W październiku 2024 r. w rządzie przygotowano projekty ustaw, które miały uregulować kwestię związków partnerskich. Obejmowały nie tylko pary jednopłciowe. Oba projekty przygotowała ministra ds. równości. Pierwszy z nich, „o rejestrowanych związkach partnerskich”, określał podstawowe zasady dotyczące ich zawierania i rozwiązywania, a także związane z tym prawa i obowiązki. Drugi projekt to przepisy wprowadzające pierwszą ustawę. Określały one bardziej szczegółowe prawa osób w związku partnerskim.
Ostatecznie rząd nad projektem nie głosował i nie trafił on do Sejmu z powodu sporu między Lewicą a PSL. W czerwcu Lewica złożyła poselski projekt ustawy o związkach partnerskich. W ubiegłym tygodniu sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Katarzyna Kotula przekazała w rozmowie z PAP, że obie partie zakończyły negocjacje dotyczące związków partnerskich i wypracowały wspólne rozwiązanie.
Czytaj więcej
Rząd przedstawił projekty ustaw, które uregulują kwestię związków partnerskich. Obejmą nie tylko pary jednopłciowe.
Rządowy kompromis w sprawie związków. Urszula Pasławska ujawnia szczegóły
O szczegółach przygotowanej ustawy mówiła w rozmowie z Radiem ZET wiceprezes PSL Urszula Pasławska.
– Nie będzie ustawy o związkach partnerskich. Będzie ustawa, która reguluje i ochrania związki nieformalne, ale formułę i zasady będą przedstawione na najbliższej konferencji w piątek – powiedziała.
– Co jest ważne, doszliśmy do zgody w połączeniu doświadczeń pani minister Kotuli z naszą filozofią, którą przygotowaliśmy w naszej ustawie o statusie osoby najbliższej. Przygotowaliśmy projekt wolnościowy, który ma charakter cywilno-prywatny. To ludzie mają decydować, jaką umowę chcą zawrzeć i na jaki okres. Bardzo się cieszę, że ta filozofia również będzie ujęta – dodała Pasławska.
Czytaj więcej
Rząd zapowiada prace nad nową ustawą o związkach partnerskich. Tymczasem mnożą się wątpliwości wobec poprzedniego projektu, już złożonego w Sejmie....
PSL i Lewica dogadały się. Ale to nie będą związki partnerskie
– Regulacja będzie dotyczyła różnych związków, ale w większości będą to związki heteroseksualne. Są różne szacunki, ale około dwóch milionów Polaków żyje dziś w związkach nieformalnych, tylko 400 tys. to są związki homoseksualne. Również takie pary będą mogły stworzyć taką regulację i podpisać taką umowę, która im ułatwi życie – mówiła posłanka PSL.
– Ta ustawa nie będzie konfrontacyjna. Ona ułatwia ludziom życie, a nie narzuca żadnego porządku. Przepisy, które proponujemy, są na tyle kompromisowe, że będą odnosić się do konkretnych dziedzin życia, które nawet w dyskursie publicznym nie budziły większych wątpliwości – mówiła Pasławska przekonując, że proponowane rozwiązanie powinno być zaakceptowane przez konserwatywne środowiska w Sejmie – kontynuowała.
– Nasza ustawa na pewno nie będzie ustawą małżeńskopodobną i na pewno nie będzie w żadnej kwestii dotyczyła dzieci. Będzie dotyczyła tylko relacji między dorosłymi obywatelami – podkreśliła Pasławska.
Czytaj więcej
Ministrowie z PSL po raz kolejny wysłali negatywne opinie do projektów o związkach partnerskich, nad którymi trwają prace w rządzie. – Decyzje odno...
Wiceprezes PSL wskazała, że kluczowa będzie rola prezydenta Karola Nawrockiego. – Będziemy zwracać się do Pałacu Prezydenckiego z otwartością na propozycje i uwagi. Bardzo nam zależy, by te regulacje weszły w życie – powiedziała.
Zapytana, czy nie obawia się, że wprowadzenie ustawy nie spowoduje zaniku instytucji małżeństwa, odpowiedziała, że „wręcz przeciwnie”. – Dzisiaj ludzie nie są skorzy do tego, by zawiązywać związki małżeńskie. Widzimy statystyki, potrzebują czasu, ale żyją w takich relacjach. Dlaczego tym ludziom, którzy są w okresie przedmałżeńskim, nie ułatwić życia? Nasze regulacje zmierzają w tę stronę. Nie widzę tu zagrożenia dla instytucji małżeństwa, ale prawo powinno wychodzić naprzeciw oczekiwaniom społeczeństwa – wskazała Pasławska.