– Kraj nie może istnieć bez władzy – wyjaśnił swój sukces
lider zwycięskiej partii, były premiero-prezydent Dmitrij Miedwiediew.
Spośród na przykład wybranych 21 gubernatorów aż sześciu oficjalnie
dostało ponad 80 proc. głosów. – Ludziom zatykają usta, odłączają internet (co
uniemożliwia przesyłanie informacji o naruszeniach wyborczych – red.), tworzą
informacyjne tło zakłamujące rzeczywistość. Wybory zamieniają się w klownadę – powiedział
opozycyjnej „Nowej Gaziecie” ekspert ds. wyborczych, który oczywiście poprosił
o zachowanie anonimowości.