Aktualizacja: 04.04.2025 14:09 Publikacja: 28.11.2024 16:39
Sebastian Jasnoch jako Mateusz za kierownicą poloneza w drodze od pokazu do pokazu
Foto: Teatr Powszechny w Łodzi, Tomasz Stańczak
„Początek lat 90. Okres wielkiej, wspaniałej transformacji. Hurra, wreszcie, wreszcie… wszyscy jesteśmy wolni, możemy robić co chcemy, przyszłość jest nasza, w naszych rękach, hurra. Jak ja się cieszę, fantastycznie, prawda?” – mówi Mateusz na początku spektaklu wyreżyserowanego przez Sławomira Narlocha. Chciałoby się powiedzieć, że to monolog w monodramie, ale przecież Sebastian Jasnoch aranżuje swoją rolę w duchu dzisiejszego stand-upu. Kostiumy są retro, ale forma nowoczesna.
Wkrótce rozpoczną się konkursy dyrektorskie we wrocławskim Polskim, łódzkim Jaraczu, w Kielcach, Gdyni i Legnicy.
„Czerwone i czarne” wg Stendhala w reżyserii Bartosza Szydłowskiego nie jest wyłącznie opowieścią o próbie awans...
„Zamach na Narodowy Stary Teatr” to pierwszy sukces nowej dyrekcji Doroty Ignatjew i Jakuba Skrzywanka po nieuda...
W weekend 21–23 marca odbędą się premiery „Heks” Szpili, „Magicznej rany” Masłowskiej, „Czerwonego i czarnego” S...
Polityka klimatyczna i rynek energii w Polsce: podstawy prawne, energetyka społeczna. praktyczny proces powołania i rejestracji spółdzielni energetycznych oraz podpisania umowy z OSD
„Iwona, księżniczka Burgunda” w reżyserii Adama Orzechowskiego z trójmiejskiego Wybrzeża rozpoczęła XXXI edycję...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas