Reklama

Sowieccy doradcy byli bezpieczni

„Czas honoru” dobiegł końca. Za dużo fantazji – to moja uwaga do serialowego obrazu Polski w roku 1945

Koniec to chyba ostateczny, większość sympatycznych cichociemnych musiała uciekać po wojnie za granicę, nie bardzo jest więc powód, aby o nich opowiadać dalej.

Mam po tej ostatniej serii bardziej mieszane uczucia, niż gdy podsumowywałem jej pierwsze odcinki. Pewnie właśnie tak, z wyczuciem sensacyjnych zwrotów akcji i z umiejętnością budzenia sympatii do bohaterów, warto pokazywać wojnę. Także tak, bo będę się upierał, że ton dogłębniejszej wiwisekcji, gdzie poza patosem jest tragizm wynikający z załamań, ze zwątpienia, bardziej pasuje do tamtych czasów. Ale dla niektórych ton „Obławy" jest zbyt trudny.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama