Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są kluczowe wypowiedzi prezydenta Zełenskiego na temat stosunków polsko-ukraińskich?
  • Jakie znaczenie miała wizyta prezydenta Ukrainy w Polsce?
  • Jakie decyzje podjęła Unia Europejska w sprawie wsparcia finansowego dla Ukrainy?
  • Jakie przesłanie przekazał Donald Tusk Wołodymyrowi Zełenskiemu?
  • W jaki sposób wizyta Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie przebiegała na poziomie dyplomatycznym?

Wołodymyr Zełenski, który w czwartek przybył do Warszawy, udzielił wywiadu radiowej „Jedynce”. O czym podczas rozmowy mówił prezydent Ukrainy?

Czytaj więcej

Tusk do Zełenskiego: Jesteś bohaterem nie tylko w Ukrainie, ale także w Polsce

Zełenski o wizycie w Polsce i decyzji UE ws. wsparcia Ukrainy

Zełenski zapytany został między innymi, jak ocenia swoją wizytę w Polsce – Przyjaciele, chciałbym podziękować za zaproszenie. Rozumiem, że była to pierwsza oficjalna wizyta zagranicznego przywódcy u prezydenta Karola Nawrockiego, jestem bardzo wdzięczny za to zaproszenie. Dziękuję wszystkim liderom Polski, którzy są nam tak przychylni – powiedział prezydent Ukrainy.

Polityk odniósł się między innymi do tego, że przywódcy państw Unii Europejskiej zdecydowali o przekazaniu Ukrainie 90 mld euro w latach 2026-2027. Środki te zostaną pozyskane dzięki pożyczce na rynkach finansowych zabezpieczonej przez unijny budżet – wynika z projektu konkluzji po trwającym właśnie w Brukseli szczycie Unii Europejskiej, z którym zapoznała się agencja Reutera. – Jestem wdzięczny wszystkim naszym przyjaciołom – w tym między innymi Polsce – którzy o to walczyli. Niektórzy liderzy byli sceptyczni. Jestem wdzięczny za to, że ta decyzja została wywalczona, to wielkie wsparcie dla Ukrainy – zaznaczył Zełenski.

– Omawiałem ze stroną polską kwestię umowy pokojowej. Jesteśmy oczywiście w stałym kontakcie, dlatego podzieliłem się tym, na co my liczymy. Nasz zespół jest w tej chwili w USA i wkrótce będzie miał spotkanie z negocjatorami amerykańskimi. O wszystkich tych sprawach rozmawialiśmy z panem Donaldem Tuskiem – powiedział prezydent Ukrainy. 

Prezydent Ukrainy skomentował także słowa Donalda Tuska, który – zwracając się do Zełenskiego – powiedział: „wiem, że nie grasz w karty – jak kiedyś powiedziałeś – ale z pewnością z nami dysponujesz mocniejszymi kartami”. – Nie jesteśmy aż takimi graczami – bardzo poważnie traktujemy sytuację na Ukrainie. Nie ma wątpliwości, że decyzja dotycząca wsparcia nas wzmacnia. Oczywiście, mamy dzięki temu dodatkowe karty. Rosja liczyła na to, że będziemy – choćby w sensie finansowym – słabi. To oczywiście wpływa na morale żołnierza, który nie jest pewien, czy wystarczy mu dronów, nabojów, czy będzie wszystkiego pod dostatkiem. To wpływa na życie cywilów, bo w ten sposób uzupełniamy niedostatki. Ta decyzja z pewnością nas zabezpiecza – stwierdził Zełenski. – Ta decyzja też pokazała jedność. Mimo sceptycyzmu niektórych liderów wystarczająca większość to zamanifestowała – że niezależnie od presji wywieranej przez Rosję, Europa ma własnych liderów i to przywództwo jest w stanie zademonstrować. Jestem wdzięczny, że liderzy Europy są po stronie Ukrainy – podkreślił polityk. 

Czytaj więcej

Kolejne miliardy z UE dla Ukrainy. Donald Tusk: Polska nie będzie dopłacała do tego przedsięwzięcia

Zełenski zaznaczył także, że „to bardzo istotne – nie tylko z finansowego punktu widzenia, ale też z punktu widzenia moralnego i prawnego – by Rosja poniosła konsekwencje wywołania wojny”. – Wszystkie te pieniądze są tak czy inaczej powiązane ze sprawą reparacji – zaznaczył. – To jest kluczowe, jesteśmy przekonani, że Rosja powinna zostać ukarana za całe zło, które sprowadziła na naszą ziemię – powiedział polityk, dziękując polskiemu premierowi Donaldowi Tuskowi za wspieranie tego stanowiska.

Prezydent Ukrainy o relacjach z Polską

Podczas rozmowy Wołodymyr Zełenski odniósł się również do relacji Polski i Ukrainy. – Nie możemy okazywać sobie żadnej wrogości, nie może być między nami wrogości. Gdybyśmy byli nieostrożni, to rzeczywiście moglibyśmy doprowadzić do zrujnowania sojuszu, który jest bardzo istotny dla przetrwania Europy i bezpieczeństwa Polski – podkreślił prezydent Ukrainy. 

Jak zaznaczył polityk, spotkał się po raz pierwszy z prezydentem Karolem Nawrockim. – Sądzę, że po pokonaniu pewnego dystansu osiągniemy jedynie wzmocnienie naszych relacji jako polityków i liderów naszych krajów, dużo o tym dzisiaj rozmawialiśmy. Bardzo chciałbym, by w żadnym razie nie doszło do zrujnowania tego, co zbudowaliśmy do tej pory – powiedział.

Polityk zaznaczył także, że „Rosja pragnie, żeby sojusz Polski i Ukrainy został zniszczony”.

 Zełenski mówił także o swojej relacji z byłym prezydentem Polski Andrzejem Dudą. – Nigdy nie zapomnę tego, co uczynił i nie zdradzę naszej przyjaźni – stwierdził. 

Czytaj więcej

Władimir Putin twierdzi, że zgodził się na kompromis ws. Ukrainy

Zełenski: Nie zamierzam trzymać się stołka prezydenta

Zełenski odniósł się także do kwestii ewentualnych wyborów w Ukrainie. Jak powiedział polityk, „nie zamierza trzymać się stołka prezydenta”. – Jeśli zostaną zapewnione możliwości przeprowadzenia demokratycznych, bezpiecznych i uczciwych wyborów, jestem za – zapewnił. 

Zdaniem polityka organizacja wyborów w obecnych warunkach – wojennych – będzie wymagała zmian ustawowych w ukraińskim prawie. – Natomiast gdyby zapytać obywateli Ukrainy, czy życzą sobie tych wyborów i są do nich przygotowani, to niewątpliwie wszyscy się boją przeprowadzenia wyborów w czasie wojny, niewątpliwie nikt nie wyobraża sobie, jak mogłoby to być zrobione w sposób bezpieczny i uczciwy – zaznaczył Wołodymyr Zełenski.

Ekshumacje na Wołyniu. „Powinniśmy pomagać sobie wzajemnie i tak będzie”

Podczas wywiadu poruszono także temat poszukiwań i ekshumacji na Wołyniu. 

Zdaniem Zełenskiego, „nie tylko w słowach i nie tylko w deklaracjach proces ekshumacji jest rozpoczęty”. – Uważam, że Ukraina nie blokuje i nie będzie blokować odpowiedniego procesu poszukiwań i ekshumacji na Wołyniu. To, że spotykają się przedstawiciele instytutów pamięci – z naszej strony to było kierownictwo instytutu – uważam, że wszystkie kroki są robione w tym kierunku – powiedział. Dodał także, że Polska i Ukraina powinny w kwestiach historycznych iść naprzeciw sobie. – Uważam, że taka synchronizacja jest słuszna i trzeba szanować się wzajemnie – podkreślił. – Nasze kraje mają ze sobą znacznie więcej wspólnego, m.in. „tragiczne momenty w naszej wspólnej historii” – zauważył. 

– Wszystkie tragiczne chwile nie mogą być zapomniane. Powinniśmy pomagać sobie wzajemnie i tak będzie – stwierdził Zełenski. Jak podkreślił, biorąc pod uwagę wojnę na Ukrainie, Polacy i Ukraińcy pomagają sobie od czterech lat. – Nie pozwoliliśmy Ruskim okupować Ukrainy i wyjść na granicę z Polską i stać się zagrożeniem dla niepodległości Polski – dodał.

Zełenski o planie pokojowym i liczbie żołnierzy na Ukrainie

Prezydent Ukrainy mówił także o planie pokojowym oraz o określeniu w nim liczby żołnierzy w Ukrainie. – Liczebność dzisiaj aktualnie w projekcie roboczym tego planu to 800 tys. i jest to taka potrzeba naszej armii – powiedział. 

Zapytany o gwarancje bezpieczeństwa, Zełenski podkreślił, że są kroki wprzód. – Tym bardziej że mielibyśmy gwarancje, które są oferowane przez Stany Zjednoczone i zatwierdzone przez Kongres Stanów Zjednoczonych – powiedział, dodając, że diabeł tkwi w szczegółach. – Bardzo istotne jest, jak nasi partnerzy zareagują na potencjalne powtórzenie agresji rosyjskiej – wskazał. 

Polityk zaznaczył także, że odrębną kwestią są europejskie gwarancje. – Też nie wszystko nas tutaj urządza, ale na 90 proc. jesteśmy z nich zadowoleni – powiedział.

Prezydent Wołodymyr Zełenski w Warszawie

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przybył do Warszawy w czwartek po godz. 18.00, jednak oficjalną część jego pobytu w Polsce przewidziano na piątek.

Pierwszym punktem wizyty było spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy, które rozpoczęło się z niewielkim opóźnieniem. Kilka minut po godz. 10.00 na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego rozpoczęła się ceremonia oficjalnego powitania Wołodymyra Zełenskiego przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Prezydent Ukrainy przywitał się z przedstawicielami strony polskiej, m.in. szefem Kancelarii Prezydenta Zbigniewem Boguckim, szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem i szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomirem Cenckiewiczem, z kolei prezydent RP powitał reprezentantów ukraińskiej delegacji, wśród których byli m.in. minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha oraz ambasador Wasyl Bodnar. Następnie odegrano hymny Ukrainy i Polski.

Czytaj więcej

UE podjęła decyzję w sprawie miliardów euro dla Ukrainy. Nie sięgnie po aktywa Rosji

Spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy w cztery oczy rozpoczęło się ok. godz. 10.20, zaś o godz. 11.00, według pierwotnego planu, miały rozpocząć się rozmowy plenarne delegacji obu państw pod przewodnictwem Nawrockiego i Zełenskiego. Spotkanie prezydentów z przedstawicielami mediów, początkowo planowane na godz. 11.55, opóźniło się o kilkadziesiąt minut.

Prezydenci Polski i Ukrainy mieli rozmawiać o sprawach bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej. Poruszone miały zostać także kwestie historyczne, w tym sprawa ekshumacji ofiar Rzezi Wołyńskiej. Było to pierwsze spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy, odkąd najwyższy urząd w państwie objął Karol Nawrocki, wcześniej pełniący funkcję prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

Rozmowa z prezydentem Ukrainy przeprowadzona została przez Zuzannę Dąbrowską (PAP), Mateusza Lachowskiego (TVP) oraz Karola Surówkę (Program Pierwszy Polskiego Radia).