W raportach zagranicznych instytucji finansowych oraz ośrodków analitycznych dominuje pozytywny obraz Polski jako kraju dynamicznie rozwijającego się, będącego największą gospodarką Europy Środkowo-Wschodniej. Jest dobry już od wielu lat, a eksperci ekonomiczni kreślili go w „jasnych barwach” niezależnie od tego, kto rządził w Polsce. I trudno się temu dziwić. Rzut oka na statystyki przekonuje bowiem, że nasz kraj rzeczywiście bardzo mocno się rozwijał w ostatnich latach. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Polska miała w 2015 r. PKB na głowę (liczony według parytetu siły nabywczej) wynoszący 27,08 tys. dol. Był on nieco niższy niż w Grecji i na Słowacji, a trochę wyższy niż na Węgrzech i w Turcji. W 2026 r. wskaźnik ten ma sięgnąć dla Polski 59,79 tys. dol. i będzie nieco wyższy niż dla Japonii, Hiszpanii czy Izraela. MFW prognozuje, że w 2031 r. polski PKB na głowę będzie wynosił już 74,91 tys. dol. i będzie nieco niższy niż dla Włoch, ale wyższy niż dla Nowej Zelandii. Prawdopodobnie będzie go dzieliło mniej niż 4 tys. dol. od poziomów PKB na głowę Wielkiej Brytanii i Francji. W ciągu kilku lat Polska może się więc zbliżyć pod względem zamożności narodowej do dawnych mocarstw europejskich.

– Gospodarka Polski jest imponująco dynamiczna. W 2025 r. kraj odnotował najwyższy wzrost gospodarczy w Europie Środkowej i jeden z najwyższych w Unii Europejskiej. Ten trend wzrostowy powinien utrzymać się również w 2026 r. Inflacja ma pozostać w docelowym przedziale w latach 2026 i 2027. Cykl łagodzenia polityki monetarnej dobiega jednak końca. Finanse publiczne uległy pogorszeniu, ale polski rząd nadal bez problemu pozyskuje finansowanie na rynku obligacji, a ryzyko suwerenne pozostaje ograniczone – ocenia Cynthia Kalosopatan Antoine, ekonomistka BNP Paribas.

Prognozy dla polskiego PKB na 2026 r. są dosyć optymistyczne. Komisja Europejska spodziewa się wzrostu o 3,5 proc., Międzynarodowy Fundusz Walutowy – o 3,3 proc., Bank Światowy – o 3,2 proc., a Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) – o 3,7 proc. Mediana prognoz analityków z prywatnych instytucji finansowych, zebranych przez agencję Bloomberg, sugeruje wzrost o 3,5 proc. Poszczególne prognozy są w przedziale od 2,7 proc. (Morgan Stanley) do 3,9 proc. (Citigroup). Projekcje na 2027 r. sięgają natomiast od 2,5 proc. (Intesa Sanpaolo) do 3,6 proc. (UBS), z medianą na poziomie 3 proc.

Zalecenia dla rozwoju

„Wzrost gospodarczy Polski utrzymuje się na dobrej ścieżce od wielu dekad i ponownie przyspieszył po pandemii. PKB per capita jest obecnie o ok. 30 proc. niższy od średniej krajów z górnej połowy rankingu OECD. Chociaż produktywność wciąż pozostaje poniżej poziomu OECD, kraj zanotował znaczne inwestycje i szybką konwergencję produktywności. W ostatnich latach wzrosły zarówno zatrudnienie, jak i wskaźnik aktywności zawodowej, a stopa bezrobocia spadła do rekordowo niskich poziomów” – napisali analitycy Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Wskazują oni jednak, że nasz kraj mierzy się też z szeregiem wyzwań. Ich zdaniem Polska będzie musiała przeciwdziałać negatywnym skutkom starzenia się społeczeństwa poprzez poprawę stanu zdrowia ludności, podnoszenie kwalifikacji osób w wieku produkcyjnym oraz dalszy wzrost zatrudnienia kobiet. Wzmacnianie konkurencji w sektorze usług, lepsze zarządzanie przedsiębiorstwami państwowymi oraz usprawnienie przepisów upadłościowych mogą dodatkowo wesprzeć rozwój biznesu. „W warunkach trwającej konwergencji polskie firmy stoją przed wyzwaniem wspinania się w górę łańcuchów wartości, w obliczu starzejącej się i kurczącej siły roboczej, niedoborów kompetencji oraz transformacji w kierunku mniej emisyjnej produkcji. Inwestycje biznesowe pozostają poniżej średniej UE i niektórych krajów regionu, z relatywnie niskim poziomem nakładów na aktywa niematerialne i sprzęt ICT, przy czym potencjał innowacyjny jest nadal ograniczony” – zwracają uwagę eksperci OECD. Rekomendują oni m.in.: uproszczenie systemu ulg podatkowych na działalność badawczo-rozwojową dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz ułatwienie dostępu do wsparcia technicznego przy pozyskiwaniu dotacji na innowacje z istniejących programów, umożliwienie start-upom oraz firmom, które początkowo nie generują zysku, korzystanie z ulg poprzez przekształcenie ich w ulgi do odliczenia w przyszłości oraz zwiększenie konkurencji w sektorze usług. „Chociaż ogólny poziom regulacji, mierzony wskaźnikiem OECD Product Market Regulation, jest w miarę sprzyjający konkurencji, Polska odstaje od najlepszych praktyk OECD w regulacji niektórych zawodów usługowych, takich jak notariusze, prawnicy i architekci. System upadłościowy wymaga usprawnienia w celu skrócenia procedur, a nadzór i zarządzanie przedsiębiorstwami państwowymi powinny zostać poprawione” – twierdzą analitycy OECD.

Wyścig technologiczny

Czy Polska ma szansę stać się krajem bardziej innowacyjnym i zaprzęgnąć do swojego rozwoju również technologię sztucznej inteligencji? Zdaniem części zachodnich analityków jest na to szansa.

– W Polsce integracja sztucznej inteligencji z działalnością gospodarczą jest jeszcze na wczesnym etapie, jednak kraj zamierza wykorzystać ją do wspinania się w górę łańcucha wartości i kontynuowania konwergencji gospodarczej z bardziej rozwiniętymi państwami UE. Polska aspiruje do roli regionalnego hubu inwestycji w AI. W tym celu już w 2020 r. rząd uruchomił krajową inicjatywę wspierającą rozwój sztucznej inteligencji w firmach poprzez programy finansowania publicznego. W październiku 2024 r. polski rząd przedstawił nową strategię cyfrową, której celem jest wzmocnienie działań w tym obszarze i osiągnięcie 50-proc. poziomu wdrożenia AI w przedsiębiorstwach. Ogłoszono również utworzenie funduszu AI o wartości 235 mln euro. Kraj koncentruje się na budowie powiązanych centrów przetwarzania danych oraz na realizacji wartej 3 mld euro „AI gigafactory” realizowanej we współpracy z krajami bałtyckimi. Kilka centrów badawczych AI jest już w pełni operacyjnych, a kolejne mają wzmocnić ten ekosystem w nadchodzących latach – zwraca uwagę Cynthia Kalosopatan Antoine. Przypomina ona, że nasz kraj może również liczyć na wsparcie europejskie w realizacji swoich ambicji – około 20 proc. funduszy z instrumentu na rzecz odbudowy i zwiększania odporności przeznaczono na inicjatywy związane z transformacją cyfrową. Ponadto rozwój przemysłu obronnego, oczekiwany w nadchodzących latach, również stymulować będzie wdrażanie sztucznej inteligencji.

W Indeksie Przygotowania do AI Międzynarodowego Funduszu Walutowego Polska ma 0,6 pkt, co jest poziomem bliskim średniej unijnej (0,66 pkt) i średniej dla strefy euro (0,67 pkt). Najwyżej w tym rankingu jest Singapur z 0,8 pkt, a spośród krajów europejskich – Dania z 0,78 pkt. Spośród państw naszego regionu najwyżej jest Estonia z 0,76 pkt, a najniżej Bośnia i Hercegowina z 0,43 pkt.

– Obecnie adopcja AI w przedsiębiorstwach jest wciąż ograniczona – zaledwie 5,9 proc. firm deklarowało korzystanie z tej technologii w 2025 r. Niemniej jednak napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych związanych z AI w sektorach „produkcji komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych”, „ICT” oraz „działalności naukowej, technicznej i profesjonalnej” wygląda obiecująco. Łącznie inwestycje zagraniczne w tych sektorach podwoiły się w latach 2018–2024, szczególnie w obszarze działalności profesjonalnej i naukowej – dodaje Cynthia Kalosopatan Antoine.