Wszystko zaczęło się od interpelacji, która wpłynęła poprzez Sejm do ministra sprawiedliwości. Napisał ją poseł Maciej Tomczykiewicz, KO.
Czas dla referendarzy
– Siedem lat destrukcji wymiaru sprawiedliwości sprawiło, że wielu prawników o wysokich kompetencjach zawodowych i moralnych odmawiało startowania w konkursach na stanowisko sędziego sądu rejonowego mimo spełnienia wszystkich przesłanek – pisze poseł w interpelacji do ministra sprawiedliwości. W czym rzecz? Zgodnie z art. 18 ustawy z 11 maja 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, ustawy prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw, referendarze ubiegający się o zostanie sędziami mieli jedynie siedem lat od dnia wejścia w życie nowel na przejście konkursu przed KRS. – W demokratycznym państwie prawnym nie można karać obywatela za to, że nie skorzystał z możliwości udziału w bezprawnych konkursach – zauważa poseł. I dopytuje ministra sprawiedliwości, jakie działania zamierza podjąć w celu przywrócenia takiej możliwości?
Czytaj więcej
Realny termin rozpoczęcia reewaluacji sędziów to przełom 2025 i 2026 roku - powiedział w wywiadzie dla portalu money.pl wiceminister sprawiedliwośc...
Murem za referendarzami
Iwona Chełminiak-Szymkiewicz ze Stowarzyszenia Referendarzy Lex Iustita mówi, że to niesprawiedliwe. I dodaje, że z jednej strony zniechęca się do awansu przed obecną KRS, a z drugiej nie daje nic w zamian. A zegar tyka. Problem jest jednak jeszcze większy. Pokrzywdzonych jest dużo więcej. Nowelizacja ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, która weszła w życie w maju 2017 r., przewidywała kilka okresów przejściowych – dla asystentów i referendarzy – byli oni na różnym etapie zdobycia uprawnień do startowania w konkursach sędziowskich, w zależności od etapu ich kariery i daty zdania egzaminu sędziowskiego – czy to dawniej w sądach apelacyjnych (dawna aplikacja sądowa), czy to w KSSiP. Ich czas również minął.
Będzie więcej czasu dla referendarzy
Ministerstwo Sprawiedliwości wydłuży terminy dla referendarzy. Do kiedy? Najprawdopodobniej do czasu powołania nowej KRS – powiedział Dariusz Mazur, wiceminister sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Ustrojowa komisja kodyfikacyjna weźmie pod uwagę niektóre zalecenia Komisji Weneckiej dotyczące tzw. neosędziów – ustaliła „Rzeczpospolita”. Każdy...
Dr Mikołaj Iwański, dziś pracownik Katedry Prawa
Karnego UJ, członek zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Referendarzy
Sądowych, jest referendarzem sądowym od dziesięciu lat. Jego
uprawnienie do ubiegania się o urząd sędziego wygasło w 2022 r.
– Byłem drugim rocznikiem
aplikacji sędziowskiej w KSSiP, więc ja skończyłem aplikację sędziowską w 2016
r. i od tego czasu miałem uprawnienia do startowania w konkursach
sędziowskich, ale tak się pechowo złożyło, że właśnie kiedy te uprawnienia uzyskałem, minister Ziobro
wstrzymał konkursy, bo gromadził etaty, więc tych konkursów przez półtora roku nie było. Ja byłem już po całej aplikacji sędziowskiej, której częścią
był wtedy staż referendarski, byłem referendarzem sądowym . Potem w 2017 r.
weszła w życie ustawa z przepisami przejściowymi – to było kilka różnych
przepisów przejściowych dotyczących różnych kategorii asystentów i
referendarzy. Chodzi między innymi o absolwentów dawnej aplikacji sądowej,
powołanych na stanowisko asystenta lub referendarza na podstawie wcześniejszych
przepisów. Myślę, że w sumie w grę wchodzi ok. 500 osób – mówi dr Mikołaj Iwański.
– Każdy z nas (przedstawicieli
kilku różnych grup, określonych w różnych przepisach przejściowych ustawy z 2017
r.) jest teraz referendarzem lub asystentem i wspólną naszą cechą jest to, że
mamy zdany egzamin sędziowski i nie mamy uprawnień do startowania w konkursach
sędziowskich. Duża część z nas też nie startowała w tych konkursach
sędziowskich w pełni świadomie. Nie chcieli brać udziału w konkursach przed
niekonstytucyjnym organem – jak ją nazywają neo-KRS – dodaje Mikołaj Iwański.