W NATO istnieją dwa dowództwa na najwyższym, strategicznym szczeblu – pierwszym kieruje sojuszniczy dowódca do spraw operacji i jednocześnie naczelny dowódca sił sojuszniczych w Europie, a drugim – sojuszniczy dowódca do spraw transformacji. Oczko niżej w hierarchii znajdują się dowództwa szczebla operacyjnego – Sojusznicze Dowództwa Sił Połączonych (ang. Joint Force Command, JFC).
Obecnie NATO ma trzy takie sztaby, są one przypisane do konkretnych regionów. Za Europę między północą a południem (bez basenu Morza Śródziemnego i bez północnych części Europy) odpowiada JFC w Brunssum w Holandii. Tu dowódcami na przemian są Niemcy i Włosi.
Polski generał stanie na czele Sojuszniczego Dowództwa Sił Połączonych
10 lutego kwatera główna NATO poinformowała o zmianach w strukturze dowodzenia. Większą rolę odgrywać mają w niej Europejczycy. W sztabie w Brunssum (który przejąłby odpowiedzialność za obronę Polski i sąsiednich państw w razie wojny) na przemian dowodzić będą oficerowie z Polski i Niemiec. Dowodzenie w JFC w Brunssum będzie najwyższą funkcją, jaką polski oficer osiągnie w hierarchii NATO. Polska będzie też pierwszym krajem przyjętym do Sojuszu po zakończeniu zimnej wojny, któremu powierzono to zadanie.
Czytaj więcej
Jeśli chodzi o naszą obronność, to bardziej istotna niż środowa Rada Bezpieczeństwa Narodowego w...