Reklama
Rozwiń
Reklama

Czy donosić na obcokrajowców

Policja i prawnik zniechęcają do pochopnego informowania służb o sąsiadach tylko dlatego, że są cudzoziemcami.

Aktualizacja: 19.05.2016 19:39 Publikacja: 18.05.2016 18:58

Czy donosić na obcokrajowców

Foto: 123RF

Znak czasów? Zapewne. Czytelniczka „Rzeczpospolitej" pyta w liście do redakcji, kogo ma zainteresować budzącym jej obawy sąsiedztwem obcokrajowców.

Jak pisze, najpierw do mieszkania obok wprowadziło się dwóch młodych ludzi arabskiego pochodzenia. „Zniknęli tuż po zamachach w Brukseli". Gdy niedługo potem w bloku jej siostry zamieszkało czterech muzułmanów, postanowiła działać. „Wiem, że moje obawy mogą narazić niewinne osoby na przykrości; ale w zestawieniu bezpieczeństwo – poczucie winy za urażenie czyichś uczuć, poczucia godności, wybieram to pierwsze i chciałabym wiedzieć, jak mogę o nie zadbać, kto nad nim czuwa i czy czuwa nad obecnością »Tych Obcych«".

Niedługo więcej osób, na które działa straszenie uchodźcami czy „obcymi" ,może mieć podobne dylematy. Choćby dlatego, że przed Światowymi Dniami Młodzieży w miejscowościach całej Polski pojawią się liczni młodzi pielgrzymi z zagranicy. Zamieszkają na kilka dni m.in. w domach u parafian.

Jacek Białas, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zaklina, by nie spieszyć się z donosami. – Sam fakt zamieszkania cudzoziemca w sąsiedztwie nie jest podejrzany. Służby powinniśmy powiadamiać tylko wtedy, gdy działania obcokrajowców naprawdę zagrażają bezpieczeństwu – wyjaśnia.

Zauważa też, że nie należy się bać uchodźców, którzy już są w Polsce. – Starając się o prawo pobytu, są dokładnie sprawdzani – mówi.

Reklama
Reklama

ABW nie zniechęca potencjalnych informatorów. Na jej stronie abw.gov.pl jest formularz: „Widziałeś – Wiesz Poinformuj nas". Można wysłać e-mail, można też do Agencji zadzwonić o każdej porze (tel. 22 585 79 10, 22 565 91 10). Telefon odbiera oficer dyżurny.

Ile takich zgłoszeń ABW dostaje? Nie wiadomo. Tajemnica. Zespół prasowy Agencji podkreśla, że każdy sygnał o możliwości naruszenia przepisów w sprawach, które leżą w zakresie jej kompetencji, jest zawsze analizowany.

Policja też deklaruje, że sprawdzi informacje od obywateli o podejrzanym „obcym za ścianą". – Musimy jednak mieć podstawy, by podjąć interwencję, np. podejrzenie popełnienia przestępstwa, wykroczenia czy ewentualność złamania prawa – tłumaczy Katarzyna Cisło z małopolskiej policji. – Powód, którym jest jedynie odmienność, np. religijna, rasowa czy kulturowa, danej osoby, nie może być podstawą do podjęcia interwencji w państwie prawa – podkreśla.

Przypomina, że zgodnie z konstytucją wszyscy, którzy mają legitymację prawną do przebywania w naszym kraju, mają równe prawa i ich wolności muszą być uszanowane.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Sondaż: Nie chcemy już zmieniać czasu dwa razy do roku
Społeczeństwo
Nawet minus 20 stopni Celsjusza. Przed nami zimowy początek tygodnia
Społeczeństwo
Stolica wandali. Małe szanse, że sprawcy zapłacą za zniszczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama