Doniesieniom o ogromnych możliwościach nowej technologii przesyłu danych w sieci komórkowej 5G towarzyszą bowiem liczne przekłamania i mity, którymi zdążyła obrosnąć. A wiedza na ten temat jest niewystarczająca.

Do Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi wpłynął wniosek o przekazanie informacji, czy na świecie wykonano badania nad technologią 5G, które potwierdzają jej bezpieczeństwo lub niebezpieczeństwo dla ludzi, oraz o udostępnienie ich wyników. – Technologia 5G jest bowiem obecnie powszechnie dostępna, a eksponowane na 5G są miliony Polaków. Należy więc wyjaśnić kwestie bezpieczeństwa biologicznego 5G – argumentowała wnioskodawczyni.

Czytaj więcej

Technologia 5G
Technologia 5G: pomiar pola w każdym mieście

Ponieważ Instytut milczał, złożyła skargę na bezczynność do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Instytut Medycyny Pracy jest bowiem państwową jednostką naukowo-badawczą kompetentną w zakresie oddziaływania biologicznych sztucznych pól elektromagnetycznych z zakresu mikrofalowego (np. 5G) na ludzi.

Wskazują na to liczne publikacje naukowe, wypowiedzi i wykłady naukowców z IMP, których tytuły i zakres skarżąca wymieniła. Monitorowanie ogólnoświatowych badań naukowych na temat 5G wchodzi w zakres zadań publicznych IMP. Informacje na ten temat stanowią więc informację publiczną, a wniosek ma na celu uzyskanie informacji, czy 5G jest bezpieczne czy niebezpieczne dla ludzi.

Dyrektor Instytutu nie odpowiedział na wniosek i w ogóle nie udzielił jakiejkolwiek odpowiedzi. IMP jako jednostka naukowo-badawcza ma w swoich zadaniach upowszechnianie wyników badań i prac rozwojowych, również w obszarze badań nad 5G. W 2012 r. powstała nawet w IMP ekspertyza dotycząca potencjalnych efektów biologicznych działania elektromagnetycznego fal milimetrowych emitowanych przez urządzenia systemu 5G, zawierająca kompletną wiedzę naukowców na temat badań nad 5G. Została ona jednak udostępniona na stronie internetowej IMP. Poza tym Instytut nie miał żadnych innych informacji na ten temat. A więc również obowiązku ich udostępnienia.

Sąd stwierdził jednak, że Instytut był bezczynny, i zobowiązał dyrektora IMP do załatwienia wniosku skarżącej. – Wprawdzie Instytut nie posiada żądanych informacji innych niż w raporcie udostępnionym na stronie internetowej, ale powinien umorzyć postępowanie, podając dane do strony internetowej – uzasadniała wyrok sędzia sprawozdawca Anna Dębowska. – Nie można uznać, że podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej w ogóle nie reaguje na wniosek.

Potęguje to bowiem atmosferę niedomówień i sprzyja powstawaniu kolejnych przekłamań. Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SAB/Łd 131/21

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ