Dr hab. Monika Florczak – Wątor, prof. UJ oraz dr Tomasz Zalasiński, radca prawny w obszernej opinii dowodzą, że prawnie niedopuszczalne jest traktowanie kompetencji do ogłoszenia obwieszczenia o wolnych stanowiskach sędziowskich, przyznanej prezydentowi przez ustawę o SN z 2017 r. , jako prerogatywy pochodnej od prerogatywy dotyczącej powoływania sędziów. Zdaniem ekspertów są to dwie różne kompetencje. Brak kontrasygnaty premiera powoduje, że - zgodnie z konstytucją - obwieszczenie jest nieważne.

- Tym samym również nieważny będzie wybór sędziów SN, którzy w odpowiedzi na wspomniane obwieszczenie zgłosili swoje kandydatury - twierdzą autorzy opinii.

Iustitia przedstawia też opinię prof. Jana Zimmermanna, który uważa, że prezydent złamie prawo powołując sędziów SN przed terminem na odwołanie się od uchwały o przedstawieniu Prezydentowi RP wniosku o powołanie sędziów Sądu Najwyższego. Termin   do wniesienia odwołania jest „dwutygodniowy" i jest równoznaczny z momentem upływu ostatniego dnia drugiego tygodnia, jaki upłynął od daty doręczenia uchwały ostatniemu z uczestników postępowania ws. naboru do SN.

- Dopiero wtedy można bowiem bez żadnego błędu określić, że nikt nie zaskarżył uchwały, gdyż wszyscy uczestnicy (w tym ostatni z nich) mogli to zrobić do upływu dwóch tygodni - napisał prof. Zimmermann. Do tego czasu  uchwała KRS, jako całość,  jest niniedeprawomocna.