Mecz Nadala z Feliksem Auger-Aliassime’em kibice Hiszpana oglądali z zadumą – ich bohater, mimo bojowych zapowiedzi po pierwszej porażce z Taylorem Fritzem, wiele się nie zmienił.

Już chyba nigdy nie zostanie mistrzem tenisa w hali. Grał trochę za wolno i zbyt przewidywalnie, by zaskoczyć młodego Kanadyjczyka (kolejnego obok Fritza debiutanta w Masters), któremu od paru miesięcy doradza Toni Nadal, niegdyś kowal wielkiej kariery bratanka. Mistrz z Majorki przegrał gładko 3:6, 4:6.

W loży wicelidera rankingu ATP siedziała cała reszta bliskiej rodziny, łącznie z żoną Marią Franciską Perello, która na początku października urodziła synka, pierwsze dziecko pary. Wsparcie z trybun też było niemałe, lecz hiszpański mistrz wiele na nim nie skorzystał, był w widoczny sposób zmęczony, bez pozytywnej energii, walczył raczej siłą wytrenowanych przez lata odruchów.

Czytaj więcej

Rafael Nadal nie wygra w Nowym Jorku

Szanse Nadala na awans zmalały niemal do zera, wieczorny mecz Caspera Ruuda i Fritza miał w tej sytuacji już skromne znaczenie. Wygląda na to, że w czwartek, podczas ostatniej rundy spotkań w Grupie Zielonej, Turyn pożegna Hiszpana, który nigdy nie wygrał finałowego turnieju mistrzów.

W środę drugie mecze rozegrają tenisiści z Grupy Czerwonej, w której po pokonaniu Stefanosa Tsitsipasa lideruje Novak Djoković. Serb jest w Turynie pełen nadziei na powrót do wielkości i szóste zwycięstwo w Masters – także dlatego, że otrzymał doskonałą wiadomość z Australii.

Tamtejszy nowy rząd przychylił się do prośby serbskiego tenisisty o zniesienie trzyletniego zakazu wjazdu do Australii. Oznacza to możliwość powrotu na styczniowy turniej wielkoszlemowy w Melbourne, po rocznej przerwie wywołanej aferą z niezaszczepionym na Covid-19 Novakiem i jego deportacją po wyroku sądu.

Australijski minister ds. imigracji Andrew Giles już ponoć podpisał stosowne dokumenty, a organizatorzy Australian Open czekają, by 16 stycznia dziewięciokrotny mistrz zaczął starania o dziesiąty tytuł.

Na razie jednak Novak zagra w środę o 14.00 z Andriejem Rublowem drugi mecz grupowy. Jeśli wygra, niemal na pewno będzie w półfinale. W sesji nocnej o 21.00 Stefanos Tsitsipas i Daniił Miedwiediew zagrają o pozostanie w Masters.