Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Polska jako jedyny kraj w Europie nie posiada jednolitego systemu cyfrowej łączności radiowej?
- Jak brak zintegrowanej łączności wpływał na efektywność akcji ratunkowych podczas kryzysów w kraju?
- Jakie są główne wady korzystania z przestarzałych systemów łączności w służbach ratunkowych i ochronnych w Polsce?
- Jakie rozwiązania tymczasowe stosują służby w sytuacji braku jednolitego systemu łączności?
- Na czym ma polegać i jakie wyzwania towarzyszą wdrożeniu Systemu Bezpiecznej Łączności Państwowej w Polsce?
- Kiedy przewidywane jest uruchomienie szyfrowanego systemu łączności w polskich służbach ratunkowych i ochronnych?
Brak łączności jest kluczowy przy akcjach ratunkowych. Przekonaliśmy się o tym w czasie powodzi w Kotlinie Kłodzkiej w 2024 r., gdy z braku zasilania przestały działać stacje bazowe. Straż pożarna musiała improwizować. Wykorzystano wówczas m.in. 160 terminali satelitarnych Starlink.
Kryzys nastąpił też na granicy polsko-białoruskiej, gdy potrzebna była współpraca Straży Granicznej, policji oraz wojska. Próby stworzenia jednej łączności nie powiodły się. Dlatego Straż Graniczna przekazała swoje radiotelefony wojsku. Takie rozwiązanie – jak wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli o łączności służb podległych MSWiA obciążało system i komplikowało logistykę. Trzeba było wydać ponad tysiąc radiotelefonów, aby zabezpieczyć łączność dla posterunków, wzięto je z innych jednostek SG. „Przez co w części z nich pojawiły się braki sprzętowe” – zauważa NIK.
Czytaj więcej
Incydenty takie jak uszkodzenia światłowodów są analizowane w kontekście potencjalnych działań hybrydowych – mówi Zbigniew Muszyński, dyrektor Rząd...
System łączności radiowej w służbach podległych MSWiA nie działa skutecznie – uważają kontrolerzy NIK. „Z uwagi na dynamiczną sytuację geopolityczną i coraz częstsze klęski żywiołowe brak takiego systemu stwarza duże zagrożenie bezpieczeństwa. Izba podkreśla, że jednolity, cyfrowy system łączności radiowej – będący standardem w innych państwach europejskich – jest kluczowy dla efektywnego współdziałania służb w sytuacjach kryzysowych” – czytamy w raporcie. System cyfrowej łączności radiowej nie został wdrożony pomimo prac prowadzonych od 20 lat. Próby nie powiodły się z braku finansowania i koordynatora na poziomie MSWiA.
Łączność. System analogowy może być zakłócony lub podsłuchiwany
Systemy stosowane dzisiaj przez służby są niekompatybilne, co utrudnia komunikację, dlatego przedstawiciele służb korzystają z przestarzałych radiotelefonów. Funkcjonariusze korzystają z urządzeń i sieci analogowych. Tylko Straż Graniczna i Służba Ochrony Państwa w pełni wdrożyły cyfrowe systemy łączności. NIK podkreśla, że wykorzystanie metod analogowych może być ryzykowne w sytuacji kryzysowej, bo nie gwarantuje poufności korespondencji i przekazywanych danych. W straży funkcjonują jeszcze konwencjonalne analogowe systemy łączności radiowej oparte na UKF. Dlatego w rozmowach używane są kryptonimy i jest zakaz przekazywania w otwartych transmisjach określonych informacji, np. nazwisk, stopni służbowych.
Kontrola wykazała także trudności w zapewnieniu skutecznej łączności w obiektach, których architektura, ze względu na efekt tzw. klatki Faradaya, uniemożliwia skuteczną propagację fal radiowych. Wskazano na nieprawidłowości związane z okresowymi przeglądami technicznymi masztów i instalacji antenowych wykorzystywanych przez dwie najliczniejsze służby – policję i straż pożarną.
Łączność za pomocą oficera łącznikowego lub smartfona
Jak radzą sobie służby? Najczęściej wymieniają się oficerami łącznikowymi, przekazują swoje radiotelefony lub używają telefonów komórkowych, także prywatnych. Jednak zdaniem NIK wymiana oficerów łącznikowych może być zawodna, ze względu na ryzyko błędnej interpretacji przekazu czy utraty kluczowych danych – efekt tzw. głuchego telefonu. Z kolei wykorzystanie smartfonów w przypadku potencjalnego konfliktu zbrojnego może zostać zakłócone lub wyłączone przez wroga, co skutkowałoby utratą zdolności do koordynacji działań ratowniczych. „Ponadto telefony komórkowe mogą być wykorzystywane do śledzenia lokalizacji użytkowników, co stwarza ryzyko namierzenia i zaatakowania funkcjonariuszy oraz ratowników przez przeciwnika” – przypominają kontrolerzy NIK.
Czytaj więcej
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji planuje budowę systemu bezpiecznej, czyli szyfrowanej, łączności państwowej, która w przypadku wojn...
Kontrola wykazała niedostateczne przygotowanie jednostek dowódczych policji i SOP do sytuacji kryzysowych. W KGP łączność awaryjną na wypadek kryzysu stanowiły telefon satelitarny na stanowisku dowodzenia oraz dwa radiotelefony w systemie TETRA. Jednak policja nie była w stanie nawiązać łączności za pomocą telefonu satelitarnego z żadną ze wskazanych przez kontrolerów jednostek. W Centralnym Stanowisku Kierowania SOP łączność zapasową stanowiły także telefony satelitarne oraz radiotelefon TETRA – i w tym przypadku nie udało się nawiązać połączenia. Kontrolerzy ustalili, że system telefonii satelitarnej w CSK SOP osiągnął status „końca cyklu życia” w czerwcu 2023 r., co oznacza brak wsparcia technicznego oraz aktualizacji. Brak łączności przez radiotelefon TETRA wynikał ze zmiany zasad szyfrowania przez Komendę Stołeczną Policji, która udostępniła sprzęt SOP.
MSWiA opracowało wprawdzie rozwiązanie prowizoryczne, tzw. kanał B112, ale jest on wykorzystywany sporadycznie ze względu na niski poziom techniczny i brak odpowiednich zabezpieczeń, bo komunikacja jest podatna na podsłuch i zakłócenia.
W ocenie NIK nadzór resortu nad realizacją zadań związanych z organizacją i funkcjonowaniem systemów łączności radiowej w podległych służbach nie był wystarczający. Minister nie wiedział np. o funkcjonowaniu łączności radiowej między służbami, o rozwijanych w poszczególnych służbach systemach czy kosztach ich użytkowania.
Na czym będzie polegał System Bezpiecznej Łączności Państwowej
Izba wskazuje, że rzeczywista integracja systemów komunikacji w służbach, przy zapewnieniu ich skuteczności operacyjnej w sytuacjach kryzysowych, będzie możliwa dopiero po wdrożeniu Systemu Bezpiecznej Łączności Państwowej (SBŁP), z podsystemem radiowej łączności w standardzie TETRA. Jest on przeznaczony do działania w trudnych warunkach, np. podczas katastrof czy ataków terrorystycznych. Jest niezależny od komercyjnych sieci GSM, co oznacza, że w przypadku awarii sieci komórkowych służby nadal będą mogły się komunikować.
Takie działania podejmuje szef MSWiA od połowy 2024 r. Bezpieczna łączność państwowa ma pełnić rolę jednolitego systemu cyfrowej łączności radiowej struktur zarządzania kryzysowego i ratowniczych. Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej zapewnia finansowanie jego wdrożenia i utrzymania. Ale dotychczas, zdaniem NIK, nie oszacowano kosztów jego wdrożenia.
Dodatkowo, zdaniem Izby, wprowadzenie jednolitego systemu będzie trudniejsze, bo służby już zainwestowały w inne rozwiązania lub planują systemy w innym standardzie. Nadto technologia TETRA jest przestarzała, bo została opracowana w latach 90. XX w.
Z informacji, które otrzymaliśmy z MSWiA wynika, że System Bezpiecznej Łączności Państwowej obejmie niejawną łączność od poziomu samorządu terytorialnego (gmina, powiat) do województwa. Ma łączyć systemy administracji publicznej, służb podległych MSWiA i MON. „Zapewni także możliwość przekazywania informacji o zagrożeniach między elementami systemu wykrywania zagrożeń; a także możliwość powiadamiania, ostrzegania i alarmowania ludności o zagrożeniach” – informuje nas biuro prasowe MSWiA.
Obejmie on systemy: jawnej łączności stacjonarnej, niejawnej, możliwość organizacji wideokonferencji, bezpieczną radiową łączność mobilną, w tym niejawną komórkową, bezpieczną radiową łączność trankingową, bezpieczną łączność satelitarną, w tym niejawną. Urządzenia i narzędzia kryptograficzne wykorzystywane do takiej łączności będą certyfikowane przez ABW lub SKW.
Czytaj więcej
Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę schrony, w których mogą ukryć się obywatele w sytuacji zagrożenia. Okazuje się, że nawet nie ma pewności, i...
Powołany ponad rok temu pełnomocnik MSWiA do organizacji systemu łączności państwowej „przeprowadził inwentaryzację posiadanych zasobów systemów komunikacji i łączności będących w dyspozycji resortu” oraz wydatków poniesionych na ich budowę w latach 2016-2024. Raport został przekazany szefowi MSWiA. „Wnioski zawarte w tym dokumencie, okazały się tożsame z wnioskami zawartymi w wystąpieniu pokontrolnym Najwyższej Izby Kontroli z kontroli dotyczącej funkcjonowania systemu łączności w służbach podległych MSWiA” – informuje nas resort.
Teraz pełnomocnik pracuje nad koncepcją wdrożenia SBŁP w resorcie spraw wewnętrznych oraz nad aktami wykonawczymi do ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. To m.in. projekt rozporządzenia określający zakres i sposób udziału poszczególnych służb, uczelni publicznych, instytutów badawczych w budowie, utrzymaniu i rozwoju SBŁP oraz warunków świadczenia usług dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania administracji państwowej oraz ochrony ludności w czasie pokoju i obrony cywilnej w czasie wojny. Określi także minimalne wymagania techniczne techniczne, jakie musi spełniać SBŁP oraz poziom bezpieczeństwa usług transmisji danych, połączeń głosowych oraz wiadomości tekstowych.
Kiedy zostanie wdrożony szyfrowany system łączności służb
MSWiA nie informuje o koszcie budowy autonomicznego systemu łączności. „Zgodnie z przyjętym przez MSWiA kierunkiem działania budowa Systemu Bezpiecznej Łączności Państwowej realizowana jest w oparciu o sieci i systemy teleinformatyczne posiadane lub wykorzystywane przez MSWiA oraz służby i organy podległe lub nadzorowane przez Ministra SWiA” – tłumaczy tylko.
Kiedy powstanie? „Celem Ministerstwa jest uruchomienie poszczególnych podsystemów SBŁP już w 2025-2026 r., zgodnie z Programem Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, zatwierdzonym przez Radę Ministrów na lata 2025-2026” – podaje resort. Jednak w ocenie NIK jego pełne wprowadzenie nastąpi nie wcześniej niż w ciągu sześciu lat.