Skarbowcy nie składają broni. W sobotę w Warszawie pracownicy skarbówki ramię w ramię z przedstawicielami kilku innych sektorów budżetówki, m.in. muzealnictwa, służby więziennej oraz wymiaru sprawiedliwości, żądali 12-proc. podwyżki płac.


Czytaj więcej

Protest pracowników sądów i prokuratury
Bunt w sądach widać na wokandach

To kolejna odsłona sporu płacowego między resortem finansów a Komitetem Protestacyjnym Związków Zawodowych w KAS zrzeszającym kilka organizacji, m.in. Federację Związków Zawodowych Pracowników Skarbowych, Federację Związków Zawodowych Służby Celnej, Krajową Sekcję Administracji Skarbowej NSZZ Solidarność czy Niezależny Związek Zawodowy Pracowników MF.


Jak podkreśla szef NSZZ Solidarność skarbowców Tomasz Ludwiński, sobotni protest to reakcja na dotychczasowe propozycje ze strony rządu i resortu finansów.


– Minister finansów proponuje nam 4,4 proc. podwyżki funduszu płac, co oznacza brak podniesienia kwoty bazowej. Wszystkie centrale związkowe domagają się zaś 12 proc. podwyżki. Oczywiście jesteśmy skłonni obniżyć nasze żądania, ale chcemy otrzymać tyle, ile otrzymali funkcjonariusze MSWiA – tłumaczy Tomasz Ludwiński.


Jednocześnie zwraca uwagę, że podwyżki dla skarbowców i tak realnie byłyby mniejsze niż funkcjonariuszy MSWiA, bo ich wynagrodzenia nie są objęte składkami na ubezpieczenie społeczne. Co oznacza, że faktycznie dostają do ręki 12 proc. więcej.

Skarbowcy nie kryją też rozczarowania dotychczasową postawą kierownictwa MF, które nie zdecydowało się na spotkanie w sobotę, tłumacząc, że jest to dzień wolny od pracy. W oficjalnym piśmie minister finansów Tadeusz Kościński zaprosił przedstawicieli związków zawodowych na spotkanie w najbliższy poniedziałek 25 października.


– To zaproszenie to również pewna forma manipulacji i arogancji. Od miesiąca bezskutecznie apelowaliśmy o spotkanie z panem ministrem. Teraz też nie wiemy, kto właściwie został zaproszony, bo pismo jest adresowane do przewodniczących związków zawodowych, bez określenia, o jakie chodzi. Niemniej z komitetu protestacyjnego, w skład którego wchodzi aż dziewięć organizacji reprezentatywnych, na poniedziałkowe spotkanie wydelegowanych zostało dwóch przedstawicieli. Zapoznają się oni z propozycją MF, która zostanie następnie przedyskutowana, i wtedy zapadną decyzje co do dalszych kroków – podkreśla Tomasz Ludwiński.

Związkowcy nie ufają, że pieniądze dla nich w budżecie ostatecznie się znajdą. Dotychczasowe oferty nie miały bowiem zawsze realnego potwierdzenia w zapisach ustawowych i dlatego trudno im uwierzyć, że obietnice zostaną spełnione. Jeśli rozmowy zakończą się fiaskiem, skarbowcy zapowiadają sięgnięcie po kolejne formy protestu, m.in. korzystanie z dwóch dni wolnych na oddawanie krwi czy zwolnień na ratowanie zdrowia. Nie wykluczają też sięgnięcia po formę strajku włoskiego, czyli bardzo dokładnego i skrupulatnego obsługiwania interesantów.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj