Seria wyroków kopiuj-wklej. Co z zaufaniem do sądu?

Warszawski sędzia skopiował i przekleił uzasadnienie wyroku w sprawie przeniesienia zezwolenia na prowadzenie apteki. Zapomniał przy tym zmienić nazwę firmy i poprawić błędy językowe. Podobną kalkę zastosowano kilka dni później.

Aktualizacja: 17.06.2024 06:36 Publikacja: 17.06.2024 04:30

Seria wyroków kopiuj-wklej. W tle batalia o koncesję dla aptek

Seria wyroków kopiuj-wklej. W tle batalia o koncesję dla aptek

Foto: Fotorzepa, Maciej Kaczanowski

Chodzi o serię trzech orzeczeń warszawskiego sądu administracyjnego z lutego, do których treści dotarła właśnie Rzeczpospolita. W sprawach tych orzekały inne składy sędziowskie, które wydały podobne decyzje i jeszcze podobniejsze – a w znacznej mierze identyczne - uzasadnienia.

Walka o koncesje dla aptek i bliźniacze uzasadnienia wyroków

Po kolei. 9 lutego br. Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok w sprawie spółki S., która złożyła wniosek o przeniesienie na jej rzecz koncesji udzielonej firmie M. na prowadzenie apteki w Prudniku, na co nie zgodził się Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny. W uzasadnieniu odmowy wskazał, że S. podpisała umowę franczyzy i jest członkiem grupy kapitałowej G., która prowadzi więcej niż cztery apteki. Na przeniesienie zezwolenia na prowadzenie apteki na rzecz takiego podmiotu nie pozwala prawo farmaceutyczne, a konkretnie tzw. przepisy antykoncentracyjne. 

Spółki odwołały się od tej decyzji, w międzyczasie S. zmodyfikowała treści umów łączących ją z grupą G. W konsekwencji na przeniesienie koncesji zezwolił Główny Inspektor Farmaceutyczny, uchylając decyzję WIF. To rozstrzygnięcie również zostało zaskarżone, tym razem do sądu administracyjnego, który uwzględnił skargi i uchylił decyzję pomyślną dla spółki. W konsekwencji S. pozostała bez koncesji, a sprawą ponowne zajmie się GiF.

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Sprawiedliwość kopiuj-wklej

Drugi wyrok WSA dotyczy bliźniaczej sprawy przeniesienia zezwolenia na prowadzenie apteki w Legnicy, o które starała się spółka P. Ta spółka też podpisała umowę franczyzy i według sądu wchodzi w skład grupy kapitałowej G. Losy tej sprawy toczyły się bardzo podobnie do postępowania o koncesję na prowadzenie apteki w Prudniku. Ostatecznie trafiła ona do WSA, który uchylił rozstrzygnięcie GIF. Jednak nie tylko tok tych spraw i rozstrzygnięcie były zbliżone. Łudząco podobne są też uzasadnienia wyroków, wydanych przez ten sam sąd w różnych trzyosobowych składach.

Porównaliśmy te dokumenty. Identyczne fragmenty tekstu można znaleźć w obu wyrokach na niemal 13 pełnych stronach. To ponad pięćdziesiąt akapitów, z czego większość stanowią ustalenia sądu. Co istotne, nie zastrzeżono przy tym, że skopiowane fragmenty stanowią cytaty lub, że zostały zapożyczone z innego wyroku.

W powtórzonych akapitach pojawiają się te same błędy językowe, a nawet trzykrotnie nazwa spółki S., która była stroną w pierwszej sprawie ale już nie w drugiej.

Jak ustaliliśmy, jeszcze w lutym zapadł w warszawskim sądzie trzeci wyrok dotyczący zezwolenia na przeniesienie apteki. W tym przypadku również duża część uzasadnienia orzeczenia stanowi kopię treści uzasadnienia wyroku z 9 lutego. Powielono całe akapity zawierające głównie ustalenia własne sądu.

Czytaj więcej

Będzie dyscyplinarka dla sędziego za głośny wyrok "kopiuj-wklej"?

Przeklejanie uzasadnień wyroków popularne też w sądach powszechnych

Informacja o podejrzeniach skopiowania uzasadnienia wyroku dotyczącego apteki w Prudniku dotarła już do prezesa WSA, bowiem zastrzeżenia zgłosiła strona postępowania. Przewodniczący wydziału, w którym zapadło kwestionowane orzeczenie, prowadzi czynności wyjaśniające. W obu tych sprawach zostały też wniesione skargi kasacyjne. – Ocena, czy ewentualne powielenie fragmentów uzasadnień wyroków oraz użycie niewłaściwej nazwy podmiotu w uzasadnieniu stanowi podstawę do uchylenia zaskarżonych wyroków, należy do składów orzekających, które będą rozpoznawały wniesione skargi kasacyjne – informuje sędzia Ewa Marcinkowska z warszawskiego WSA.

Według byłej minister sprawiedliwości sędzi Barbary Piwnik taka sytuacja powinna zakończyć się uchyleniem wyroków i ponownym rozpatrzeniem sprawy. - Oprócz tego, że takie haniebne postępowanie jest lekceważeniem stron, to może też świadczyć o niesamodzielności rozstrzygnięcia i w konsekwencji braku faktycznego rzetelnego rozpoznania sprawy – mówi. Jej zdaniem kopiowanie i przeklejanie uzasadnień wyroków przez sędziów to także praktyka w sądach powszechnych. - Mówię o tym ze smutkiem, ale od kiedy rozpoczęła się potrzebna sądom informatyzacja, rozpoczęło się też kopiowanie uzasadnień orzeczeń – stwierdza Piwnik.

Tę kwestię porusza też sędzia Maciej Czajka ze stowarzyszenia sędziowskiego Themis. Jak podkreśla, ze względu na postęp techniki wszyscy – także sędziowie – korzystają z wcześniej przygotowanych wzorów czy wytworzonych już dokumentów. - Zwłaszcza, gdy przedmiotem rozstrzygnięcia są sprawy o powtarzalnym stanie faktycznym czy argumentacji prawnej. W pewnym więc zakresie automatyzacja pracy sprawia, że w uzasadnieniach dwóch różnych spraw, gdzie motywy są tożsame, mogą się pojawić identyczne fragmenty. Oczywiście powagi rozstrzygnięcia sądu nie dodaje, gdy w uzasadnieniu pozostają dane innych podmiotów, gdyż strony mogą uważać, że sąd nie rozpoznał ich sprawy z należytą rozwagą. Najczęściej jest to jednak wynikiem nieuwagi edycyjnej sporządzającego uzasadnienie, która nie ma wpływu na prawidłowość samego rozstrzygnięcia – zaznacza.

Czytaj więcej

Skończyć z wyrokami kopiuj–wklej - komentuje Tomasz Pietryga

Potrzebne dyscyplinarki. „Takim sędziom już dziękujemy”

Z nieoficjalnych rozmów z sędziami wynika, że zjawisko kopiowania fragmentów dokumentów – uzasadnień do wyroków czy skarg stron - jest powszechne i nie zawsze postrzegane jako naganne. Tłumaczą, że jeśli ten sam skład rozpoznaje identyczną niemal jak poprzednio sprawę, późniejsze uzasadnienie powinno być analogiczne do wcześniejszego. To pozwala uniknąć rozbieżności. Stosowanie metody „kopiuj-wklej” to dla sędziów również oszczędność czasu.

Inaczej ocenia to sędzia Piwnik. - To jest niedopuszczalne i naganne zjawisko. W takich sytuacjach bezwzględnie powinny być wszczynane postępowania dyscyplinarne. Krótko mówiąc: sędziom, którzy bezrefleksyjnie kopiują i przeklejają treści, już dziękujemy – stwierdza.

Podobnego zdania jest prezes Court Watch Polska Bartosz Pilitowski. – Sytuacja, z jaką mamy tu do czynienia podważa zaufanie do tego, czy sprawa została faktycznie rzetelnie rozpoznana, ponieważ uzasadnienie to także sprawozdanie z pracy intelektualnej, którą wykonał sąd. Pamiętajmy, że uzasadnienie pełni także funkcję kontrolną. Jeśli skopiowano uzasadnienie innej sprawy, to być może tej pracy w ogóle nie wykonano. Być może z góry przesądzono, że sprawa jest identyczna. Odmówiono więc stronom prawa do sądu, rozumianego jako rozpoznanie ich indywidualnej sprawy – twierdzi.

Wskazuje, że funkcją uzasadnienia jest wyjaśnienie stronom i opinii publicznej, dlaczego w danej sprawie zapadł taki, a nie inny wyrok. Oznacza to, że musi ono być rzetelne i zindywidualizowane. - Wyobrażam sobie, że sędzia może dostrzegać podobieństwo z inną sprawą i podzielać pogląd innego składu, ale powinien dać temu wyraz przyznając to wprost, a nie plagiatując uzasadnienie kolegów, albo nawet swoje własne – mówi Pilitowski.

I ocenia, że kluczowe będzie, jak na tę sytuację zareagują organy dyscyplinarne sądownictwa administracyjnego. - To jak zostanie potraktowany ten przypadek będzie dla społeczeństwa wskaźnikiem, czy faktycznie mogą w sądzie liczyć na to, co obiecuje im konstytucja, czyli na prawo do sprawiedliwego rozpatrzenia ich indywidualnej sprawy – konkluduje Pilitowski.

Orzecznictwo
Powoływanie się bywa możliwe

W posiłkowaniu się argumentacją z innej sprawy - ale przy wskazaniu podstawy prawnej i jej wyjaśnieniu - niczego złego nie widzi Naczelny Sąd Administracyjny (syg. akt: I FSK 155/16, II FSK 1889/16). Praktykę tę stosuje się głównie wtedy, kiedy wykładnia przepisów utrwalona jest w orzecznictwie. Nie ma wówczas potrzeby - w przypadku jej akceptacji, w podobnych sytuacjach - do odmiennego jej uzasadniania, aby uzyskać ten sam rezultat. W praktyce oznacza to, że orzekając w sprawie tożsamego problemu prawnego i podzielając stanowisko "poprzednika", sąd ma prawo oprzeć się na uzasadnieniu wcześniej wydanego wyroku. Zwłaszcza w sprawach, które toczyły się między tymi samymi stronami i przy wskazaniu tego wyroku, z którego korzystał. A także zaznaczając, że podziela poglądy wyrażone już przez inny skład orzekający. 

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Wiesław Kozielewicz, prezes Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego

Głównym zadaniem i jednocześnie obowiązkiem każdego sędziego jest wymierzanie sprawiedliwości. Sędzia swoje obowiązki, jak głosi rota ślubowania, ma wypełniać sumiennie, czyli skrupulatnie, rzetelnie, dokładnie. Zatem sędzia podejmując konkretną decyzję w postępowaniu powinien czynić to po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym w sprawie, dokonaniu jego oceny i przeanalizowaniu go pod kątem zastosowania przepisów odpowiednich dla danego stanu faktycznego. W zasadzie nie ma dwóch identycznych spraw, zdarzają się natomiast sprawy o zbliżonym stanie faktycznym. Niejednokrotnie natomiast spotykamy się w praktyce z identycznymi kwestiami prawnymi, które występują w różnych sprawach. Wtedy oczywiście jest dopuszczalne powołanie się, nawet na zasadzie cyt. ,,kopiuj wklej”, na pogląd prawny wyrażony w innej sprawie, jeśli sędzia ten pogląd podziela i stosuje go rozstrzygając daną sprawę. Nie można natomiast przyjąć, iż sędzia ,,wprowadzając” do napisanego przez siebie uzasadnienia duże fragmenty z uzasadnienia wyroku z innej sprawy, wraz z oznaczeniami stron z tej innej sprawy, sumiennie wykonywał swoje obowiązki, gdyż może to wskazywać na to, iż nie zapoznał się dokładnie z materiałem zgromadzonym w sprawie w której przecież orzekał. Takie zachowanie sędziego może stanowić podstawę do rozważenia wszczęcia wobec niego postępowania dyscyplinarnego.        

Chodzi o serię trzech orzeczeń warszawskiego sądu administracyjnego z lutego, do których treści dotarła właśnie Rzeczpospolita. W sprawach tych orzekały inne składy sędziowskie, które wydały podobne decyzje i jeszcze podobniejsze – a w znacznej mierze identyczne - uzasadnienia.

Walka o koncesje dla aptek i bliźniacze uzasadnienia wyroków

Pozostało 97% artykułu
Nieruchomości
Jak kwestionować niezgodne z prawem plany inwestycyjne sąsiada? Odpowiadamy
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Praca, Emerytury i renty
Krem z filtrem, walizka i autoresponder – co o urlopie powinien wiedzieć pracownik
W sądzie i w urzędzie
Jak otrzymać bon energetyczny? Jest wzór wniosku
Nieruchomości
Większe odległości od działki sąsiada. Jakie zmiany się szykują
Administracja
Rzeka zabrała część nieruchomości. Kiedy przysługuje odszkodowanie?