pracuje nad identyfikacją zmarłych. Prokurator generalna kantonu Valais Beatrice Pilloud poinformowała natomiast, że na jak najszybszą identyfikację wszystkich ofiar zostaną przeznaczone „znaczne środki”. Może to jednak zająć kilka dni – uprzedzono. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Pożar lasu w Grecji. Wywołały go fajerwerki odpalone z jachtu

Donald Tusk: Polska może pomóc osobom rannym w pożarze w kurorcie Crans-Montana

Wcześniej do sprawy odniósł się rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór. „W związku z pożarem w Crans-Montana, szwajcarskim kurorcie, Ambasada RP w Bernie pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami – policją oraz ratownikami medycznymi – a także z placówkami konsularnymi innych państw” – napisał w serwisie X. Dodał też, że resort nie ma informacji, by wśród poszkodowanych byli obywatele Polski. Zapewnił przy tym, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco.

Wpis w mediach społecznościowych opublikował także premier Donald Tusk, który poinformował, że Polska jest gotowa pomóc Szwajcarii po tragicznym zdarzeniu. „Wyrazy najgłębszego współczucia dla rodzin i bliskich ofiar pożaru w Crans-Montanie. Szwajcaria i kanton Valais mogą liczyć na polską solidarność. Jesteśmy gotowi, na prośbę Szwajcarii, do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej dla 14 poszkodowanych w polskich szpitalach” – zaznaczył szef rządu. 

Reklama
Reklama

Jak podaje Interia, Szwajcaria nie skorzysta z oferowanej przez Polskę pomocy. - Szwajcarzy odmówili ze względu na dużą odległość i barierę językową - powiedziała w rozmowie z portalem Marta Stec z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, jednego z najlepszych ośrodków w Polsce kompleksowo leczących oparzenia i rany przewlekłe.- Jeśli strona szwajcarska zmieni zdanie, jesteśmy gotowi na przyjęcie pacjentów - dodała. 

Według regionalnego radnego Mathiasa Rénarda liczba rannych w Crans-Montana była tak duża, że oddział intensywnej terapii i sala operacyjna w szpitalu regionalnym szybko osiągnęły pełne obłożenie, w związku z czym pacjenci byli przewożeni do innych placówek. W celu przetransportowania rannych zmobilizowano 10 śmigłowców i 40 karetek.

Czytaj więcej

Dwie ofiary wybuchu w hurtowni fajerwerków

„Jedna z największych tragedii w historii Szwajcarii”. Prezydent zapowiada żałobę narodową

Prezydent Szwajcarii Guy Parmelin powiedział, że wydarzenia w Crans-Montana to jedna z największych tragedii w historii kraju. Podkreślił, że większość ofiar to młodzi ludzie. Władze regionu zaapelowały do turystów korzystających ze stoków narciarskich o zachowanie ostrożności w nadchodzących dniach, aby uniknąć wypadków, które mogłyby wymagać dodatkowych interwencji przeciążonego personelu medycznego. W związku ze zdarzeniem władze kantonu ogłosiły stan wyjątkowy. 

Parmelin zapowiedział, że jego kraj ogłosi pięciodniową żałobę. – To był dramat o nieznanej skali – zaznaczył. – Szwajcaria jest winna młodym ludziom, których projekty, nadzieje i marzenia zostały przerwane, zapewnić że taka tragedia nigdy się nie powtórzy – dodał. 

Reklama
Reklama

Crans-Montana to ośrodek narciarski w regionie Valais w Szwajcarii. Znajduje się w sercu Alp Szwajcarskich, około dwóch godzin jazdy od stolicy Szwajcarii, Berna.

W Crans-Montana podczas sylwestra obowiązywał zakaz używania materiałów pirotechnicznych.

Wypadki
Nie żyje szef sztabu libijskiej armii. Wracał z Ankary do Trypolisu
Wypadki
Rosja: Rozbił się samolot transportowy An-22. To rządowa maszyna?
Wypadki
Tajemnica lotu MH370. Ogłoszono wznowienie poszukiwań
Wypadki
Olbrzymi pożar w Hongkongu. Wzrosła liczba ofiar
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Wypadki
Zamknięte lotnisko w Wilnie. Samolotu LOT-u zsunął się z pasa
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama