Rz: Jak pan ocenia wprowadzenie zapisu windykacyjnego ?
LESZEK ZABIELSKI: To bardzo dobra informacja dla spadkodawców, którzy chcieliby rozdysponować majątek w sposób, który im odpowiada. Takiej możliwości byli pozbawieni od 1947 r., więc wolność testowania zostanie bardzo poszerzona. Nie upoważnia nas to jednak do samozadowolenia.
Co trzeba jeszcze zmienić?
Pilnej zmiany wymaga prawo dotyczące sporządzania testamentów. Skoro testament odzyskuje należną mu rangę, to nie może w przyszłości dochodzić do „cudownego" odnalezienia zaginionego testamentu lub „niespodziewanego" zagubienia. Już dziś muszą rozpocząć się prace nad ustawą wprowadzającą obowiązkowy rejestr testamentów i redukowanie ich formy do testamentu własnoręcznego i notarialnego.
Czy to koniec?
Niestety nie. Jeżeli zapisem windykacyjnym testator zapisze np. piekarnię synowi, oczekując, że jeszcze za jego życia zaangażuje się osobiście w jej prowadzenie, to może się tego nie doczekać.
Testament jest też jednostronną czynnością prawną i nie rodzi po stronie spadkobiercy żadnego roszczenia. Może być w każdej chwili zmieniony lub odwołany. Stąd konieczność stworzenia instytucji, która w inny sposób ukształtuje stosunki prawne między stronami na wypadek śmierci jednej z nich.
Ma pan na myśli darowiznę na wypadek śmierci?
Tę lukę zauważył Senat, który ponownie podjął inicjatywę przywrócenia. Ma to być podtyp umowy darowizny, co oznacza, że jednostronne odstąpienie od umowy nie będzie możliwe. Gdyby darczyńca np. sprzedał rzecz, to będzie musiał się liczyć z wypłatą odszkodowania. Podobnie gdyby rzecz zniszczył. Będzie mógł żądać cofnięcia darowizny tylko z powodu niewdzięczności obdarowanego.
Zobacz:
» Spadki i darowizny » Spadki » Testament
» Spadki i darowizny » Darowizny
» Poradniki prawne » Spadki i darowizny » Testamenty, spadki, darow