Do wyborów prezydenckich w Rosji pozostało niewiele czasu (odbędą się 15–17 marca). Poza Władimirem Putinem na karcie do głosowania znajdzie się kilku liderów prokremlowskich partii. Wynik „wyborów” jest przewidywalny, a jedyną zagadką pozostaje to, czy CKW zarejestruje w najbliższych dniach kandydaturę Borysa Nadieżdina, który jako jedyny krytykuje prowadzoną przez Putina wojnę. Zebrał ponad 200 tys. podpisów (niezbędnych było 100 tys.), a do utworzonych przez jego sztab lokali ustawiały się gigantyczne kolejki w Moskwie, Petersburgu i innych rosyjskich miastach.