Reklama

Premier nie potrzebuje już pełnomocnika ds. PPP

To sygnał, że dla rządu partnerstwo publiczno-prywatne nie jest ważne -komentują eksperci.
Premier nie potrzebuje już pełnomocnika ds. PPP

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

W wykazie prac legislacyjnych rządu można znaleźć projekt rozporządzenia, likwidującego funkcję rządowego doradcy Premiera, od współpracy instytucji publicznych i prywatnego biznesu. To słynne PPP, czyli partnerstwo publiczno-prywatne, wobec którego przez lata noszono wielkie nadzieje, na mariaż między samorządami i instytucjami publicznymi a przedsiębiorcami, którzy mieli pomagać finansowo i wykonawczo rozwijać przedsięwzięcia tj. autostrady, parkingi czy szpitale.

W 2019 r. pełnomocnikiem rządu ds. PPP został obecny minister rozwoju i technologii Waldemar Buda, jako sekretarz stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju, a następnie, jako sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. Po jego odwołaniu w kwietniu br. funkcja pełnomocnika pozostawała nieobsadzona.

Czytaj więcej:

Administracja Partnerstwo publiczno-prywatne PPP a nowa ustawa Prawo zamówień publicznych

Pro

- Powyższa propozycja wynika z przeprowadzonej analizy realizacji zadań pełnomocnika określonych w rozporządzeniu w kontekście przepisów prawa powszechnie obowiązującego, dotyczących partnerstwa publiczno-prywatnego – czytamy w projekcie.

Zadania z zakresu partnerstwa publiczno-prywatnego realizuje Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej – pisze w odpowiedzi na nasze pytanie o tę decyzję, Centrum Informacyjne Rządu.

Reklama
Reklama

Zdaniem ekspertów zajmujących się partnerstwem publiczno-prywatnym to bardzo zły sygnał wysyłany na rynek.

- Sygnał, że rząd nie myśli poważnie PPP i mimo, że dopuszczam, że tak jednak nie jest, obawiam się, że tak właśnie będzie to odebrane przez rynek – komentuje Rzeczpospolitej Bartosz Mysiorski, prezes zarządu Centrum PPP i konsultant ds. PPP Banku Światowego.

Jak mówi ekspert, zamiast wycofywać się z PPP, rząd powinien pomyśleć raczej o tym, w jaki sposób wzmacniać swoja wiarygodność w kontekście projektów PPP.

- W wielu krajach takim rozwiązaniem było stworzenie krajowej listy planowanych projektów PPP. Lista ta powinna wskazywać konkretne przedsięwzięcia (przede wszystkim inicjowane czy rozważane na szczeblu rządowym), które spełniają określone kryteria np. z rządowej polityki PPP – wskazuje Mysiorski. Projekty z listy miałyby wyraźnie określone kamienie milowe w procesie realizacji oraz terminy ogłoszenia postępowania na wybór partnera, co pozwoliłoby na zakwalifikowanie ich, jako „realnych” do zrealizowania w kontekście zatwierdzonych programów rządowych. Takie rozwiązanie mogłoby stać się prawdziwym katalizatorem rozwoju rynku PPP w Polsce – uważa ekspert.

Niedawno Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej przedstawiło Raport z rynku PPP za II kwartał 2022 roku. Jak wynika z dokumentu, obecnie toczy się 11 postępowań, a 3 umowy zostały już zawarte w sektorze wodno-kanalizacyjnym, transportu i zarządzania obiektem. Jednakże aż 7 postępowań zostało ogłoszonych w terminie kwiecień-czerwiec, na łączną kwotę 197 mln zł. Jak wskazują autorzy Raportu: ,,Lekkie ożywienie na rynku PPP w zakresie liczby ogłoszonych postępowań potwierdza, że obecna sytuacja gospodarczo-ekonomiczna to dobry czas na przemyślenie i zaktualizowanie potrzeb inwestycyjnych przez samorządy, rozpoczęcie faz przygotowawczych do wdrożenia inwestycji, czy też przeprowadzenie dialogu z partnerami prywatnymi zmierzającego do zawarcia umowy PPP".

Sądy i trybunały
Nowym sędziom TK grozi finansowa próżnia. Kto im będzie płacił?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Spadki i darowizny
Od 17 marca ważne zmiany dla spadkobierców. Te formalności załatwią u notariusza
Prawo w Polsce
Będzie nowy zakaz dla uczniów w szkołach. Minister edukacji podała datę
Sądy i trybunały
Wezwali przewodniczącą Trybunału Stanu pod rygorem kary. Oto odpowiedź Manowskiej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama