Materiał Partnera: KUKE

To dziś dość oczywiste, ale cele strategiczne największych polskich firm (niezależnie od ich formy własności, branży, modelu zarządzania, stadium rozwoju), które gromadzi jak co roku Lista 500 dziennika „Rzeczpospolita”, są w zasadzie bezalternatywne i jednocześnie tożsame z celami, jakie od lat stoją przed naszym państwem.

Ponowny wzrost roli państwa to cecha charakterystyczna obecnych czasów: globalnego zanegowania liberalnego porządku oraz odwrotu od systemu wolnego handlu i kooperacji na rzecz interwencjonizmu, protekcjonizmu i rodzącego się nacjonalizmu gospodarczego.

Poprzednia „odsłona” globalizacji przyniosła Polsce spektakularny sukces i awans do grona 20 największych gospodarek świata. Co ważne, osiągnęliśmy go bez sztucznych dopalaczy, które stosowane w nadmiarze powodują przegrzanie organizmu i poważne problemy zdrowotne. Mniej lub bardziej świadomie prowadziliśmy politykę zrównoważonego rozwoju, wykorzystując zasoby wewnętrzne i zewnętrzne oraz wyjątkowo sprzyjającą koniunkturę międzynarodową. Pytanie brzmi, jak podtrzymać dobrą passę i odnaleźć się w nowej rzeczywistości po serii dramatycznych zmian na polityczno-gospodarczej mapie świata?

Polska wciąż otwarta

Na pewno chcemy pozostać krajem otwartym, orędownikiem wolnego handlu opartego na uczciwych zasadach, swobodnego przepływu inwestycji i równego dostępu do rynków. Wciąż znajdziemy dużą grupę państw (większość wysoko rozwiniętych i część aspirujących do tego grona), które podobnie patrzą na taki model międzynarodowego porządku. Modelu dla nas pożądanego, ale przy postawie obu globalnych hegemonów oraz licznych autorytarnych reżimów przedkładających siłę nad zasady, absolutnie dziś nierealnego w skali globalnej.

Dlatego wróćmy do uproszczonego quasirównania z początku tekstu: transformacja, odporność, ekspansja. To odpowiedź na wyzwania status quo. Skuteczna realizacja tych celów w skali mikro i makro wymaga uzupełnienia o „magiczny” składnik: racjonalną interwencję państwa oferowaną poprzez instytucje rozwoju skupione w Team Poland, w tym KUKE. Nie chodzi tu o interwencję regulacyjną, ale o ekosystem składający się z nowoczesnych instrumentów finansowych (najlepiej niegenerujących długu), które działają jak katalizator i akcelerator działań prywatnego biznesu. To one pomogą z czasem zarówno wykreować polskiego Samsunga, jak i wzmocnić rodzimy Mittelstand. O niezwykłej popularności samochodów hybrydowych decyduje ich praktyczność. Taki hybrydowy model gospodarczy najwyraźniej odpowiada również nam, skoro na dotychczasowej dywersyfikacji sektorowej i własnościowej zajechaliśmy tak daleko.

Eksport motorem

Ekspansja zagraniczna to od zawsze nasz core business. Przy obecnej demografii stawianie na rozwój w oparciu o rynek krajowy to proszenie się o kłopoty w dłuższej perspektywie (choć na szczęście nasz duży rynek wewnętrzny zawsze skutecznie łagodził skutki zewnętrznych kryzysów). Eksport jest i pozostanie motorem napędowym polskiego wzrostu na dekady. Eksporterzy rozwijają się szybciej, są bardziej produktywni i odporni na wstrząsy. Wysiłki firm służące podnoszeniu konkurencyjności produktowej w globalnej rywalizacji to jednocześnie naturalna ochrona krajowego rynku. I chociaż ciągle słychać narzekania, że polskim przedsiębiorcom wystarcza własne podwórko, to portfel KUKE pokazuje inną rzeczywistość: zabezpieczamy coraz więcej eksportu i polskich inwestycji za granicą.

Równie mocno angażujemy się w transformację energetyczną, która stanowi fundament niezależności, bezpieczeństwa i długofalowej konkurencyjności polskiej gospodarki. Wspieramy projekty w nisko- i zeroemisyjne źródła energii, umożliwiając ich finansowanie przez krajowe i zagraniczne banki (te ostatnie uzupełniają skromne lokalne zasoby). Pracujemy też w porozumieniu z innymi instytucjami rozwoju nad rozwiązaniami, które zwiększą udział local contentu i pozwolą zbudować własne kompetencje technologiczne przy rozwoju energetyki jądrowej oraz wiatrowej.

Odporność (i obronność) to trzeci element równania, za który w KUKE bierzemy jeszcze większą odpowiedzialność. Dzięki procedowanym zmianom ustawowym zyskujemy nowe kompetencje ukierunkowane na wzmocnienie bezpieczeństwa państwa – nie tylko w dotychczasowym zakresie wspierania eksportu (gdzie potencjał polskich firm wciąż nie jest w pełni wykorzystany), ale także poprzez aktywność stricte krajową. Chcemy zaoferować sektorowi zbrojeniowemu oraz firmom technologicznym typu dual-use nowoczesne gwarancje ułatwiające pozyskiwanie finansowania. To kluczowe zwłaszcza dla start-upów i podmiotów o mniejszej kapitalizacji. W ten sposób realnie pomożemy zbudować stabilne, polskie łańcuchy dostaw w produkcji obronnej.

W zakresie zaawansowania systemu wsparcia biznesu nie ustępujemy dziś najbardziej rozwiniętym gospodarkom – co widzimy na co dzień, rywalizując (a częściej współpracując) o kontrakty na globalnych rynkach. Wszystko sprowadza się do efektywnego wykorzystania tego potencjału. Obecny czas przełomu to dla nas historyczna szansa na trwałe dołączenie do grona ekonomicznych liderów globu. Znając charakter, determinację i mądrość polskich przedsiębiorców oraz menedżerów, jestem przekonany, że ten cel jest w naszym zasięgu.

Materiał Partnera: KUKE