Taka informacja pojawiła się na twitterowym profilu adwokata Pawła Litwińskiego.
Mecenas Litwiński napisał też, że aplikant z jego kancelarii miał zamówione akta sprawy liczące 5 tomów. Nie zdążył sfotografować nawet połowy. Musiał zamawiać je na kolejny termin i fotografować drugą połowę.
Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, że w samym Zarządzeniu Prezesa i Dyrektora Sądu z 19 maja 2020 r. nie ma mowy o kwadransie, ale napisane jest w nim, że w czasie pandemii do czytelni sądu wpuszczani będą interesanci zapisani wcześniej na ściśle określoną godzinę.
- Nie wiadomo jednak, jakim czasem dysponują osoby zamawiające akta do czytelni. Brak również takiej informacji na stronie internetowej Sądu Okręgowego w Krakowie - zauważa RPO. - Skoro strony mają możliwość zamówienia akt do czytelni u kierowników sekretariatów, to powinny również ustalić, jaki czas będzie im niezbędny do zapoznania się z tymi aktami. Na przejrzenie akt składającymi się z wielu tomów potrzeba więcej czasu niż na akta w jednym tomie.
Nie wiadomo, czym uzasadniona jest praktyka udostępniania akt wielotomowych jedynie na 15 minut, zwłaszcza gdy zachowane są wszelkie wymogi bezpieczeństwa. RPO prosi prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, sędzię Sądu Rejonowego Dagmarę Pawełczyk-Woicką zmianę zarządzenia lub wydanie komunikatu, który zapewni stronom i pełnomocnikom optymalne warunki do zapoznania się z aktami w czytelni.