Reklama

Wojciech Buchajczuk: prawybory do KRS są dalekie od polityki, lepszego rozwiązania nie ma

Prawybory do Krajowej Rady Sądownictwa są dalekie od polityki, pozwolą uporządkować sytuację. To próba zapewnienia niezależnego sądownictwa dla obywateli. Lepszego rozwiązania niestety nie ma – mówi sędzia Wojciech Buchajczuk ze stowarzyszenia Iustitia, kandydujący do KRS.
Członkowie władz Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA po Nadzwyczajnym Zebraniu Delegatów w spra

Członkowie władz Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA po Nadzwyczajnym Zebraniu Delegatów w sprawie Krajowej Rady Sądownictwa. Od lewej: rzecznik prasowa stowarzyszenia Katarzyna Wróbel-Zumbrzycka, wiceprezes stowarzyszenia Wojciech Buchajczuk, prezes stowarzyszenia Bartłomiej Przymusiński, członek stowarzyszenia Arkadiusz Tomczak i wiceprezes stowarzyszenia Urszula Żółtak.

Foto: PAP/Albert Zawada

Jest pan kandydatem Iustitii i trzech innych stowarzyszeń sędziowskich w tzw. prawyborach do Krajowej Rady Sądownictwa z drugiego miejsca na liście krajowej. Czy nie ma pan poczucia, że w tym procesie jest już więcej polityki niż niezależnego sądownictwa?

Nie mam takiego poczucia. Grupa 15 kandydatów do KRS z tzw. listy praworządnościowej to sędziowie wyłonieni po szerokich konsultacjach w środowisku sędziowskim, nie tylko w stowarzyszeniach. Udało się utworzyć listę kandydatów, która reprezentuje wszystkie rodzaje sądów i szczeble polskiego sądownictwa. To osoby, które są gotowe wziąć odpowiedzialność za przyszłość sądów. To jest dalekie od polityki. 

Czytaj więcej

To ich wybierze Sejm do KRS? „Iustitia” opublikowała listę kandydatów

Wystawianie list kandydatów w wyborach kojarzy mi się raczej z partiami politycznymi niż ze stowarzyszeniami niezależnych sędziów.

Ostatecznie jednak głosowanie będzie na konkretne osoby. Z wyborami partyjnymi może kojarzyć się zbieranie podpisów w biurach poselskich, my tego nie robimy. Wybory 15 sędziowskich członków KRS powinny odbywać się wśród sędziów. Kandydatom wskazanym na naszej liście przyświeca wspólny cel – przywrócenie praworządności i odbudowa standardu niezależności. Mówimy do sędziów: możecie wybrać, wybierzcie niezależność. Nikt z listy osób, które ze mną kandydują, nie będzie prosił klubów parlamentarnych o poparcie.

Ale jednak o poparcie zabiegacie, tyle że sędziów.

Tak, zabiegamy o poparcie sędziów, ponieważ obowiązująca ustawa o KRS i działania władzy politycznej w latach 2015-2023 spowodowały, że funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości jest utrudnione, a stan degradacji władzy sądowniczej ma charakter systemowy. Znaleźliśmy się w wyjątkowej sytuacji, bowiem 12 maja 2026 r. upływa kadencja KRS. Sędziowie nie mogą pozostać bierni i powinni wziąć udział w opiniowaniu kandydatów do KRS. Rada musi w końcu zacząć wypełniać swoje konstytucyjne obowiązki, przeprowadzać transparentne, rzetelne konkursy sędziowskie.

Stowarzyszenia sędziowskie popierają i promują pańską kandydaturę do KRS. Niewielu kandydatów może liczyć na wsparcie takiego aparatu i zaplecza. Czy nie jest to nieuczciwe wobec innych chętnych do kandydowania?

Nie, ponieważ nie uważam się za kandydata wyłącznie Iustitii. Rzeczywiście jestem dumny z tego, że jestem członkiem tego stowarzyszenia, ale przede wszystkim jestem niezależnym sędzią z ponad dwudziestoletnim stażem. Przynależność do stowarzyszeń jest dobrowolna, każdy sędzia może zapisać się do Iustitii i ubiegać się o rekomendację. 7 lutego odbyło się nadzwyczajne zebranie delegatów Iustitii, podczas którego podjęto uchwałę zobowiązującą zarząd stowarzyszenia do podjęcia rozmów ze środowiskiem sędziów w celu ustalenia wspólnej listy kandydatów. Zwróciliśmy się też do swoich członków o przysyłanie zgłoszeń od sędziów chętnych do kandydowania. Kandydować mógł zatem i nadal może każdy.

Reklama
Reklama

Planowane prawybory do KRS budzą wiele kontrowersji chociażby dlatego, że niewiele o nich wiemy. Kiedy zostaną przeprowadzone, na jakiej podstawie będą one zorganizowane, kto będzie ustalał wzór i drukował karty wyborcze, gdzie będzie można złożyć skargę wyborczą? Czy potrafi pan odpowiedzieć na te pytania?

Niestety na tym etapie nie możemy jeszcze tego wszystkiego precyzyjnie określić. Próby zorganizowania tych prawyborów podjęli się jednak prezesi sądów apelacyjnych. Zadeklarowali, że ten proces będzie w pełni transparentny, bez jakiejkolwiek ingerencji w proces wyborczy, w co wierzę.

Czy wynik wyborów będzie można gdzieś zaskarżyć?

Nie widzę takiej możliwości, ponieważ będzie to najprawdopodobniej opiniowanie kandydatur przez sędziów, a nie wybory. Sejm w uchwale zadeklarował, że uszanuje wolę środowiska sędziowskiego i uwzględni ją w głosowaniu. Zaskarżenie decyzji wyborczych przewidywała ustawa, którą zawetował prezydent Karol Nawrocki.

Czytaj więcej

Jak zorganizować prawybory do KRS? Prezesi sądów apelacyjnych ujawniają

W uchwale, o której pan mówi, Sejm zadeklarował, że „uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych”. Nie ma tu ani słowa o opiniowaniu.

Rzeczywiście będzie to swojego rodzaju akt wyborczy, ponieważ każdy sędzia będzie mógł zagłosować za określonymi kandydatami. Takie stanowisko zajął Sejm, ale według mnie, de facto, będzie to opiniowanie, a nie wybory w ścisłym tego słowa znaczeniu. Tyle maksymalnie można zrobić bez zmiany ustawy.

Po co kandyduje pan do Krajowej Rady Sądownictwa?

Wierzę, że moje 23-letnie doświadczenie, moje cechy osobowościowe będą pomocne w pracach KRS. Zależy mi na tym, żeby Rada dbała o wysokie standardy etyczne i merytoryczne. Chciałbym, żeby nominacje sędziowskie nie były kwestionowane, żeby postępowania sądowe toczyły się sprawnie, żeby orzeczenia sądów były stabilne. Posiadam doświadczenie w pracach samorządu sędziowskiego, byłem m.in. członkiem kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie. Jestem wieloletnim członkiem zarządu Iustitii, wiceprezesem do spraw finansowych. Startuję do KRS pamiętając najtrudniejsze chwile polskiego sądownictwa i wsparcie obywateli. Obiecałem im, że sędziowie będą budować sprawne i niezależne sądy. Jest na to czas. Sędziowie mogą mieć wpływ na wybór sędziowskiej części KRS i powinniśmy z tego prawa skorzystać.

O tym, czy zostanie pan wybrany do KRS ostatecznie zdecydują nie sędziowie, ale posłowie. A wybór składu rady przez polityków od lat jest argumentem mającym świadczyć o nielegalności tzw. neoKRS. Czy chce pan zasiadać w KRS wybranej przez polityków?

Przy zastosowaniu tzw. szablonu praworządności ten czynnik polityczny jest znacząco inny. Lepszego rozwiązania niestety nie ma i uważam, że w poczuciu odpowiedzialności za wizerunek KRS sędziowie powinni przystąpić do tych wyborów. KRS w 2018 r. i w 2022 r. została wybrana przez polityków w typowym procesie politycznym. W 2018 r. kandydowało do rady 18 osób, cztery lata później było to 19 osób. Teraz prawdopodobnie będzie ponad 70 kandydatur, a sędziowie będą mogli zaopiniować poszczególnych kandydatów. Uważam, że jest to zdecydowane podniesienie standardu.

Reklama
Reklama

Ostatecznie to jednak politycy zdecydują, kto będzie członkiem KRS.

Jeśli wybiorą, jak zadeklarowano w uchwale Sejmu, kandydatów wskazanych przez samych sędziów, to jednak jest to krok wstecz od świata polityki. Chciałbym, żeby sędziowską część Rady wybierali wyłącznie sędziowie. Niestety stan prawny jest jaki jest, a w obliczu dewastacji wymiaru sprawiedliwości nie możemy pozostać bierni. Prawybory to próba zapewnienia niezależnego sądownictwa i niezawisłych sądów, przede wszystkim dla obywateli. Finalnie rzeczywiście to politycy dokonają ostatecznego wyboru członków KRS, głosując. To swojego rodzaju stan wyższej konieczności, a innego, lepszego rozwiązania nie ma.

Czytaj więcej

Mateusz Mikowski: Podwójne zaprzeczenie w sprawie KRS

Czy według pana KRS wybrana przez Sejm po prawyborach będzie zgodna z konstytucją i ze standardami europejskimi?

Jeśli zostanie uszanowany wybór sędziów, to na pewno będzie spełniony minimalny standard unijny. W kwestii zgodności z konstytucją, najlepiej gdyby wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny w prawidłowo ukształtowanym składzie.

Póki co nie zanosi się na to. Czy zatem KRS wyłoniona po prawyborach przez polityków będzie zgodna z konstytucją?

Robimy wszystko, żeby zgodność z ustawą zasadniczą i standardy europejskie były zachowane. Myślę, że model wyboru członków KRS uwzględniający prawybory jest temu bliski. Mam jednak poważne wątpliwości, czy będzie to wybór w pełni zgodny z konstytucją.

I mimo to kandyduje pan do KRS?

Lepszego rozwiązania niestety nie ma. Jakie mamy alternatywy? Sejm może dokonać wyboru bez opiniowania przez sędziów, albo nie zrobimy nic i do czasu wyboru nowej KRS będzie funkcjonować obecna Rada, która pokazała już przez lata jak nie należy działać.

Czy nie obawia się pan, że KRS wyłoniona po prawyborach będzie traktowana jako nielegalna, a prezydent Karol Nawrocki nie będzie uznawał jej decyzji?

Oczywiście obawiam się takiego scenariusza. Wierzę jednak, że prezydent będzie dążył do ustabilizowania sytuacji w sądownictwie, co jest Polakom potrzebne. Ma też obowiązek współdziałania z KRS, w której znajdują się przedstawiciele wszystkich władz. Prezydent jest przecież strażnikiem konstytucji, a nieuznawanie KRS byłoby uderzeniem wprost w ludzi, których sprawy są rozpatrywane w sądach. KRS jest jedynym organem konstytucyjnym, w którym są przedstawiciele wszystkich władz i powinny one ze sobą współdziałać. Bojkotowanie przyszłej Rady naprawdę niczego dobrego nie przyniesie.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ekspert: prawybory nie uzdrowią KRS, ale odpolitycznią wybór sędziów

Od niektórych sędziów i polityków słyszymy, że prawybory są nielegalne, to ograniczanie praw sędziów i naruszanie przepisów. Czy nie boi się pan, że może przyłożyć rękę do stworzenia jeszcze większego bałaganu w sądownictwie?

Nie, jest wręcz odwrotnie. Uważam, że prawybory pozwolą uporządkować sytuację w wymiarze sprawiedliwości. Prezesi sądów mogą zwoływać zgromadzenia sędziowskie w każdej sprawie ważnej dla sądownictwa. Takie zgromadzenia powinny zostać zwołane, aby umożliwić sędziom wypowiedzenie się o kandydatach do KRS. Bez zmiany ustawy możemy podnieść standardy i to właśnie robimy.

Wojciech Buchajczuk jest sędzią Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy, wiceprezesem Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia i kandyduje do Krajowej Rady Sądownictwa

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama