Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego lotnisko w Wiedniu wstrzymało inwestycję w trzeci pas startowy?
- Jakie czynniki wpływają na decyzje inwestycyjne dotyczące lotnisk w Europie Środkowej?
- Jakie nieoficjalne powody podają przedstawiciele wiedeńskiego portu lotniczego w kontekście konkurencji?
- Jakie znaczenie ma Centralny Port Komunikacyjny w Polsce dla sytuacji lotniskowej w regionie?
- W jaki sposób linie lotnicze i przewoźnicy reagują na zmiany w inwestycjach infrastrukturalnych w Europie Środkowej?
- Jakie zmiany i prognozy demograficzne wpływają na rozwój lotnisk w Europie Środkowo-Wschodniej?
Stanie się więc to już po uruchomieniu CPK w Polsce. Pod znakiem zapytania stoją także plany przebudowy Terminalu 3, z którego odlatują rejsy krajowe i europejskie. Miała rozpocząć się w 2027 r.
Wiedeń zrezygnował z rozbudowy lotniska. Jest kilka powodów
Austriacy mówią o lawinowo rosnących kosztach inwestycji i sprzeciwie linii lotniczych, które nie zamierzają finansować rozbudowy, bo musiałyby znacząco podwyższyć ceny biletów na rejsy operujące z tego lotniska. To z ich pieniędzy właśnie miałoby być rozbudowywane wiedeńskie lotnisko. Nieoficjalnie przedstawiciele portu mówią o rosnącej konkurencji ze strony portów w Europie Środkowej, w tym planach budowy Centralnego Portu Lotniczego w Polsce. Przyznają również, że podejmowanie decyzji trwało u nich zbyt długo, bo cały proces został uruchomiony jeszcze w 2017 r. Od tego czasu lotnisko nalegało na szybkie podjęcie decyzji, a politycy z nią zwlekali. Teraz – jak port informuje w informacji prasowej – strategia będzie polegała na ściąganiu przewoźników z dużymi samolotami i dzięki temu ruch ma się nadal zwiększać.
Czytaj więcej
Firma Dawtona, której wiceprezes tuż przed zmianą władzy kupił działkę przeznaczoną pod inwestycję CPK, przygotowała specjalną serię musów owocowyc...
Eksperci wymieniają jeszcze kilka innych powodów zmiany decyzji. Chodzi o samą politykę portu, podwyższanie opłat, konkurencję lotniska w Monachium, gdzie tak samo jak w Wiedniu dominują przewoźnicy z Grupy Lufthansy, ale przede wszystkim degradację roli wiedeńskiego lotniska jako centrum przesiadkowego i „lotniczej bramy do Europy Środkowej”. – Tutaj złożyło się naprawdę wiele czynników, ale konkurencja ze wschodu była jednym z nich – przyznaje Kurt Hoffmann, austriacki ekspert rynku lotniczego.
– To dla nas historyczny moment. Do tej pory to my zastanawialiśmy się, czy dogonimy Zachód. Dziś Zachód wstrzymuje oddech i inwestycje, widząc, że Polska buduje najsilniejszy system transportowy w tej części globu. Efekt nowej strategii rozwoju polskiego lotnictwa paraliżuje plany konkurencji i przesuwa centrum lotnicze Europy nad Wisłę. Decyzja Lotniska w Wiedniu o wstrzymaniu kluczowych inwestycji do 2040 r. nie jest przypadkowa. To bezpośrednia reakcja na determinację Polski w rozwoju krajowego lotnictwa i efekt modernizacji Lotniska Chopina, rozwoju PLL LOT oraz realny plan na budowę CPK – komentuje decyzję austriackich władz Adam Sanocki, wiceprezes Polskich Portów Lotniczych (PPL) odpowiedzialny za strategię i marketing. To PPL właśnie ma być inwestorem strategicznym w CPK. A częściowe finansowanie tego projektu ma pochodzić z dywidendy, jaką PPL odprowadzał do budżetu państwa.
– Lotnisko w Wiedniu straciło swoją historyczną strategiczną rolę i przestało być już „bramą lotniczą do Europy Środkowej”. My już takiej „bramy” nie potrzebujemy. Branża lotnicza w naszym regionie w ciągu ostatnich 20 lat odmłodniała i ruch nieustannie jest stymulowany. To Polska rzeczywiście potrzebuje teraz nowego lotniska przesiadkowego dla lotów międzykontynentalnych – mówi Jozsef Varadi, prezes Wizz Aira.
Wizz Air niedawno zlikwidował swoją bazę w Wiedniu i stopniowo wycofuje stamtąd 5 samolotów, przenosząc je do Bratysławy i Modlina. Ten proces zakończy się w marcu 2026 r. Jako powód podaje szybki wzrost kosztów operowania z wiedeńskiego lotniska i rosnący popyt na wschodzie. – To w naszej części Europy ruch teraz rośnie najszybciej – mówi Jozsef Varadi.
Potwierdzają to informacje podane właśnie przez firmę analityczną OAG. Tylko w grudniu 2025 r. podaż miejsc na największych europejskich rynkach lotniczych zwiększy się o 2-3 proc. we Francji, Niemczech i we Włoszech, podczas gdy w Polsce ten wzrost sięga 20 proc., a samoloty z Warszawy, Gdańska i Krakowa odlatują praktycznie pełne.
W biznesie lotniczym planuje się na dekady
– Analitycy w Wiedniu policzyli karty i zrozumieli, że w starciu z nowym hubem blisko Warszawy, ich pozycja "bramy na Wschód" jest trudna do obrony. Polska, dzięki unikalnemu połączeniu transportu lotniczego z koleją dużych prędkości, zaoferuje pasażerom w centralnej Europie produkt, którego Wiedeń – ograniczony brakiem miejsca i restrykcjami środowiskowymi – nie jest w stanie przebić – komentuje Adam Sanocki.
Według ostatnich prognoz Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych to Europa stała się największym rynkiem lotniczym na świecie. Zaś Europa Środkowo-Wschodnia szybko zwiększa liczbę rocznych podróży przypadających na mieszkańca.
– Polska wybija się tutaj jako kraj największy liczebnie i z jedną z najsilniejszych gospodarek świata, więc te wzrosty już dziś są i będą przekraczać znacznie wzrosty dla rynku europejskiego. CPK i silny LOT mają łowić pasażerów w dzisiejszym obszarze oddziaływania portu wiedeńskiego stąd wstrzemięźliwość inwestycyjna w stolicy Austrii — uważa Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Wiedeń i tak przegrywał w konkurencji z innymi portami
Decyzją Austriaków nie jest zaskoczony Dominik Sipiński, szef ch-aviation. A jako jeden z powodów podaje konkurencję ze strony LOT-u i Air Serbii.
– Plany budowy trzeciego pasa startowego w Wiedniu od dawna były mocno wątpliwe. Formalna rezygnacja to potwierdzenie tego, o czym w branży od dawna mówiono. Wiedeń nie generuje dużego ruchu i nigdy nie stanie się hubem Lufthansy podobnym do Frankfurtu, Monachium czy nawet Zurychu. Biorąc pod uwagę, że Austrian zawsze był silny w krajach byłej Jugosławii i Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie ma silną konkurencję w postaci LOT-u i coraz bardziej Air Serbii, to dalsza rozbudowa lotniska jest niepotrzebna. Dużo ważniejszą inwestycją z punktu widzenia wzrostu znaczenia tego portu lotniczego jest przedłużenie kolei dużej prędkości, aby umożliwić dogodne skomunikowanie lotniska bezpośrednio z Bratysławą i Budapesztem — uważa Dominik Sipiński.