Mężczyzna ten przebywa na oddziale zamkniętym już od czterech lat. Wobec tego Rzecznik Praw Obywatelskich złożył do Sądu Najwyższego kasację, wnosząc o uchylenie zaskarżonego postanowienia sądu i skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. 

Zastosowano wobec niego tzw. środek zabezpieczejący zawarty w art. 93a Kodeksu karnego. Sąd może wybierać między elektroniczną kontrolą miejsca pobytu, terapii, terapii uzależnień oraz właśnie pobycie w zakładzie psychiatrycznym. Z tego rodzaju środków korzysta się, gdy sprawca nie podlega odpowiedzialności karnej z powodu lub znikomej społecznej szkodliwości czynu lub jeśli orzeczenie kary byłoby niecelowe z uwagi na zaburzenia psychiczne, które wpłynęły na popełnienie przestępstwa.

Co bardzo ważne, wydając postanowienie o skierowaniu do zakładu psychiatrycznego, sąd nie określa czasu tego pobytu. Może on trwać do końca życia sprawcy.

Czytaj więcej

Niepoczytalna prawniczka ma trafić do szpitala psychiatrycznego za zniewagę policjanta. Jest kasacja RPO

W przypadku tej sprawy, mężczyzna został oskarżony o kradzież ubrań o łącznej wartości ok. 1200 złotych oraz znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy policji. Sąd oceniał jego poczytalność na podstawie opinii biegłych psychiatrów, którzy rozpoznali u sprawcy schorzenia zdrowia psychicznego oraz uzależnienie. Ich zdaniem miał on całkowicie zniesioną zdolność rozpoznawania znaczenia swych czynów i kierowania nimi, uznali jednak, że może brać udział w postępowaniu mimo utrudnionego kontaktu z nim. 

Mężczyzna nie stawił się na posiedzeniu mimo prawidłowego zawiadomienia, wobec tego sąd odstąpił od odbierania od niego wyjaśnień. Prokurator wniósł o umorzenie postępowania i zastosowanie wspomnianego wyżej śrdka zabezpieczającego, sąd przychylił się do jego wniosku, mimo sprzeciwu obrońcy. Zażalenia nie złożono, wobec czego rozstrzygnięcie uprawomocniło się. Mężczyzna od początku 2018 r. przebywa w szpitalu.

W swojej kasacji, Rzecznik wskazuje, że w sprawie nastąpiła bezwzględna przyczyna odwoławcza, ponieważ sąd procedował pod nieobecność podsądnego. Zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego w czasie posiedzenia o umorenia postępowania z powodu niepoczytalności i zastosowaniu środków zabezpieczających obecni muszą być prokurator, obrońca, ale także podejrzany. Udział tego ostatniego co do zasady jest obligatoryjny. Ponadto, z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że sąd decydując o środku zapobiegawczym tak drastycznie ingerującym w życie człowieka jak umieszczenie go szpitalu psychiatrycznym, sąd powinien umożliwić mu prawo do obrony, w tym zaprezentowania własnego zdania. 

Nie jest to pierwsza sprawa, w której urzędnik musi reagować. Najgłośniejszą był przypadek mężczyzny, który spędził w zakładzie 11 lat za groźby karalne wobec sąsiadów. Po kasacji RPO w 2015 roku Sąd Najwyższy nakazał jego zwolnienie. Podobnie było w przypadku obywatela, którego sprawa dotyczyła kradzieży 7 paczek kawy oraz mężczyny, który przebywał w szpitalu 10 lat za kradzież roweru o wartości 400 złotych.