Mąż nie spłacił 20 tys. zł kredytu za auto. Teraz żona ma 330 tys. zł długu

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wniósł skargę nadzwyczajną w sprawie 330 tys. zł długu, jaki musi spłacać emerytka za samochód kupiony na raty dla potrzeb jej męża.

Publikacja: 03.04.2023 13:19

Mąż nie spłacił 20 tys. zł kredytu za auto. Teraz żona ma 330 tys. zł długu

Foto: Adobe Stock

Jak czytamy na stronie Prokuratury Krajowej, sprawa dotyczy kredytu udzielonego w 1997 roku w kwocie 50 tys. zł na ratalny zakup samochodu osobowego. Pojazd był użytkowany przez męża pozwanej i zakupiony na jego potrzeby. W 1999 roku auto zostało skradzione, zaś mąż pozwanej wkrótce potem wyjechał na stałe za granicę i zaprzestał spłacania kredytu. Do uregulowania pozostała wówczas jeszcze kwota 20 tys. zł.

Bank wszczął egzekucję wobec żony, po czym sprzedał wierzytelność firmie windykacyjnej, która we wrześniu 2008 roku skierowała powództwo do sądu, domagając się w nim zapłaty łącznie 152 tys. zł.

Sąd Okręgowy w Elblągu 21 października 2008 roku w postępowaniu upominawczym uwzględnił żądanie pozwu w całości, nakazując dokonanie zapłaty żądanej kwoty w terminie 14 dni od doręczenia orzeczenia, a dodatkowo obciążył ją kosztami procesu w kwocie przekraczającej 5,5 tyś zł.

Wobec braku skutecznego zaskarżenia orzeczenie powyższe uprawomocniło się z dniem 14 listopada 2008 roku, a następnie stało się postawą do wszczęcia przez komornika postępowania egzekucyjnego prowadzonego wobec pozwanej do chwili obecnej.

Mąż pozwanej zmarł w kwietniu 2021 roku nie pozostawiając żadnego majątku, a egzekucja należności skierowana została do jedynego dochodu jakim pozwana dysponuje tj. jej świadczenia emerytalnego, które komornik zajął w 1/3 wysokości. Dotychczas wierzycielowi przekazana została kwota przekraczająca 66 tysięcy złotych. Tymczasem przy niespłaconym kredycie w wysokości 20 tys., łączna kwota obecnie egzekwowanego zadłużenia przekracza 330 tys. zł.

Czytaj więcej

Pożyczył 500 zł. Miał oddać 280 tys. zł. Jest wyrok SN ze skargi Ziobry

W skardze nadzwyczajnej od orzeczenia SO w Elblągu Prokurator Generalny zarzucił naruszenie konstytucyjnych zasad: praworządności, sprawiedliwości proceduralnej, zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa, pewności i bezpieczeństwa prawnego, ochrony konsumenta jako strony strukturalnie słabszej w stosunkach prywatnoprawnych z przedsiębiorcą przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

Podkreślił, że sąd orzekający nie zbadał potencjalnie nieuczciwego charakteru zapisów umowy na zakup ratalny samochodu, z której wynikało roszczenie, nie przeanalizował treści pozwu i załączonych do niego dokumentów, które budziły wątpliwości w szczególności w odniesieniu do wysokości dochodzonego roszczenia. "Wskazana w pozwie wysokość należności głównej, jak i żądanych odsetek w kwocie znacznie przekraczającej wartość zaciągniętego zobowiązania, a jednocześnie wysokości dokonanych już spłat, winno skutkować odmową wydania nakazu zapłaty i skierowaniem sprawy do rozpoznania na zasadach ogólnych. Zaniechanie tego rodzaju to aprobata rażącego naruszenia interesów pozwanej, polegającego na wprowadzeniu daleko idącej dysproporcji praw i obowiązków na jej niekorzyść" - wskazuje Prokurator Generalny.

Zwraca również uwagę, że dochodzone roszczenie w 2008 roku było już przedawnione, a uprawomocnienie się kwestionowanego obecnie nakazu zapłaty, spowodowało brak możliwości podniesienia przez pozwaną zarzutu przedawnienia dochodzonego roszczenia, bowiem w tamtym okresie sąd nie badał z urzędu tej kwestii.

Prokurator Generalny domaga się uchylenia orzeczenia w całości. Jednocześnie skierował wniosek o wstrzymanie postępowania egzekucyjnego.

Jak czytamy na stronie Prokuratury Krajowej, sprawa dotyczy kredytu udzielonego w 1997 roku w kwocie 50 tys. zł na ratalny zakup samochodu osobowego. Pojazd był użytkowany przez męża pozwanej i zakupiony na jego potrzeby. W 1999 roku auto zostało skradzione, zaś mąż pozwanej wkrótce potem wyjechał na stałe za granicę i zaprzestał spłacania kredytu. Do uregulowania pozostała wówczas jeszcze kwota 20 tys. zł.

Bank wszczął egzekucję wobec żony, po czym sprzedał wierzytelność firmie windykacyjnej, która we wrześniu 2008 roku skierowała powództwo do sądu, domagając się w nim zapłaty łącznie 152 tys. zł.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Jak kwestionować niezgodne z prawem plany inwestycyjne sąsiada? Odpowiadamy
Praca, Emerytury i renty
Krem z filtrem, walizka i autoresponder – co o urlopie powinien wiedzieć pracownik
Podatki
Wykup samochodu z leasingu – skutki w PIT i VAT
Nieruchomości
Większe odległości od działki sąsiada. Jakie zmiany się szykują
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Nieruchomości
Wywłaszczenia pod inwestycje infrastrukturalne. Jakie mamy prawa?