Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza znieść sądy rejonowe, czyli te, w których na etacie zatrudnionych jest do 12 sędziów.
Samorządowcy ministerialnymi pomysłami są wyraźnie zaskoczeni.
– Nie słyszałem o takich projektach – mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego – więc trudno mi się do tego odnieść. W naszym sądzie rozpatruje się jednak wiele spraw, a pamiętajmy, że wymiar sprawiedliwości ma być przede wszystkim szybki i zdecydowany.
– To stanowczo zły pomysł – mówi Kazimierz Kożuchowski, burmistrz Augustowa. – Nie po to sąd w moim mieście był kiedyś tworzony, by go teraz likwidować. Skutek będzie taki, że sprawy będą trwać jeszcze dłużej, a przecież już teraz obywatele skarżą się do Strasburga na przewlekłość postępowań.
Samorządowcy przewidują, że wprowadzenie tego rozwiązania w życie spowoduje paraliż wymiaru sprawiedliwości.
Zdaniem Andrzeja Jędrzejewskiego, wiceburmistrza Kamienia Pomorskiego, sądy, nawet te małe, są bardzo potrzebne lokalnej społeczności. Rozpatrują bowiem sprawy mieszkańców. Ich likwidacja miałaby zatem bardzo niekorzystne konsekwencje.
– Rezygnacja takich sądów mogłaby doprowadzić do paraliżu wymiaru sprawiedliwości. Nasz sąd rozpatruje bardzo dużo spraw. Kto miałby je przejąć? – pyta Andrzej Jędrzejewski.
Samorządowcy zapowiadają, że sądów przeznaczonych do likwidacji będą bronić.
– Pomysłem resortu sprawiedliwości jestem zbulwersowana – mówi Maria Dubrawska-Lichtarska, burmistrz Przeworska. – Nie wyobrażam sobie, aby nasz sąd rejonowy został zlikwidowany. Ta instytucja, działająca u nas od wielu dziesięcioleci, wpisała się w pejzaż naszego miasta. Podnosi jego rangę, a poza tym rozpatruje dziesiątki, jeżeli nie setki spraw rocznie. Z pewnością wystąpimy w jego obronie, tak jak broniliśmy przed likwidacją sąd grodzki. Niestety, wówczas to się nie udało.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.cyrankiewicz@rp.pl
Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich
Sądy rejonowe są wpisane w strukturę powiatów. Dlatego uważam, że dyskusja na temat zmniejszenia ich liczby powinna być prowadzona równolegle z dyskusją dotyczącą zmian w organizacji (liczbie) tych jednostek samorządu terytorialnego. Moim zdaniem likwidacja małych sądów rejonowych nie przyniesie oszczędności. Koszty pojawią się gdzie indziej, a najszybciej w naszych portfelach. Może należałoby te sądy wyspecjalizować, pozostawiając w nich tylko niektóre, najbardziej potrzebne wydziały? Nie jest dobrze, gdy wymiar sprawiedliwości oddala się od obywatela.
Więcej w serwisie:
»
»
»
»