Metryka ma stanowić obowiązkową część akt sprawy. Taką zmianę przewiduje projekt rozporządzenia ministra administracji i cyfryzacji w sprawie wzoru i sposobu prowadzenia metryki. Urzędnicy wskażą w niej wszystkie osoby, które uczestniczyły w czynnościach w postępowaniu administracyjnym. Wyszczególnione zostanie m.in., kto przyjął sprawę do realizacji, kto dekretował, sporządził zaakceptował i podpisał. W metryce trzeba będzie zapisać datę każdej czynności i sygnaturę dokumentu, do którego się odnosi.
– Podobne rozwiązania funkcjonują we Francji. Dzięki metryce trudno będzie rozmyć odpowiedzialność za błędne decyzje – ocenia prof. Witold Kieżun.
Od połowy maja zeszłego roku urzędnicy za błędne decyzje mogą zapłacić z własnej kieszeni. Wtedy weszła w życie ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Na razie żaden urzędnik nie został jednak pociągnięty do odpowiedzialności na podstawie tej ustawy.
Łatwiej będzie ustalić, kto ponosi odpowiedzialność za błędną decyzję administracyjną
– Lepszym rozwiązaniem jest jednak przypisanie konkretnego urzędnika do danej sprawy. Jest tak np. w Kanadzie. Nie tylko ułatwia to ustalenie osoby odpowiedzialnej za błędną decyzję, ale znacznie przyspiesza postępowanie – podkreśla prof. Kieżun.
Zgodnie z projektowanym rozporządzeniem metryka sprawy może mieć formę pisemną lub elektroniczną. Elektroniczna metryka stanie się częścią dokumentacji prowadzonej w systemie teleinformatycznym. Będzie można ją tworzyć także przy wykorzystaniu narzędzi informatycznych bez konieczności wydruku. Aby chronić dane przed utratą, trzeba będzie wykonywać ich kopie na nośniku elektronicznym. W każdej chwili powinno być możliwe wydrukowanie metryki.
Rozporządzenie ma wejść w życie już 7 marca 2012 r. Wtedy też zaczną obowiązywać przepisy nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego, która przewiduje zakładanie metryk i zobowiązuje ministra do wydania aktu wykonawczego.
Etap legislacyjny: uzgodnienia międzyresortowe
Czytaj także w serwisie:
»