Reklama

Chore dzieci w ośrodku ks. Isakowicza bez dotacji

55 podopiecznym fundacji ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego grozi przerwanie terapii. Jej wniosek znalazł się w rankingu PFRON na miejscu niegwarantującym wsparcia

Aktualizacja: 07.02.2012 20:18 Publikacja: 07.02.2012 20:17

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik

Konkretnie chodzi o dwie całodniowe świetlice terapeutyczne w Chrzanowie i Radwanowicach pod Krakowem. Z terapii w tych ośrodkach korzystają przede wszystkim dzieci z podkrakowskich wsi z zespołem Downa i porażeniem mózgowym.

– Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych nas wspiera od lat i za to dziękuję. Jednak te dwie świetlice, które znalazły się na dalszych miejscach, mają olbrzymie znaczenie dla tych dzieci – mówi "Rz" ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Twierdzi, że przerwanie zajęć zniweczy dotychczasowe efekty terapii. – Te dzieci są rozrzucone po wielu wsiach, z których je dowozimy. Nie będą w stanie znaleźć miejsc w innych ośrodkach, a ich rodziców nie będzie stać na dojeżdżanie na terapię dalej – mówi duchowny.

Małgorzata Urbanik, która w Radwanicach jest kierownikiem warsztatów terapii zajęciowej, uważa, że bez dotacji dalsza praca będzie niemożliwa.

– Tu chodzi o stosunkowo niewielkie pieniądze, około miliona złotych. Państwo wręcz na nas zyskuje, bo wydaje mniej pieniędzy na naszych wychowanków. Dość powiedzieć, że koszt miesięcznego utrzymania wychowanka u nas to 1800 zł. W podobnych ośrodkach państwowych suma ta sięga 3 tys. – mówi.

Koszt jest tak niski, gdyż prywatne fundacje znacznie oszczędniej dysponują funduszami i częściej korzystają z pomocy wolontariuszy.

Reklama
Reklama

Ośrodek w Radwanicach powstał dzięki arystokratce Zofii Tetelowskiej, która zapisała swoją posiadłość ziemską Fundacji Brata Alberta. Na budowę domów, w których prowadzona jest terapia, środki zbierali luteranie z Norwegii z parafii Asvoll.

PFRON nie przesądza jednoznacznie, czy świetlice ks. Isakowicza-Zaleskiego dostaną dotację. – Jeden z wniosków Fundacji został oceniony pozytywnie, drugi ze względu na szereg błędów w kwestii dotyczącej budżetu spotkał się z negatywną oceną komisji – informuje Ewa Balicka-Sawiak, rzecznik prasowy Funduszu.

Dodaje, że po poprawieniu błędów decyzja może zostać zmieniona.

Ks. Isakowicz-Zaleski zapewnia, że Fundacja na pewno się odwoła.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Najzimniejsza noc roku za nami i przed nami. IMGW ostrzega
Społeczeństwo
MSWiA: W nocy z niedzieli na poniedziałek temperatura odczuwalna nawet minus 35 stopni
Społeczeństwo
Mimo fatalnej demografii rząd nawet nie sprawdza, czy nowe ustawy mają na nią wpływ
Społeczeństwo
Przyszliśmy na sprint, a to był maraton. Badanie: co naprawdę Ukraińcy myślą o Polakach?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama