Reklama

Białoruś: W kraju panują wielki strach i Moskwa

Zniszczone media, setki więźniów politycznych i totalna zależność od Kremla. To bilans ostatnich 12 miesięcy rządów Aleksandra Łukaszenki.
Białoruś: W kraju panują wielki strach i Moskwa

Foto: Maxim Guchek/BelTA/PAP/ITAR-TASS

Reklama
Reklama
Reklama

Skutki wyborów prezydenckich 9 sierpnia 2020 roku najlepiej obrazuje liczba wydanych od tamtej pory przez Polskę wiz humanitarnych, którą otrzymało ponad 150 tys. Białorusinów. Z kraju Aleksandra Łukaszenki uciekają już nie tylko studenci i budowlańcy, ale również lekarze, informatycy i represjonowani pracownicy zakładów przemysłowych. Boją się trafić na listę więźniów politycznych, na której widnieje już ponad 600 nazwisk.

Przez rok reżim całkowicie spacyfikował protesty, w których jesienią ubiegłego roku w samym Mińsku uczestniczyło kilkaset tysięcy ludzi. Zlikwidował niezależne media i wsadził za kraty już niemal 30 dziennikarzy. W więzieniu wciąż siedzą Andżelika Borys i Andrzej Poczobut, czołowi działacze nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków na Białorusi, największej polskiej organizacji.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama