Reklama

Zgorzelec chce zakazać chipsów w szkolnych sklepikach

Produkty wielkich koncernów ma zastąpić zdrowa żywność. Akcją interesuje się wielu samorządowców

Rafał Gronicz próbował już wprowadzić prohibicję na początku tego roku szkolnego. Chciał wydać zarządzenie o zakazie handlu szkodliwymi dla zdrowia – jego zdaniem – napojami i przekąskami we wszystkich podstawówkach i gimnazjach. W każdym ze szkolnych sklepików królowały chipsy i napoje gazowane. – Z tego bierze się powszechny problem otyłości – mówi burmistrz.

Zarządzenia nie wydał. – Sondaż w szkołach wykazał, że rodzice są przeciwni – mówi Gronicz. Choć nie podważali zasadności ograniczenia chipsów i coli, to wskazywali, że dzieci będą kupować je po drodze do szkoły lub wychodzić na przerwach.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama