Zdaniem szefa MS to rozstrzygnięcie dowodzi, że "środowisko sędziowskie nie jest zdolne do samooczyszczenia, nie jest zdolne do zdecydowanej walki ze złem i patologiami wewnątrz własnego środowiska, skoro nie zgadza się (...) aby taką sprawę zbadać i wyjaśnić na drodze postępowania sądowego".

- Wymiar sprawiedliwości nigdy nie zyska szacunku, jeśli godność sędziego nie będzie sprawowana przez osoby o nieposzlakowanej opinii - podkreślił Zbigniew Ziobro.

Zwrócił również uwagę, że wskutek takiego orzeczenia doszło do swoistego paradoksu. Wobec mężczyzny, który zgodnie z ustaleniami śledztwa wręczył sędzi korzyść majątkową, przyznał się do winy i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze, prokuratura będzie mogła zakończyć postępowanie kierując przeciwko niemu akt oskarżenia. Jednak analogicznych kroków prokuratura nie będą mogła podjąć wobec sędzi.

– Okazuje się, że jest grupa zawodowa, do której nie mają zastosowania zasady prawa, które dotyczą przeciętnego człowieka – podkreślił Zbigniew Ziobro. Zaznaczył również, że w wielu krajach Europy Zachodniej w ogóle nie funkcjonują immunitety sędziowskie w sprawach karnych.

Przypomnijmy, iż w poniedziałek Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego odmówiła uchylenia immunitetu byłej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie.

Prawomocnego uchylenia immunitetu byłej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie i prezes Stowarzyszenia Sędziów Themis chciała Prokuratura Krajowa. Prokuratorzy zamierzają postawić sędzi Morawiec zarzuty m.in. przywłaszczenia środków publicznych i nadużycia uprawnień.

Sędzia Morawiec konsekwentnie nie stawia się przed Izbą Dyscyplinarną. Argumentowała, że izba ta nie jest sądem.