Dochodzenie odszkodowań za uszkodzenia budynków i podtopienia w wyniku gwałtownych zjawisk pogodowych to temat wielu telefonów do ekspertów biura Rzecznika Finansowego. Ludzie chcą się dowiedzieć, czy działanie zakładu ubezpieczeń w ich sprawie było zgodne z prawem. Pytają także, co mogą zrobić, jeśli z jakiegoś powodu czują się niesprawiedliwie potraktowani. Rzecznik Finansowy przygotował na swojej stronie internetowej specjalną sekcję, w której można znaleźć odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

Jednym z zagadnień budzących najwięcej wątpliwości jest to, czy poszkodowany, który ma wykupione ubezpieczenie domu powinien podjąć jakieś działania bezpośrednio po wystąpieniu szkody.

Czytaj też: Dom zniszczony przez nawałnicę można wyremontować bez uzyskania pozwolenia

– Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Przede wszystkim należy zabezpieczyć mienie przed dalszym zniszczeniem. Jeśli np. wichura zerwała dach, to należy – w miarę możliwości – zabezpieczyć uszkodzenia, żeby deszcz nie wyrządził większych szkód. Jeśli jest taka możliwość, warto przenieść rzeczy do innej części domu czy innego budynku, gdzie nie będzie ryzyka ich zalania – odpowiada Marcin Jaworski z Biura Rzecznika Finansowego.

Warto podkreślić, że poszkodowany ma prawo do pokrycia kosztów związanych z pracami, zabezpieczającymi mienie. Do takich należą np. koszty prac i materiałów użytych do zabezpieczenia mienia przed dalszym zniszczeniem. Jeśli w tym celu niezbędny będzie np. zakup folii czy innych materiałów lub zapłacenie komuś za wykonanie takiej usługi, powinniśmy zatrzymać rachunki lub faktury – to podstawa, by ubezpieczyciel mógł zwrócić nam poniesione koszty.

– Warto podkreślić, że w umowach dobrowolnych coraz częściej dodawana jest usługa assistance, przewidująca organizację i pokrycie kosztów np. usługi dekarza. Dlatego po wystąpieniu szkody warto od razu zadzwonić do ubezpieczyciela, opisać całą sytuację i dowiedzieć się, na jaką pomoc zgodnie z warunkami umowy możemy liczyć – mówi Marcin Jaworski.

Czy z usuwaniem skutków zalania, czy wichury musimy czekać do pojawienia się rzeczoznawcy ubezpieczyciela?

Nie. Wystarczy zrobić dokumentację zdjęciową i spisać co zostało zniszczone, żeby mieć podstawy do składania roszczeń do ubezpieczyciela.

Im więcej tych zdjęć zrobimy i im dokładniej będą one pokazywały zniszczenia tym mniej potem podstaw do kwestionowania przez ubezpieczyciela rozmiarów szkody. Dobrze też zniszczone zdemontowane elementy zgromadzić w jednym miejscu, żeby umożliwić ich oględziny przedstawicielowi ubezpieczyciela.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Ile trwa procedura od czasu złożenia wniosku do wypłaty odszkodowania?

Towarzystwo powinno wypłacić odszkodowanie w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody. Tylko w wyjątkowych wypadkach, towarzystwo może przekroczyć ten 30 dniowy termin i musi mieć ku temu podstawy. Może to być np. problem z wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia lub określenia wysokości odszkodowania.

Przy czym w każdym wypadku w tym terminie powinniśmy, po pierwsze otrzymać tzw. bezsporną kwotę odszkodowania, a pod drugie otrzymać wyjaśnienia jakie okoliczności stanęły na przeszkodzie w zakończeniu procesu likwidacji.

Maksymalny termin oczekiwania na całość odszkodowania zależy od umowy jaka posiadamy. W przypadku dobrowolnych ubezpieczeń mieszkań i domów, przepisy stanowią, że zakład ubezpieczeń ma na wypłatę świadczenia 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie wspomnianych wyżej okoliczności było możliwe.

W przypadku obowiązkowego ubezpieczenia budynków rolniczych jest nieco inaczej. Tu przepisy również przewidują, że ubezpieczyciel ma na wypłatę świadczenia 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie wspomnianych wyżej okoliczności było możliwe. Przy czym nie może przekroczyć 90 dniowego terminu licząc od dnia założenia zawiadomienia o szkodzie. Ustawodawca przewidział jednak jeden wyjątek usprawiedliwiający wydłużenie tego terminu. To możliwe, jeśli ustalenie odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego.

Co zrobić, jeśli nie zgadzamy się z wyceną szkody przygotowaną przez ubezpieczyciela?

Wówczas należy składać reklamację do zakładu ubezpieczeń. Ale zanim to zrobimy przeczytajmy uważnie pismo od ubezpieczyciela. Tu warto zwrócić uwagę, na problem, który RF dostrzega po każdym przejściu jakiś większych wichur przez Polskę – ubezpieczyciele bardzo szybko po zgłoszeniu wypłacają tzw. kwotę bezsporną to 1-3 tys. zł. Te pieniądze nie są ostatecznie ustalonym odszkodowaniem. One mają służyć pokryciu wydatków np. na zabezpieczenie uszkodzonego mienia.

Ubezpieczyciele nie zawsze wystarczająco jasno i precyzyjnie wyjaśniają tą kwestię. Stąd telefony na infolinię Rzecznika Finansowego od osób które obawiają się, że to ostateczna kwota i domagają się interwencji RF. Jednak w tym przypadku jest ona, przedwczesna z uwagi na niezakończone postępowanie likwidacyjne, a tym samym możliwość dopłaty odszkodowania do kwoty bezspornej.

Warto podkreślić, że Rzecznik Finansowy nie ma możliwości podjęcia interwencji na podstawie zgłoszenia telefonicznego. Należy też pamiętać, że Rzecznik może podjąć postępowanie interwencyjne lub polubowne dopiero odrzuceniu reklamacji klienta przez ubezpieczyciela.

Co jeśli nie mamy ubezpieczenia, a drzewo zniszczy nam samochód czy dom?

W takim przypadku teoretycznie jest możliwość dochodzenia roszczeń od osoby lub podmiotu odpowiedzialnego za utrzymanie tego drzewa. Wynika to z zasady, że właściciel musi dbać o to, żeby było ono zdrowe, usuwać spróchniałe konary. Na przykład jeśli spróchniał pień drzewa to należy wyciąć je w całości, żeby nie zagrażało bezpieczeństwu. Jeśli zostały spełnione wskazane wymogi – drzewo było zdrowe – a zostało złamane lub wyrwane przez wiatr, to trudno będzie tu mówić o winie podmiotu odpowiedzialnego.

A bez określenia, że to on jest winien, a nie siła wyższa w postaci wiatru nie będzie można liczyć na pokrycie szkód z jego polisy OC (o ile taką posiada). Dlatego jednak lepiej mieć swoje AC czy ubezpieczenie domu.