Reklama

Maltańczycy mogą się rozwodzić

Po pełnej emocji kampanii 52 procent głosujących poparło legalizację rozwodów na Malcie
Katolicy stanowią na Malcie 95 procent z około 413 tysięcy mieszkańców

Katolicy stanowią na Malcie 95 procent z około 413 tysięcy mieszkańców

Foto: AFP

– Nie jest to wynik, którego sobie życzyłem, ale należy uszanować wolę narodu – powiedział premier Lawrence Gonzi z chadeckiej Partii Nacjonalistycznej po ogłoszeniu rezultatów sobotniego referendum.

– Parlament musi teraz stworzyć przepisy prawne umożliwiające wprowadzenie rozwodów na Malcie – dodał. – Dziś narodziła się nowa Malta – cieszył się lider opozycyjnej Partii Pracy Joseph Muscat, który nawoływał do głosowania na „tak", choć jego ugrupowanie było w tej sprawie podzielone.

306 tysięcy obywateli niewielkiego katolickiego kraju odpowiadało w referendum na pytanie: „Czy zgadzasz się na możliwość uzyskania rozwodu przez parę małżeńską, która przejdzie czteroletnią separację i kiedy nie istnieje racjonalne prawdopodobieństwo pojednania, a dobro dzieci jest zapewnione?". Przedreferendalna kampania obu obozów była bardzo emocjonalna, a w ostatnich dniach media donosiły, że wyspę ogarnęła „prawdziwa histeria".

– Tak naprawdę przestało chodzić o rozwody. Zamieniło się to w bitwę tych, którzy chcą świeckiej Malty, z obrońcami mitycznej maltańskiej tożsamości – stwierdziła znana maltańska komentatorka Daphne Caruana Galizia. Założone przez zakon joannitów państwo maltańskie było przez wieki wręcz zrośnięte z Kościołem katolickim, a liczne elementy tej tradycji przetrwały do dziś. Przed referendum arcybiskup Paul Cremona oznajmił, że mieszkańcy wyspy dokonają wyboru „pomiędzy budowaniem a niszczeniem wartości rodzinnych".

Katolicy stanowią na Malcie 95 procent z około 413 tysięcy mieszkańców,  na każde dwa kilometry kwadratowe wyspy przypada jeden kościół, duchowni mają więc w tym kraju duży wpływ na społeczeństwo. Zwycięstwo świętował natomiast  Ruch Rozwodowy, który prowadził kampanię na „tak". – Wzywamy parlamentarzystów do jak najszybszego przegłosowania ustawy wprowadzającej rozwody – apelowała jego przywódczyni, prawniczka Deborah Schembri.

Reklama
Reklama

Obowiązujące dotychczas prawo dopuszcza tylko legalną separację, która nie umożliwia zawarcia nowego związku. Kraj ten jest jedynym państwem Unii Europejskiej, w którym małżonkowie nie mogą się rozwieść. Dwa wyjątki dotyczą obywateli Malty na stałe zamieszkałych za granicą oraz tych, których współmałżonkowie są cudzoziemcami. Część Maltańczyków ubiegała się o unieważnienie małżeństw przez sądy kościelne, procedura ta jest jednak bardzo długa,  może trwać  osiem lat. Sądy kościelne rzadko zresztą orzekały zgodnie z życzeniem zainteresowanej osoby. W efekcie na Malcie jest bardzo wiele nieformalnych związków, w których kobieta, mężczyzna lub jedno i drugie pozostają legalnymi małżonkami innych osób.

Według maltańskiego Urzędu Statystycznego w 2009 roku aż 27 procent dzieci urodziło się w związkach pozamałżeńskich. Po legalizacji rozwodów na Malcie tylko dwa państwa na świecie nie będą miały tej instytucji w swoim prawie rodzinnym – Filipiny oraz Watykan. Ostatnio rozwody zalegalizowano w Chile – w 2004 roku.

Społeczeństwo
Kim naprawdę jest Banksy? Są nowe tropy ws. enigmatycznego artysty
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Społeczeństwo
Morze wyrzuciło na brzeg „ryby zagłady”. Znaleźli je turyści
Społeczeństwo
Szokujący performance. Artysta chciał nagłośnić problem zanieczyszczenia Tamizy
Społeczeństwo
Blackout w całym Iraku. „Krajowa sieć energetyczna wyłączona”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama