Berrettini nie dokończył pierwszego meczu z Alexandrem Zverevem i bardzo rozpaczał, a wraz z nim żywiołowo dopingująca go publiczność w Turynie.

Pierwszy set był bardzo zacięty, Niemiec wygrał dopiero w tie-breaku 9-7, ale już przy prowadzeniu rywala 1:0 w secie drugim Berrettini się poddał, a potem ze łzami w oczach powiedział, że decyzję o tym, czy zagra w dwóch kolejnych meczach grupowych, podejmie po konsultacjach z lekarzami.

Jeśli się wycofa, rywalem Hurkacza we wtorek o 21.00 będzie inny Włoch Jannik Sinner. Wcześniej (14.00) w tej samej grupie Daniił Miedwiediew zmierzy się z Alexandrem Zverevem.

Czytaj więcej

Gdzie jest Shuai Peng?

W poniedziałek grę w Masters rozpoczął lider światowego rankingu Novak Djoković i zaczął od zwycięstwa nad Norwegiem Casperem Ruudem 7:6 (7-4), 6:2. To dla Djokovicia 14. start w turnieju Masters i gra o szósty triumf. Drugi mecz tej grupy Andriej Rublow – Stefanos Tsitsipas odbył się po zamknięciu gazety (Grek również narzekał przed jego rozpoczęciem na kontuzję).

W turnieju Masters kobiet w Guadalarze prawie wszystko jest już jasne. W półfinałach spotkają się Hiszpanki Garbine Muguruza z Paulą Badosą i Estonka Anett Konteveit z Greczynką Marią Sakkari lub Aryną Sabalenką z Białorusi.

Muguruza półfinał zapewniła sobie, pokonując 6:4, 6:4 mającą już zapewniony awans Kontaveit. Estonka ostatnio spisywała się znakomicie, tenisowi eksperci w zgodnym chórze przyznawali, że jest obok Badosy najlepiej grającą uczestniczką turnieju. Kontaveit miała świetną serię, wygrała cztery turnieje WTA Tour (Cleveland, Ostrawa, Moskwa, Kluż-Napoka). Skutkiem tego był awans na ósme miejsce w rankingu WTA.

Masters kobiet pokazuje Canal+ Sport, a turniej mężczyzn można oglądać na sportowych antenach Polsatu

Porażka z Muguruzą specjalnie Estonce nie szkodzi (poza stratą 110 tysięcy dolarów, bo na tyle wyceniane jest zwycięstwo w grupie), ale jej półfinałowa rywalka nie będzie już miała do czynienia z zawodniczką, która wygrała 12 ostatnich spotkań z rzędu.