Prezes TK, odnosząc się do czwartkowego ślubowania sędziów TK w Sejmie, stwierdził, że „te osoby podjęły najgorszą decyzję z możliwych”. Jak pan to skomentuje?

Wszystkie moje działania prowadziły do złożenia ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, co 9 kwietnia nastąpiło – w sposób, w jaki było to możliwe. Jako wybrany sędzia Trybunału Konstytucyjnego mam obowiązek niezwłocznie rozpocząć wykonywanie moich konstytucyjnych obowiązków. Trzykrotnie pisemnie zwracałem się do Prezydenta RP o wyznaczenie terminu ślubowania w Pałacu Prezydenckim. Nie uzyskałem żadnej odpowiedzi.

Nie ulega wątpliwości, że – zgodnie z art. 194 ust. 1 konstytucji – Trybunał Konstytucyjny powinien działać w składzie 15 sędziów. Robię wszystko, co w mojej mocy, żeby to konstytucyjne wymaganie zostało spełnione.

Zgodnie z przewidywaniami prezes TK nie dopuścił do pracy tych sędziów, którzy nie złożyli ślubowania w obecności prezydenta. Jakie kroki prawne zamierza pan podjąć w celu dopuszczenia do wykonywania czynności sędziego TK?

Prezes TK nie zajął definitywnego stanowiska w przedmiocie dopuszczenia mnie do wykonywania czynności sędziego TK. Stwierdził w trakcie rozmowy ze mną, że uczyni to, jeżeli otrzyma z Kancelarii Prezydenta potwierdzenie, że złożyłem ślubowanie wobec Prezydenta RP i podpisałem akt ślubowania.

W piątek doręczę prezesowi TK dokumenty, z których wynika, że złożyłem ślubowanie wobec Prezydenta RP, a Kancelaria Prezydenta od 9 kwietnia 2026 r. dysponuje podpisanym przeze mnie aktem ślubowania.

Czytaj więcej

Szef kancelarii Nawrockiego: „Do ślubowania tych czworga sędziów nie doszło”

A później?

Na razie czekam na definitywne stanowisko prezesa TK w przedmiocie umożliwienia wykonywania przeze mnie obowiązków sędziego TK. Nie ma żadnych wątpliwości, że jestem prawidłowo wybranym sędzią TK. 9 kwietnia złożyłem ślubowanie zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ślubowanie moje w sposób jednoznaczny i oczywisty skierowane było do Prezydenta RP. Tylko ten, kto go nie oglądał, może twierdzić inaczej. W ten sposób wyraziłem jednoznaczną wolę objęcia stanowiska sędziego TK. Nie można byłoby jej wyrazić w sposób bardziej wyraźny. Wszelkie twierdzenia o rzekomym zrzeczeniu się przeze mnie stanowiska sędziego TK pozbawione są jakichkolwiek podstaw.

Dopełniłem wszystkich formalności niezbędnych do objęcia stanowiska sędziego TK. Zrezygnowałem ze wszystkich form zatrudnienia, oprócz wprost dopuszczalnego przez ustawę zatrudnienia na Uniwersytecie Warszawskim na stanowisku profesora oraz działalności naukowej i dydaktycznej. Zlikwidowałem działalność gospodarczą, złożyłem wniosek o skreślenie z listy radców prawnych (do czego potrzebna jest uchwała rady okręgowej izby radców prawnych). Nie wykonuję żadnych zajęć, o charakterze zarobkowym lub niezarobkowym, które utrudniałyby pełnienie przeze mnie obowiązków, uchybiałyby godności urzędu sędziego Trybunału lub mogłyby podważać zaufanie do jego bezstronności lub niezawisłości. 9 kwietnia złożyłem Prezesowi TK wszystkie wymagane przepisami oświadczenia.

Czytaj więcej

Eksperci dla „Rzeczpospolitej” o skutkach sejmowego ślubowania sędziów TK

Szef KP Zbigniew Bogucki stwierdził, że prezydent nie odmówił przyjęcia ślubowania, a ani konstytucja, ani ustawa nie zakreśla dla niego terminu na wykonanie tej czynności. Może zatem należało się jeszcze wstrzymać lub spróbować – jak sugerował – rozstrzygnąć tę kwestię na drodze administracyjnej, składając skargę na bezczynność organu?

Jestem sędzią Trybunału Konstytucyjnego wybranym 13 marca 2026 r. zgodnie z art. 194 ust. 1 konstytucji. Prawidłowość i skuteczność mojego wyboru nie budzi wątpliwości. Pośrednio potwierdził to Prezydent RP, przyjmując ślubowanie od dwojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych dokładnie tak samo (z czego jeden został wybrany później, niż ja). 

Z mojej strony zrobiłem wszystko, co możliwe, żeby Kancelaria Prezydenta zaprosiła mnie na ślubowanie do Pałacu Prezydenckiego. Trzykrotnie pisemnie zwracałem się do Prezydenta RP o wyznaczenie terminu ślubowania w Pałacu Prezydenckim. W ciągu blisko miesiąca od mojego wyboru nikt z Kancelarii Prezydenta nie kontaktował się ze mną w żaden sposób, chociaż przez cały czas zgłaszałem gotowość stawienia się w każdej chwili. Nikt z Kancelarii Prezydenta nie wskazał jakiejkolwiek, choćby odległej daty zaproszenia mnie przez Prezydenta RP. Nie byłem proszony o żadne informacje ani wyjaśnienia.

Prezes TK stwierdził, że nie dopuści czworga sędziów, dopóki dostanie potwierdzenia od prezydenta o złożeniu ślubowania lub nie zaistnieje inna okoliczność na skutek decyzji samego TK. Czy spodziewa się pan, że Zgromadzenie Ogólne sędziów TK wyda uchwałę o dopuszczeniu państwa do orzekania?

Nic mi nie wiadomo o planach prezesa TK ani Zgromadzenia Ogólnego w tym przedmiocie.

Czytaj więcej

Spór o TK między Pałacem a rządem nie dotyczy praworządności, tylko politycznej logiki